Nie za moim oknem!

Każdy z nas chciałby korzystać z taniej energii elektrycznej niezawodnie dostarczanej do domowego gniazdka, dobrego dojazdu, rozbudowanej i szybkiej komunikacji publicznej.

Niestety, wszystkie te rzeczy wymagają inwestycji, które psują widok za oknem, albo generują hałas i trochę spalin. Często więc ludzie się burzą, krzycząc, że nie chcą wiatraków / pętli autobusowej / linii kolejowej / linii przesyłowej / transformatora / elektrowni jądrowej za oknem.

NIMBY, Not In My Back Yard, czyli nie na moim podwórku. To znany na całym świecie problem. Trudny do rozwiązania.

Czytaj dalej…

Zimowe rekordy produkcji z OZE

Nie dalej jak latem pisałem o rekordowym udziale odnawialnych źródeł energii w produkcji prądu w polskim systemie elektroenergetycznym. Latem mamy dużo prądu z fotowoltaiki, więc takie rekordy nie dziwią.

W czerwcu momentami nawet 2/3 prądu pochodziło z OZE. Tymczasem bardzo dobre wyniki udało nam się wykręcić na przełomie 2022 i 2023 roku.

W czasie świąteczno-noworocznej przerwy, gdy zapotrzebowanie na prąd spada, konieczne było nawet ograniczanie produkcji energii elektrycznej z turbin wiatrowych, ponieważ była zwyczajnie zbyt duża do bezpiecznego zagospodarowania w kraju.

Czytaj dalej…

Trzy proste metody na wykorzystanie odnawialnych źródeł energii

Energia odnawialna to źródła energii, które ze względu na sposób funkcjonowania nie ulegną wyczerpaniu w dającej się przewidzieć przyszłości. Dotyczy to na przykład energii słonecznej docierającej do powierzchni globu, ale także energii wiatrowej czy energii spadku wody.

W zasadzie wszystkie te metody są bezpośrednio lub pośrednio zasilane przez słońce. Ruch powietrza na globie również jest efektem działania słońca. Słońce odparowuje wodę z oceanów, a ruch powietrza przenosi parę wodną nad góry, gdzie się skrapla i zasila rzeki.

Czytaj dalej…

Blok ogrzewany za darmo prądem ze słońca

Ciekawy artykuł czytałem ostatnio w serwisie fakt.pl, omawiający dość ciekawą instalację na jednym z bloków w Szczytnie. Moją szczególną uwagę zwróciły trzy aspekty.

Pierwszym, co zwróciło moją uwagę, jest ogrzewanie bloku mieszkalnego o powierzchni ponad 2 000 m² pompami ciepła. Pompy ciepła to urządzenia, które działają niczym lodówka albo klimatyzator, tylko na odwrót — pobierają ciepło z gruntu lub powietrza i oddają je do pomieszczeń. Do 2013 roku budynek oddawano ciepłem z kotłowni, płacąc za to ok. 100 000 PLN rocznie. W 2013 zamontowano pompy ciepła o mocy 120 kW oraz panele fotowoltaiczne o mocy niecałych 40 kWp na dachu budynku. Ówczesna instalacja miała służyć wyłącznie do celów grzewczych, a ciepłą wodę użytkową przygotowywano w kotłach gazowych. W tym układzie prąd do pomp ciepła kosztował ok. 42 000 PLN rocznie

W 2017 roku zamontowano próżniowe kolektory słoneczne i wyrzucono piecyki gazowe co przyniosło dalsze oszczędności.

Czytaj dalej…

Magazynowanie prądu w domu, bez użycia baterii

Trafiłem ostatnio na YouTube na materiał dotyczący pomysłów na magazynowanie energii w domach jednorodzinnych, które nie wymagałyby instalowania żadnych pakietów akumulatorów. Co więcej, nie byłoby konieczne także posiadanie przez właścicieli samochodów elektrycznych ani nawet hybrydowych, o których wykorzystaniu jako domowego magazynu prądu już kiedyś pisałem (dobre 5 lat temu…).

Tak naprawdę to wdrożenia w życie takich rozwiązań potrzeba byłoby tylko większej elastyczności po stronie sprzedawców energii elektrycznej oraz większej elastyczności użytkowników tej energii. Całość mogłaby w zasadzie odbywać się z użyciem dostępnych dziś i niedrogich rozwiązań technicznych, z których duża część już teraz bywa montowanych w naszych domach i mieszkaniach.

Mowa oczywiście o przechowywaniu energii pod postacią ciepła lub chłodu. Gdyby dobrze tym zarządzić, możliwe byłoby przenoszenie części zapotrzebowania na prąd z okresów, gdy jest ono największe, do momentów, w którym prądu w sieci mamy więcej.

Czytaj dalej…