Elektrownia wiatrowa

Jeśli interesują Cię nie elektrownie wiatrowe, tylko elektrownie słoneczne (tj. ogniwa fotowoltaiczne i niezbędny osprzęt), zajrzyj do sklepu modern Home.

Elektrownia wiatrowa to przedsiębiorstwo produkujące energię elektryczną, wykorzystujące do tego turbiny wiatrowe.

Energia elektryczna uzyskana z wiatru jest ekologicznie czysta, gdyż jej wytworzenie nie pociąga za sobą spalania żadnego paliwa, jeśli nie liczyć nakładów inwestycyjnych.

Światowym potentatem w produkcji energii wiatrowej są Niemcy (ok. 40% produkcji w skali całego globu).

Aby uzyskać 1 MW (megawat) mocy, wirnik turbiny wiatrowej powinien mieć średnicę około 50 metrów. Ponieważ duża konwencjonalna elektrownia ma moc sięgającą nawet 1GW (gigawata), tj. 1000 MW, to jej zastąpienie wymagałoby użycia nawet do 1000 takich generatorów wiatrowych. W niektórych krajach budowane są elektrownie wiatrowe składające się z wielu ustawionych blisko siebie turbin. Jednak opinia publiczna bywa niekiedy nieprzychylna takim inwestycjom, gdyż szpecą one krajobraz. Dlatego też przyszłość elektrowni takiego typu jest niepewna. Jednak niewielkie pojedyncze turbiny mogą być dobrym źródłem energii w miejscach oddalonych od centrów cywilizacyjnych, gdzie brak jest połączenia z krajową siecią energetyczną.

W Polsce tylko w niewielu miejscach sezonowo prędkość wiatru przekracza 4m/sek, co uznawane jest za minimum, aby mogły pracować urządzenia prądotwórcze wiatraków energetycznych. Średnia prędkość wiatrów wynosi 2,8 m/s w porze letniej i 3,8 m/s w zimie. Konsekwencją niskiej wietrzności jest to, że elektrownia wiatrowa wybudowana w Danii dostarczy 100 kW (kilowatów), podczas gdy taka sama elektrownia wybudowana w rejonie Szczecina dostarczy tylko 17,3 kW. Na terenie Polski przeważają strefy ciszy wiatrowej, czego doświadczyli ponoszący straty posiadacze kilku elektrowni wiatrowych. Tylko nad Bałtykiem oraz w okolicach Suwalszczyzny można mówić o jakimkolwiek rozwoju wiatraków (polskim „zagłębiem wiatrowym” jest przybrzeżny pas w okolicach Darłowa). Specjaliści z Politechniki Szczecińskiej twierdzą wręcz, że rola energii wiatrowej w bilansie energetycznym Polski jest i będzie w przyszłości pomijalnie mała, co jednakże nie przeszkadza Niemcom budować licznych farm wiatrowych (na każdej liczba turbin idzie w dziesiątki) w odległości <50 km od przejścia granicznego w Kołbaskowie. Jednakże i oni mieli już okazję zetknąć się z tym problemem – w 2003 roku upalne lato nad większością obszaru Europy spowodowało ciszę wiatrową o rozmiarach klęski: stanęły wiatraki, i gdyby nie konwencjonalne źródła energii, na wielu terenach zabrakłoby prądu. W ogóle problem ciszy wiatrowej wydaje się być niedocenianą do tej pory przeszkodą w planach wykorzystania energii wiatru – w Niemczech istnieje ok. 16 tysięcy turbin wiatrowych, mogących produkować do 15% zapotrzebowania na energię elektryczną, jednak problemy ze zjawiskiem ciszy wiatrowej powodują, że produkują tej energii zaledwie 3%.

Turbiny wiatrowe w krajobrazie Hiszpanii

Turbiny wiatrowe w pięknym krajobrazie Hiszpanii.
Zdjęcie za pozwoleniem Pictures of Spainlink zewnętrzny

Kontrowersje

Problem stanowi fakt, iż wg najnowszych badań farmy wiatrowe poważnie zagrażają ptactwu, zaś wzdłuż Odry przebiega szlak ich sezonowych wędrówek południkowych. Na ten problem zwracają też uwagę światowi ekolodzy, m.in. ze Szkocji i USA. Stwierdzono, że szkockie elektrownie wiatrowe przyczyniają się do ginięcia zagrożonych gatunków ptactwa (m.in. sokołów, orłów i latających na małych wysokościach drzemlików), a amerykańska organizacja pozarządowa Center for Biological Diversity policzyła, że turbiny jednej tylko lokalnej elektrowni wiatrowej zabijają corocznie nawet do 1,3 tys. latających ptaków drapieżnych.

