Smutny, ale wcale nie dziwny koniec biodiesla rolniczego w Polsce

Niemal tydzień temu w Natemat.pl pojawił się artykuł o wiele mówiącym tytule „Smutny koniec szejka biodiesla. Rolnik chce, ale nie może w Polsce produkować paliwa”.

A mnie ten koniec wcale nie dziwi. Bo od samego początku uważałem przepisy pozwalające rolnikom na produkcję biodiesla na własne potrzeby za olbrzymi błąd. Niestety, nigdzie nie napisałem na ten temat artykułu, więc nie mogę teraz powiedzieć „ja wiedziałem, że tak będzie”. Tak, jak mogłem to zrobić ostatnio. ;)

Dowodem na to, że uważałem całą tę inicjatywę za chybioną jest właśnie to, że nie napisałem tego tekstu.  Czytaj dalej…

Produkcja biodiesla

Produkcja biodiesla z oleju roślinnego czy nawet zużytego oleju po smażeniu frytek jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. W tym celu nie jest potrzebna żadna skomplikowana aparatura, niedostępne dla przeciętnego śmiertelnika surowce, ani wiedza tajemna.

Przy odrobinie wysiłku możliwa jest produkcja biodiesla w garażu, z użyciem jednej plastikowej butelki. Będzie to dość żmudna praca, ale jak najbardziej jest to wykonalne.

Oczywiście możliwe jest również użycie bardziej wyspecjalizowanych urządzeń stworzonych do tego celu. Ułatwiają one znacząco pracę, wykonując dużą część zadań za użytkownika. Na przykładzie takiej właśnie instalacji chciałbym dziś opisać, jak wygląda produkcja biodiesla. Czytaj dalej…

Kogo dziwi mała popularność dopłat do domów energooszczędnych?

Byłem nieco zdziwiony, gdy w serwisie wyborcza.biz trafiłem na artykuł Marka Wielgo „Mało dopłat do budowy domów energooszczędnych. Winne procedury”, który zaczyna się takimi słowami:

Kredyt z dopłatą Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zaciągnęło do tej pory zaledwie 49 inwestorów budujących energooszczędne domy jednorodzinne. W Funduszu wciąż liczą jednak na to, że w najbliższych latach powstaną ich setki, a może nawet i tysiące.

A dokładniej to zdziwiło mnie, że kogoś taka sytuacja może dziwić. Czytaj dalej…

Czy trzeba bać się spalarni śmieci?

Media w stanie paniki, do Dąbrowy Górniczej płynie transport 70 ton toksycznych odpadów. A mieszkańcy histeryzują, bo nie życzą sobie spalania takich odpadów w swojej okolicy! Tak przynajmniej sprawę relacjonuje serwis wiadomosci.gazeta.pl.

A czy rzeczywiście należy bać się spalania śmieci? Moim zdaniem — tak.

Ale nie w dużych spalarniach śmieci, tylko w domowych ogniskach, kotłach i piecykach. Czytaj dalej…

Domowe bezpieczeństwo energetyczne po polsku

Osiągnąć bezpieczeństwo energetyczne w skali całego kraju, całej gospodarki, jest niezmiernie trudno. Wymaga to bowiem olbrzymich inwestycji, planowania w wieloletniej perspektywie, a czasem wręcz likwidacji całych zakładów przemysłowych.

Na szczęście w skali domu jednorodzinnego o to jest łatwiej. A pod pewnymi względami — zupełnie łatwo. Czytaj dalej…