Samodzielny montaż fotowoltaiki – czy to możliwe?

Ekologiczne i optymalne finansowo systemy fotowoltaiczne zachwycają mieszkańców całego świata, wciąż zyskują nowych amatorów.  Czerpanie energii słonecznej brzmi kusząco i jest opcją coraz częściej wybieraną przez świadomych, zaangażowanych w działania proekologiczne konsumentów. Odnawialne źródła energii to inwestycja w przyszłość, jednak czy jest to rozwiązanie opłacalne dla każdego? I czy istnieje możliwość samodzielnego montażu fotowoltaiki w obrębie własnego domu?

Program “Mój prąd”

W ostatnich latach został wprowadzony program “Mój prąd” zakładający finansową pomoc dla gospodarstw domowych, których mieszkańcy decydują się na inwestycję w instalacje fotowoltaiczne. Projekt ten zakłada, że beneficjent może przeprowadzić prace instalacyjne samodzielnie, pod warunkiem spełnienia i wykazania (za pośrednictwem stosownych załączników) określonych kwalifikacji.

Czytaj dalej…

Wodór do magazynowania prądu w małej skali

Uczestniczyłem ostatnio w ciekawej dyskusji na jednej z facebookowych grup, której inicjator zapytał o „najtańsze, najekologoczniejsze i najbardziej wydajne źródło odnawialnej energii elektrycznej”.

Oczywiście, jak to zawsze na tego typu grupach, pojawił się tu szereg zupełnie niepomocnych odpowiedzi (np. drzewo/drewno, koks czy zimna fuzja). Taki jest koloryt grup, na których moderacja nie pilnuje za bardzo porządku, a ludziom się nudzi.

Z oczywistych względów drewno nie jest wydajnym źródłem energii elektrycznej, choć rzeczywiście jest najtańszym i najbardziej ekologicznym paliwem. Problem polega jednak na jego zamianie na energię elektryczną, co na dziś można zrobić w małej skali tylko z pomocą maszyny lub turbiny parowej, albo ewentualnie silnika spalinowego z generatorem gazu drzewnego. Pierwsze rozwiązanie będzie drogie, drugie wymaga sporo własnej pracy, bo zgazowarkę da się dość łatwo zbudować, ale nie są one dostępne komercyjnie w sklepach.

Czytaj dalej…

Optymalne ustawienie paneli fotowoltaicznych na płaskim dachu

Kilka miesięcy temu na moim drugim kanale YouTube opublikowałem rozmowę z Maćkiem Borowiakiem z kaliskiej firmy Brewa, zajmującej się instalacjami fotowoltaicznymi. Rozmawialiśmy m.in. o programie dotacji do paneli fotowoltaicznych „Mój Prąd”, oraz o ustawieniu paneli.

To ostatnie zagadnienie zaciekawiło mnie także dlatego, że rozmawialiśmy na dachu budynku, na którym zamontowano testową instalację — panele ustawione niemal płasko, skierowane pod niewielkim kątem na wschód i zachód.

Wbrew pozorom takie rozwiązanie na dachu płaskim wcale nie jest złe, co postaram się za moment udowodnić. 🙂

Czytaj dalej…

5000+ na baterie słoneczne, czyli rządowy program „Mój prąd”

Od zawsze jestem przeciwnikiem jakichkolwiek dotacji. Ale może rząd wreszcie trochę pomyślał i zaplanował całkiem sensowny pomysł na wydanie swoich pieniędzy. Mam na myśli program „Mój prąd”, potocznie zwany 5000+ na baterie słoneczne.

W ramach tego programu rząd zamierza wydać 1 mld złotych na co najmniej 200 000 instalacji, bo maksymalna kwota dotacji wyniesie 5 000 złotych. Otrzymać będzie można zwrot połowy kosztów kwalifikowanych, czyli w najlepszym wypadku czas zwrotu z inwestycji skróci się dwukrotnie!

Nabór do programu „Mój prąd” ruszyć na przełomie sierpnia i września. O przyznaniu dotacji decydować będzie kolejność zgłoszeń i rząd spodziewa się, że środków wystarczy na mniej więcej rok. Dla branży fotowoltaicznej szykuje się więc bardzo gorąca końcówka roku.

A mnie przy takich okazjach zawsze zastanawia, o ile teraz podrożeją te instalacje…

Warunki programu „Mój prąd”

Warunki na pierwszy rzut oka są dość proste, ale widzę w nich pewne pułapki.

Czytaj dalej…

Wielka Brytania cofa się do XIX wieku!

Ku mojemu zaskoczeniu, na przestrzeni ostatnich 8 dni do produkcji energii elektrycznej nie zużyto w Wielkiej Brytanii ani kilograma węgla.

Dziś ten okres, najdłuższy od 1882 roku, się zakończył. W chwili, gdy autor pisze te słowa, węgiel odpowiada tam za ledwie nieco ponad procent produkcji energii elektrycznej w tym kraju, na poziomie poniżej 0,5 GW. Dla porównania, moc jednego ze starych bloków elektrowni Bełchatów to ok. 350 MW.

O tych rekordach donosi twitterowe konto @UK_Coal.

Cała ta sprawa jest tym ważniejsza, że w Wielkiej Brytanii sporo energii elektrycznej wykorzystywane jest do celów grzewczych. Pompa ciepła zasilana w połowie z prądu z odnawialnych źródeł jest dużo bardziej przyjazna dla środowiska, niż nawet najlepszy grzewczy kocioł węglowy

Naturalnie to wszystko nie byłoby możliwe bez wiatru, jak choćby w czerwcu 2018 roku, gdy pisałem o bezwietrznej pogodzie i braku produkcji prądu z brytyjskich wiatraków. 🙂

Czytaj dalej…