Ponadto farmy wiatrowe szpecą krajobraz i nie pozwalają na wykorzystanie terenów np. w zakresie agroturystyki. Farmy te emitują także ogromny hałas, który obecnie uznawany jest za zanieczyszczenie – więc uniemożliwają zabudowę terenu w ich otoczeniu. Zauważono również, że ludzi mieszkających w pobliżu wiatraków bardzo denerwują światła ostrzegawcze migające nocą oraz błyski słoneczne odbijające się od łopat wiatraków w dzień. Faktycznie tereny zajęte przez farmy wiatrowe mogą być używane tylko rolniczo, a krajobraz będący elementem chronionym prawnie pozostaje przez nie mocno zniszczony – m.in. nie jest de facto możliwe budowanie farm w parkach krajobrazowych.

Jednym z argumentów dot. potrzeby budowania elektrowni wiatrowych na świecie był problem konieczności zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery – jednak z ostatnich raportów organizacji Greenpeace wynika, że rozwój energetyki wiatrowej jest, jak na razie, jednym z najdroższych sposobów rozwiązywania tego problemu.

Okazało się też, że elektrownie wiatrowe mogą niekorzystnie wpływać na lokalny klimat – większe skupiska wiatraków powodują wzrost temperatury powietrza nawet o 2°C i mogą być przyczyną zwiększenia szybkości wiatru o 2m/s.

W Polsce dodatkowym elementem utrudniającym zaistnienie tego źródła energii są kłopoty wynikające z polityki energetycznej firm-odbiorców energii, które żądają zapewnienia stałej wielkości dostaw oraz fakt, że na terenie Niziny Szczecińskiej istnieje zespół elektrowni zaspokajających potrzeby tego regionu, a przesył energii ze względu na straty jest nieopłacalny. Rozwojowi energetyki wiatrowej w Polsce wydają się też nie sprzyjać przepisy prawne – szacuje się, że same wydatki dot. uzyskania pozwolenia na budowę wiatraków często stanowią nawet 25% kosztów ogólnych uruchamiania elektrowni wiatrowej, natomiast możliwość uzyskania kredytów na taką budowę jest w Polsce niewielka.

Pomimo tych wszystkich kontrowersji Niemcy w Zatoce Pomorskiej chcą zbudować największą na świecie farmę wiatrową: 35 kilometrów na wschód od Rugii ma stanąć ok. 200 zakotwiczonych w dnie morskim wiatraków, których łączna moc ma docelowo wynosić 1000MW. Projektanci tego przedsięwzięcia zapewniają, że zadbali o to, by wiatraki nie kolidowały z trasami przelotu ptaków ani z międzynarodowymi szlakami żeglugi. Całość ma być ukończona do 2010 roku.

Raport Greenpeace oblicza, że do roku 2020 elektrownie wiatrowe będą produkować ok. 12% energii światowej.

Artykuł ten jest na licencji GNU Free Documentation License. Został napisany w oparciu o artykuł „Elektrownia wiatrowa” z serwisu Wikipedia.

Komentarzy do wpisu “Elektrownia wiatrowa”: 13.

  1. Piotr says:

    Dane Center for Biological Diversity o ilości ginących ptaków same w sobie są dość kontrowersyjne i wymagają sprawdzenia. Ptaki drapieżne nie występują w takich zagęszczeniach aby mogło ich zginąć w jednym miejscu 1,3 tyś w ciągu roku. Przykładowo w cały Kampinowskim Parku Narodowym jest około 300 par drapieżników

  2. Kolobrzeg2000 says:

    Prąd z elektrowni wiatrowych jest o 3-4 razy droższy niż prąd z konwencjonalnych Źródeł.
    Pieniądze która zapłacą konsumenci prądu czyli ty i ja wyładuje w Kieszeni Inwestora i Gminy.
    Wiatraki stoją przez 20 Lat w tym czasie Inwestor zarobi 20 milionów Euro .
    Całkowite przychody sumują się na 33 milionów euro ( inwestycja, przygotowania, koszty za wiatraki i serwisowanie)

    Czyli wasze pieniądze które wy zapłaciliście wędrują na Zachód do Niemiec, Hiszpanii itd.

