Napęd hybrydowy – czy warto?

Historia napędu hybrydowego

Pierwszy o patent w zakresie napędu spalinowo-elektrycznego z przechowywaniem energii w akumulatorach zgłosił się William H. Patton w 1889 r. Miał znaleźć zastosowanie w lokomotywach, tramwajach oraz jednostkach pływających.

W 1900 r. Ferdinand Porsche zaprojektował spalinowo-elektryczny pojazd Mixte, z napędem na cztery koła i elektrycznymi silnikami zasilanymi z akumulatorów i/lub silnika spalinowego.

Jeśli o rozwój napędów hybrydowych w motoryzacji, w międzyczasie pojawiały się prototypy i nowe rozwiązania (o jednym przeczytasz w tym artykule). Na przykład w 1989 r. firma Audi przedstawiła prototyp Audi Duo, z silnikiem benzynowym (napędzającym przednie koła) oraz elektrycznym (na tylne koła), z baterią ładowalnych akumulatorków niklowo-kadmowych. Był to więc pierwszy napęd hybrydowy typu plug-in

Przełom miał miejsce w roku 1997, gdy ruszyła seryjna produkcja samochodów Toyota Prius. Do dnia dzisiejszego jest to najpopularniejszy model samochodu kryjącego w sobie napęd hybrydowy. Według danych na początek 2017 r., na świecie sprzedano łącznie ponad 6 mln egzemplarzy tego modelu!

Napęd hybrydowy zdobył popularność dzięki temu samochodowi -- Toyota Prius.
Najpopularniejszy pojazd z napędem hybrydowym, Toyota Prius.

Napęd hybrydowy typu plug-in

W tej chwili na rynku można zauważyć rosnącą popularność zdobywa napęd hybrydowy plug-in, czyli nic innego, jak samochód hybrydowy z większym, ładowalnym (z zewnątrz) akumulatorem.

O ile w tradycyjnym samochodzie napęd elektryczny może działać na baterii tylko przez kilka kilometrów, to napęd hybrydowy typu plug-in pozwala na zwiększenie tego dystansu nawet do kilkudziesięciu kilometrów.

Przykładowo, Toyota Prius Plug-In jest w stanie korzystając z prądu przejechać nawet 50 km, a maksymalna prędkość w tym trybie pracy to 135 km/h. Co oczywiste, nie da się tych dwóch maksimów połączyć, bo im szybsza jazda, tym większe zużycie energii.

Napęd hybrydowy typu plug-in wydaje mi się świetnym kompromisem między napędem elektrycznym a samochodem o dużym zasięgu i krótkim czasie ładowania. Samochody w pełni elektryczne mogą mieć zasięg rzędu kilkuset kilometrów (np. Tesla), ale ładowanie ich akumulatorów trwa bardzo długo. No i czasem jest problem, gdzie naładować samochód elektryczny, bo np. w Polsce brakuje takich stacji.

Ładowalną hybrydę można na krótkich dystansach eksploatować na akumulatorach, jeżdżąc bezemisyjnie i prawie za darmo, zaś na kilka wyjazdów w roku na krótsze i dłuższe urlopy, będziemy tankować go na zwykłych stacjach paliw. 

Napęd hybrydowy – zalety i wady

Pierwszą i podstawową zaletą napędu hybrydowego jest niższe zużycie paliwa, niż w przypadku samochodu benzynowego, czy nawet diesla! Oczywiście tę różnicę zauważymy wyłącznie w cyklu mieszanym i w mieście. W trasie samochód z napędem hybrydowym zużyje więcej paliwa, bo jest cięższy i ma więcej podzespołów wymagających napędzania / zasilania.

Wadą jest oczywiście większy koszt takiego pojazdu. Ale czasem trudno to dobrze przeliczyć. Przykładowo, w chwili pisania tego artykułu Toyota Auris z silnikiem 1,6/132 KM kosztuje 66 400 zł a z napędem hybrydowym i silnikiem 1,8/136 KM kosztuje 84 400 zł. Rzecz w tym, że w wersji z tradycyjnym napędem nie mamy do wyboru automatycznej skrzyni biegów.

Z punktu widzenia ochrony środowiska znaczenie może mieć również temat produkcji i późniejszej utylizacji pakietów akumulatorów.

Tu jest osobny, obszerniejszy materiał, omawiający wady i zalety napędu hybrydowego.

Kolejne strony artykułu: strona 1 strona 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *