Amerykańskie miasteczko, które wytwarza 100% energii z OZE

Czytelnicy mojej strony na pewno kojarzą, że jestem umiarkowanym entuzjastą odnawialnych źródeł energii. Bardzo podoba mi się ich zastosowanie, ale nie za wszelką cenę. Nie popieram zwłaszcza ich używania tam, gdzie przeczy to rachunkowi energetycznemu. Bo dopłacanie do chęci bycia eko jestem w stanie zrozumieć.

Z radością przyjąłem więc informacje, na które trafiłem niedawno — że jedno z amerykańskich miasteczek (w którym mieszka ok. 42 000 osób) wytwarza rocznie tyle energii ze źródeł odnawialnych, ile zużywa. Czytaj dalej…

Domowe bezpieczeństwo energetyczne po polsku

Osiągnąć bezpieczeństwo energetyczne w skali całego kraju, całej gospodarki, jest niezmiernie trudno. Wymaga to bowiem olbrzymich inwestycji, planowania w wieloletniej perspektywie, a czasem wręcz likwidacji całych zakładów przemysłowych.

Na szczęście w skali domu jednorodzinnego o to jest łatwiej. A pod pewnymi względami — zupełnie łatwo. Czytaj dalej…

Negawaty w każdym domu

Dzisiejszy wpis jest bezpośrednim rozwinięciem tego, o czym zacząłem pisać pod koniec poprzedniego artykułu. Czyli o tym, że przecież każdy z nas mógłby zgadzać się na wyłączanie w jego domu konkretnych urządzeń elektrycznych. Być może w skali kraju mogłoby to pozwolić na uniknięcie energetycznej katastrofy?

W 2008 r. gospodarstwa domowe zużyły 23% energii elektrycznej w skali kraju, a przemysł — prawie 37%. Prognozuje się, że proporcje przez kolejne 15 lat będą podobne (z lekkim wzrostem zużycia w gospodarstwach domowych i spadkiem w przemyśle). Oczywiście w przemyśle łatwiej obniżyć zapotrzebowanie na energię elektryczną po prostu wyłączając konkretne duże urządzenia (np. elektryczne piece). Problem polega na tym, że czasem takie awaryjne wyłączenie jednego urządzenia może zatrzymać cały proces technologiczny, a później może oznaczać konieczność długotrwałego i kosztownego ponownego uruchomienia. Czytaj dalej…

Czy należy się martwić stanem polskiej energetyki?

To już któryś z kolei dość alarmujących artykułów ostatnio opublikowanych na portalu wyborcza.biz, dotyczący kiepskiego stanu polskiej energetyki. Dziś pod tytułem W 2015 r. zacznie nam brakować prądu.

Dla mnie to nic nowego, temat ten poznałem trochę na studiach i później w czasie pierwszej pracy zawodowej. A przygotowania na gorsze czasy, także w zakresie braku energii elektrycznej, to takie moje nieszkodliwe hobby i temat drugiego bloga. Czytaj dalej…

Czy Twoja firma może być niezależna energetycznie?

Materiały prasowe

Koszty energii i ciepła oraz obawa o niezawodność dostaw to dwa czynniki, które nierzadko spędzają sen z powiek właścicielom firm i zarządcom obiektów użyteczności publicznej. Poszukiwanie optymalnych rozwiązań przyniosło niedawno ideę niezależności energetycznej pojedynczych budynków. Pozwala ona na znaczne oszczędności oraz zapewnienie dostaw energii i ciepła w sposób dostosowany do potrzeb konkretnego użytkownika obiektu.

Uniezależnienie się od tradycyjnych dostawców energii, koniec obaw o sprawność sieci przesyłowej, pełna kontrola i optymalizacja kosztów to marzenie administratorów wielu firm, zakładów produkcyjnych czy obiektów publicznych. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu takich źródeł energii jak kogeneracja i ogniwa fotowoltaiczne. Czytaj dalej…