    Tutaj znajdziecie Link Inwestora z rozłożeniem Budżetu i kwota Zyśków w Broszurce po Niemiecku

    http://www.profina.at/download/vienna-equity-windpower.pdf

    Pozdrawiam

    Kolobrzeg2000@hotmail.com

  3. uzytkownik says:

    tak przedstawiona sytuacja z tymi wiatrakami ze gorzej jak Czarnobyl szkodzi, szum przeszkadza, słońce razi —– szkoda ze lotniska w środku miasta czy mieszkanie przy ruchliwych ulicach w większych już miastach to nie szkodzą —– takie durnoty że sie *** chce. Propaganda dla ciemnoty.
    w niemczech maja 16 tys!!! wiatraków i produkują 40% energii dla calej kuli ziemskiej — i tam jakos mozan i ptakom nie przeszkadza, mieszkancom.

  4. AAA222 says:

    uzytkowniku, a skądżeś wytrzasnął te rewelacje ? W 2009 r. te 16 tys. niemieckich wiatraków (fakt, nastawiali ich pełno) wyprodukowało 37,8 TWh , czyli 6,7 % „niemieckiej” energii elektrycznej – 10 razy mniej niż niemieckie elektrownie cieplne i 3 razy mniej niż jądrowe. Z prostych rachunków wynika też, że jeśli Niemcy produkowaliby 40 % energii na wiadomej kuli, to tylko kraje UE zużywałyby tej energii 223 %. Jeśli natomiast te 37,8 TWh miałoby stanowić 40 % światowej produkcji energii elektrycznej z wiatru, to znaczyłoby to, że wszystkie elektrownie wiatrowe na wiadomej kuli są w stanie zaspokoić zaledwie nieco ponad połowę zapotrzebowania Polski (około 150 TWh).

  5. Darek says:

    Dane o ilosci zabijanych ptakow drapieznych sa zdecydowanie niewiarygodne.
    No chyba, ze farmy wiatrowe sa przez nie traktowane jak cmentarzyska sloni
    i wszystkie slepe i gluche ciagna do nich z terenu calego stanu 😉 Wraz z
    rozwijaniem sie konstrukcji wiatrakow problem halasu i wibracji bedzie
    zanikal. Mozna tez odsunac je na odpowiednia odleglosc od domow, wtedy
    jedyna uciazliwosc to krotki czas blyskania po oknach. Kiedys ogladalem
    program, gdzie mieszkancy nie chcieli dyskoteki, wiec poszli na ugode z
    wlascicielem wiatraka. Zafundowal on im dobre rolety zewnetrzne. To moze
    byc rozwiazanie, bo w zamian za kilka minut dziennego zaciemnienia
    otrzymujemy tansze ogrzewanie zima. Jednak nie kazdy typ wiatraka bedzie
    blyskal czy halasowal. Savoniusy z racji swej konstrukcji nie maja tych
    wad. Z doswiadczenia wiem, ze dobrze wywazony i wylozyskowany Savonius nie
    jest slyszalny w odleglosci 1m, bo… zaglusza go szum wiatru 🙂

    Jezeli chodzi o te rewelacje dot. wzrostu temperatury, to ile razy na
    roznych forach je czytam, tyle razy rece i nogi opadaja. To chyba normalne,
    ze tam gdzie jest tarcie wydziela sie cieplo. Ten sam efekt wystepuje w
    kazdym lesie, wiec takie skupiska drzew sa rownie nieekologiczne 😉 2
    stopnie sa rownie wiarygodne jak drapiezniki ginace tysiacami – w/g
    naprawde naukowych badan przeprowadzonych w Polsce ginac moga jedynie ptaki
    migrujace noca. Wiekszym zagrozeniem sa linie energetyczne. Zasada
    dzialania wiatraka opiera sie na tym, ze cisnienie powietrza przed nim jest
    wyzsze niz za nim. Jezeli ktos odkryl farme, gdzie wiatr za wiatrakiem
    wieje mocniej powinien dokladnie przyjrzec sie zjawisku – to klasyczne
    perpetuum mobile 😉 No, chyba ze mial na mysli strumienie o wiekszej
    predkosci, ale te powstaja po ominieciu kazdej przeszkody wystajacej ponad
    ziemie. Nawet holenderski rowerzysta zwieksza szybkosc omiatajacego go
    wiatru 😉

