RSS

Friday, July 30, 2010

Największa rafineria do produkcji bioetanolu

Opublikowane przez Kathierina dnia 10.12.2009 o godzinie 00:34

Największa rafineria do produkcji bioetanolu ma produkować rocznie paliwo z ok. 1,2 miliona ton pszenicy paszowej. Jej budową zajmuje się Grupa Ensus; przetwórnia pszenicy powstaje w Wilton w północno – wschodniej Anglii. Do wytwarzania bioetanolu (i nie tylko, bo fabryka produkować też będzie wysokobiałkową paszę oraz dwutlenek węgla dla przemysłu spożywczego) wykorzystywana będzie pszenica z upraw lokalnych. Kłania się więc przedsiębiorczość realizowana zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, tj. wykorzystująca lokalne surowce, by ograniczyć koszty, zużycie energii oraz zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska poprzez wyeliminowanie transportu na znaczne odległości.

Rocznie powstawać ma 400 milionów litrów bioetanolu – z pszenicy uprawnej. I tu tkwi największy szkopuł – ponieważ uprawa zbóż pociąga za sobą wyręby lasów i zagarnianie pod pola powierzchni łąk i innych naturalnych struktur, które są ostojami dla setek tysięcy stworzeń.

Pędu przemysłu w kierunku produkcji biopaliw się nie zatrzyma (tak samo, jak ciągotek ludzkich ku wygodzie i wciąż nowym zdobyczom motoryzacji). No i regulacje prawne zmierzają w kierunku podwyższania udziału biopaliw w ogólnej strukturze asortymentu paliwowego. Cześć ekologów uważa jednak, że wytwarzanie biopaliw z roślin uprawnych jest złem niekoniecznym, które można zastąpić alternatywnymi rozwiązaniami, np. wytwarzaniem eko-paliwa z wykorzystaniem alg, bakterii, odpadów organicznych czy roślin porastających nieużytki.

rafineria

Kontrowersje wokół fabryk takich jak angielska rafineria pojawiać się będą pewnie jeszcze długo. Na złagodzenie krytyki napiszę, że zakład będzie oddawał nadwyżki produkowanej przez siebie energii cieplnej i elektrycznej nie w eter, ale sąsiednim przedsiębiorstwom.

Produkcja w rafinerii ma ruszyć jeszcze w tym roku przed Bożym Narodzeniem.

Źródło: „Green Diary”

E-Fuel Micro Fueler, czyli domowa stacja bioetanolowa

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 13.11.2009 o godzinie 07:03

Od dawna fascynuje mnie koncepcja życia w sposób niezależny od dostaw energii z zewnątrz. Oprócz odłączenia się od sieci elektroenergetycznej (czyli budowy domu autonomicznego) chciałbym też zapomnieć o konieczności kupowania paliwa na stacji benzynowej. Jednym z pomysłów jest produkcja gazu drzewnego, myślałem też o produkcji biodiesla — a dziś wpadłem na świetne urządzenie do produkcji bioetanolu. Mam samochód benzynowy, który na biodieslu nie pojedzie — a na bioetanolu może już da radę? Przeczytaj cały artykuł »

Topinambur – słonecznik bulwiasty

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 08.11.2009 o godzinie 17:34

Kilka tygodni temu moja niewielka kolekcja roślin energetycznych wzbogaciła się o kolejny gatunek. Tym razem na działce posadzony został przeze mnie topinambur, którego bulwy dostałem w prezencie od kolegi.

Topinambur, inaczej znany jako słonecznik bulwiasty (Helianthus tuberosus), to roślina nieco zapomniana. Moim zdaniem zupełnie niesłusznie. Nie dość, że roślina jest świetnym surowcem energetycznym, to jeszcze nadaje się do jedzenia i stanowi podstawę dla wielu wyszukanych potraw. :) Przeczytaj cały artykuł »

Paliwo Nazimka

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 09.09.2009 o godzinie 07:32

Od dobrych kilku miesięcy w polskim internecie krążą przeróżne artykuły, opinie i dyskusje, dotyczące pomysłu prof. nzw. dr. hab. Dobiesława Nazimka z UMCS, który chce produkować paliwo z dwutlenku węgla. Postanowiłem poświęcić kilka godzin pracy i zebrać na potrzeby tego bloga wszystkie najistotniejsze informacje na temat tego pomysłu. A potem podsumować całość komentarzem.

Tytułem wstępu, kilka słów na temat samego Dobiesława Nazimka. Tytuł magistra chemii zdobył w roku 1969, doktorem jest od 1976, habilitację uzyskał w 1989 roku. W tej chwili jest profesorem nadzwyczajnym UMCS i kierownikiem Zakładu Chemii Środowiskowej.

O co chodzi? Przeczytaj cały artykuł »

Jak zaprząc mikroby do pracy przy produkcji biopaliw?

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 25.08.2009 o godzinie 00:25

Mikroby bywają wygodnickie i jak na nasze, ludzkie, potrzeby, zbyt leniwe w produkowaniu substancji, które człowiek mógłby wykorzystać jako biopaliwo. Tyle tylko, że drobnoustroje dobrze „wiedzą” ;-) , co robią, wytwarzając jedynie tyle określonych substancji, ile im trzeba. Ewentualna nadwyżka produkcyjna mogłaby je zabić.

Dlatego najprościej zmusić mikroorganizmy do zwiększonej pracy, zmieniając ich garnitur genetyczny. Tak też w Ohio University postąpiono z pewnym szczepem bakteryjnym, który wytwarza w procesie fermentacji butanol. Jeśli do tej pory substancja ta kojarzyła się głównie z rozpuszczalnikiem, pora na weryfikację: Amerykanie twierdzą, że butanol ma potencjał. By stać się biopaliwem. Tyle, że musiałoby go powstawać podczas fermentacji o wiele więcej niż powstaje do tej pory. I tak, dzięki kombinacjom inżynierów genetycznych, powstał mutant - szczep, który potrafi produkować dwukrotnie więcej butanolu niż jego naturalny odpowiednik. Twórcy pomysłu zastąpienia benzyny butanolem wierzą, że pomysł się przyjmie.

butanolSceptycznie osądzę, że na pewno nie w najbliższym czasie. Przynajmniej do chwili, gdy bioprodukcja butanolu wejdzie w etap masowy. Bo jak tu mówić o ekonomiczności zastępowania benzyny butanolem, jeśli koszt wytworzenia galonu tego ostatniego jest obecnie nieco wyższy od kosztów produkcji galonu beznyny? Ekologia, by prawdziwie służyła naturze powinna mieć jeszcze przedrostek EKO(-nomiczna). Nie wierzę, by znalazł się kierowca, który z czystego poczucia odpowiedzialności za środowisko naturalne będzie tankował ekologiczne, horrendalnie drogie biopaliwo.

Źródło: Huliq

Fot.: Wikipedia