Czy opłaca się budować dom niskoenergetyczny lub pasywny?

Jakiś czas temu jeden z Czytelników zadał mi pytanie: czy warto budować dom pasywny. Odpowiedź na to pytanie zależy bardzo mocno od tego, jak zdefiniujemy „warto”. Spróbuję jednak jej tu na łamach wpisu i poniższego filmu udzielić.

Jeśli chodzi o oszczędności wyrażone w złotówkach, to obliczenia są dość łatwe. Musimy tylko sprawdzić, ile więcej zapłacimy za doprowadzenie budynku do standardu domu pasywnego, czy niskoenergetycznego. Na ten koszt złożą się między innymi:

  • więcej styropianu w ścianie, albo pianka poliuretanowa zamiast styropianu (droższa, ale ma niższy współczynnik przewodzenia ciepła i przez to lepiej izoluje),
  • więcej wełny mineralnej w dachu,
  • lepsze okna, np. trzyszybowe,
  • może nieco inna bryła budynku, by umożliwić pozyskiwanie energii słonecznej.

Trzeba też sprawdzić, o ile taniej będziemy mogli ogrzewać ten dom po doprowadzeniu go do standardu domu niskoenergetycznego. Czytaj dalej…

Amerykańskie miasteczko, które wytwarza 100% energii z OZE

Czytelnicy mojej strony na pewno kojarzą, że jestem umiarkowanym entuzjastą odnawialnych źródeł energii. Bardzo podoba mi się ich zastosowanie, ale nie za wszelką cenę. Nie popieram zwłaszcza ich używania tam, gdzie przeczy to rachunkowi energetycznemu. Bo dopłacanie do chęci bycia eko jestem w stanie zrozumieć.

Z radością przyjąłem więc informacje, na które trafiłem niedawno — że jedno z amerykańskich miasteczek (w którym mieszka ok. 42 000 osób) wytwarza rocznie tyle energii ze źródeł odnawialnych, ile zużywa. Czytaj dalej…

Turbina gazowa w walizce

Przenośne źródła energii elektrycznej do tej pory najczęściej występowały pod postacią benzynowych lub dieslowskich agregatów prądotwórczych. Dziś to się powoli zmienia, także za sprawą dużo za drogich przenośnych elektrowni słonecznych (fotowoltaicznych).

Ale taki wynalazek widziałem po raz pierwszy w życiu

Turbina gazowa zapakowana do tej walizki jest (według zapewnień producenta) najmniejszą na świecie, ma bowiem średnicę 8 cm i długość 12 cm (wraz z generatorem), waży ok. 1 200 g. Kręci się z prędkością obrotową nawet rzędu 400 000 obrotów na minutę!  Czytaj dalej…

Kanalizacja, czyli lepszy sposób usuwania śmieci

Nie da się ukryć, że olbrzymi wpływ na nasze środowisko mają wytwarzane przez nas odpady. Problemem jest nie tylko ich zagospodarowanie (bo póki co recykling w Polsce to mrzonka), ale też ich usuwanie. Może nie jest to problem organizacyjny (bo przecież uzgodnić trasę przejazdu śmieciarki można w sposób banalnie łatwy), ale stanowi to kolejny nasz wkład w zanieczyszczenie środowiska.

A co by było, gdybym Ci pokazał sposób na zmniejszenie ilości kursów śmieciarki, który nie będzie wymagać dużych wyrzeczeń dla mieszkańców domu czy mieszkania? Czytaj dalej…

Opłacalność zakupu auta elektrycznego wg Money.pl

Wczoraj wpadłem na artykuł w portalu money.pl odnośnie opłacalności zakupu samochodów elektrycznych (czy raczej jej braku). Pojazdom elektrycznym poświęciłem już tu na łamach bloga trochę uwagi i pomyślałem, że warto się tematowi przyjrzeć bliżej. Tym bardziej, że dotyczył także opłacalności pod względem wpływu na środowisko.

Autor tekstu słusznie punktuje, że sprawność silnika spalinowego jest rzędu 33%, a elektrycznego — rzędu 90%. To prawda, choć to tylko część prawdy. Bo przecież istotna jest raczej sprawność całego napędu. A tu musimy uwzględnić np. straty energii na wszelkich przekładniach, napęd urządzeń pomocniczych, ale także na sprawność magazynowania energii w pojeździe. Czytaj dalej…