  6. lok says:

    Prawda jest tez taka ze inwestorzy ponoszą koszty i to nie małe ja osobiście słyszałem jak w gdyni siedze w knajpie a kołnierzyk złoży=eczy na eko-energie bo mu wybudowała wiatrak który nie działa a oni twierdzą ze to nie ich wina a on wali kasę w powietrze – W polsce to zawsze takie zgniłe jaja się pojawią

  7. majka says:

    wiatraki to pomysl bardzo dobry jesli chodzi o energie odnawialan, wiadomo ze sa rozne kontrowersje z tym zwiazane, ale to normalne zawsze sa, mnie jednak bulwersuje jak za budowe zabieraja sie firmy, ktore od razu ustawione sa na kombinacje jak to robi Eko-energia, uzywaja starych czesci przy budowie i nie koncza pozytywnie tego co zaczeli, a inwestorzy traca grube miliony

  8. Jacek (Poland) says:

    ok artykuł przepisany i stary. W 2010 roku moc elektrowni wiatrowych na świecie ociągnie niemal 200 GW z czego 40GW a Chinach tyle samo w USA a Niemczech jakieś 27 GW.
    Chiny w tym roku dodadzą najwięcej bo 15 GW dla porównania UE jakieś 10 GW.
    Tak proszę państwa zmienia się Świat. Aha i typowa turbina to już nie 1 MW tylko 2 lub 3, a na morzach stawia się jak w Niemczech nawet 5. Norwegowie projektują właśnie 10 MW turbinę.

  9. AAA222 says:

    @Jacek (Poland), zmienia się, ale tylko trochę. Udział elektrowni wiatrowych w całkowitej mocy zainstalowanej wzrósł na świecie pomiędzy 2008 i 2009 r. z 2,6 % do 3,3 %, po 2010 r. przekroczy pewnie nieco 4 %. Udział energii z elektrowni wiatrowych w ogólnej ilości energii wyprodukowanej na świecie wzrósł w tym czasie z 1,6 % w 2008 r. do 2,1 % w roku 2009. Te wskaźniki w najbliższych latach pewnie jeszcze wzrosną, nie za bardzo, bo wiatraka nie można postawić gdziekolwiek, a w pierwszej kolejności stawia się je w lokalizacjach najkorzystniejszych.
    Jeśli chodzi o statystyki (USA i świat) dla OZE, to tu znajdziecie „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć, ale baliście się zapytać”.

  10. Kolobrzeg2000 says:

    Wiatraki to ekonomiczna Katastrofa. Rok ma 8760 godzin.
    Wiatr na Ladzie tylko wieje przeciętnie 1400 Godzin w Roku i to jeszcze nie z całej siły. Skuteczność wiatraków jest poniżej 15%.
    Jaki Chef na świecie by kupił Maszynę która produkuje tylko 15% czasu?
    Bez Subwencji nie obejdą sie takie wiatraki. A Subwencje zawsze oznaczają podwyszkę Prądu lub Podatku.
    trzeba pomyśleć zanim sie rujnuje Polskich Podatników na zysk bogatych Inwestorów

  11. don Kichot says:

    Trudno to sobie wyobrazić, aczkolwiek wszystko ma swoje plusy i minusy. 😉 Warto się w tym momencie zastanowić czy chcemy chronić ptaszki i krajobraz czy wiatraki, bo jeśli zdecydujemy się uparcie chronić zwierzynę to zrównajmy wszystkie wiatraki z ziemią, ale później nie narzekajmy na jakieś inne, wyssane z palca, sprawy. Jednak jeżeli popatrzeć to z innej strony.. jeśli wiatraki ma stawiać firma p.Santy – Ekoenergia – to ja faktycznie wolę żeby taki bubel nie zakłócał spokoju ekologów. 🙂

  12. Pingback: Czesi nie chcą elektrowni wiatrowych | Nowa Stepnica

  13. Pingback: Czesi nie chcą elektrowni wiatrowych | Nowa Stepnica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *