Które źródło energii jest najbezpieczniejsze?

Bardzo lubię przeróżne liczby, wykresy, statystyki i infografiki. Nie bez przyczyny dość często trafiają tu na blog do publikacji. Dziś o tym, jak bezpieczne są różne źródła energii elektrycznej.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że przeciętny Polak zapytany na ulicy o to, czy więcej śmierci powoduje wytwarzanie energii w elektrowniach węglowych, czy atomowych, odpowie, że w tych drugich. Pamięta przecież katastrofę w Czarnobylu w 1986 r., jedną z dwóch katastrof sklasyfikowanych jako 7 poziom w 7-stopniowej międzynarodowej skali zdarzeń jądrowych i radiologicznych (obok katastrofy w Fukushimie). Choć najlepsze źródła podają ledwie ok. 6 000 ofiar (z czego 49 bezpośrednio wskutek urazów, ostrego napromieniowania, ale i 4 w czasie katastrofy śmigłowca podczas gaszenia pożaru reaktora), to bez kłopotu można znaleźć i opinie ludzi, którym wydaje się, że ofiar musiało być sto tysięcy lub więcej. Czytaj dalej…

Rekordy w polskiej energetyce wiatrowej – 40% mocy w sieci pochodziło z wiatraków!

Na przestrzeni kilku ostatnich dni mieliśmy do czynienia z wyjątkowo wietrzną pogodą. Spowodowało to nie tylko wiele zniszczeń i strat, ale miało też pozytywne skutki. Rozwiało smog i pozwoliło polskiej energetyce wiatrowej na pobicie kilku rekordów.

Jak podaje serwis wysokienapiecie.pl na podstawie danych z PSE, 23.12 polskie wiatraki pracowały na 90% swoich możliwości, wytwarzając prąd z mocą ok. 5,2 GW (przy całym zapotrzebowaniu na moc w kraju w tamtym momencie rzędu 22 GW). 25.12 zaś pokryły zaś ok. 40% całego zapotrzebowania na prąd. Czytaj dalej…

Samochody hybrydowe i elektryczne jako magazyn prądu dla sieci

Pod jednym z poprzednich wpisów (o produkcji energii z OZE w Niemczech) rozpoczęła się dyskusja na temat wpływu odnawialnych źródeł energii na system elektroenergetyczny. Wpływ ten jest negatywny, bo najpopularniejsze źródła OZE — elektrownie wiatrowe i słoneczne — nie dają się uruchomić w dowolnym momencie. Oznacza to, że w systemie muszą funkcjonować (lub oczekiwać na uruchomienie) inne źródła, które w razie spadku produkcji z OZE przejmą na siebie obciążenie. Czytaj dalej…

U nas prądu brakuje, w Niemczech z samego OZE jest go więcej, niż potrzeba

W odstępie mniej więcej miesiąca w mediach pojawiły się takie informacje:

W Polsce regularnie latem bijemy kolejne rekordy zapotrzebowania na energię elektryczną. Nic dziwnego, klimat się zmienia, lata są gorące, Polacy coraz częściej kupują klimatyzatory, więc coraz więcej prądu zużywamy właśnie latem. Jest to tym bardziej kłopotliwe, że latem mniej energii elektrycznej wytwarzają elektrociepłownie (dla których głównym produktem jest ciepło, a energia elektryczna powstaje niejako przy okazji), a dodatkowo tradycyjnie na letni okres planuje się remonty bloków energetycznych w elektrowniach. Czytaj dalej…

Jaką przyszłość ma wodór (patrząc z perspektywy 2016 r.)?

Dawno, dawno temu, czyli w październiku 2008 r., opublikowałem tu na blogu artykuł zatytułowany „Wodór (nie) jest paliwem przyszłości”. Przedstawiłem w nim swój punkt widzenia na przyszłość napędu wodorowego, której w mojej ocenie nie było i prędko miała się nie pojawić.

Po czasie okazało się, że to jeden z najpopularniejszych tekstów na tym serwisie. W chwili obecnej znajduje się tam aż 166 komentarzy, a kilka dni temu od Czytelnika dostałem taką wiadomość.

Już całe wieki temu (w 2008) pisałeś artykuł „Wodór (nie) jest paliwem przyszłości”. Od tamtego czasu sporo się zmieniło, może słyszałeś o Toyocie Mirai – pierwszy i od razu seryjny samochód na wodór.
Przesyłam linki.

O samochodzie (na końcu odnośnik do wywiadów)

Wykład o wodorze, kilka ciekawostek:

  • instalacje do gazu ziemnego mają wystarczające zabezpieczenia do dystrybucji wodoru;
  • wodór można wytwarzać za pomocą porostów w specjalnych warunkach. Bada to prof. w Australii (od ok. 23:30)
  • najekonomiczniejsza metoda wytwarzania to reaktory VHTR w elektrowniach atomowych (termochemiczny cykl jodowo-siarkowy)

Chciałbym na łamach tego tekstu ustosunkować się do powyższej wiadomości i do tego tekstu sprzed ponad 7 lat.

Niestety, w moim odczuciu, wodór jeszcze nie jest paliwem przyszłości i jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, nim to się zmieni. Czytaj dalej…