Kominek w bloku w mieście a smog na ulicach

Od kilku lat mieszkam w różnych wynajmowanych mieszkaniach w Warszawie. Stać mnie jest na wynajmowanie takich ze średniej półki, pozbawionych luksusów w rodzaju sauny, wielkiego tarasu z ogrodem zimowym czy kominka.

I od dłuższego czasu zastanawiam się, jak przynajmniej częściowo takie luksusy przenieść do swojego mieszkania, jednocześnie nie płacąc za to za dużo. Czytaj dalej…

Toaleta kompostująca: jak działa i jak się sprawdza?

U siebie na działce od 2013 r. mam toaletę kompostującą (zwaną także toaletą suchą, bo nie wymaga spłukiwania). Dziś chciałbym na łamach poniższego filmu pokazać, jak w praktyce wygląda jej działanie.

Toaleta kompostująca wydaje się być optymalnym rozwiązaniem na działkę, gdzie nie ma przyłącza kanalizacyjnego. Zamiast budować za grube pieniądze to przyłącze albo wykonać szambo, możemy jednym prostym ruchem rozwiązać (przynajmniej w części) problem kłopotliwych ścieków. Czytaj dalej…

Domy jednorodzinne w Holandii

Materiał sponsorowany, zgodny z etyką blogvertisingu, napisany przy współpracy z biurem architektonicznym www.domoweklimaty.pl.

Część tegorocznego urlopu spędziłem na rowerowej wycieczce po Holandii. To pierwszy materiał, w którym chciałem się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, co tam zobaczyłem. Czytaj dalej…

„Porąb i spal” – recenzja książki

Jakiś czas temu w ręce wpadła mi książka „Porąb i spal – wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie”. Uznałem, że skoro jestem mężczyzną i prowadzę serwis o drewnie, to wypadałoby ją przeczytać i upewnić się, czy rzeczywiście wiem o nim wszystko, co powinienem.

Spodziewałem się romantycznej opowieści o wyższości palenia w domu drewnem nad ogrzewaniem gazowym, albo o walce techniki z przyrodą przy wyrębie lasu.

Tymczasem książka okazała się całkiem solidnym, a jednocześnie fajnie napisanym, poradnikiem dotyczącym drewna opałowego. Jego pozyskiwania, suszenia i palenia w piecach, kominkach i kotłach. Z masą ładnych zdjęć i historii zebranych w Norwegii. Okraszona niewielką ilością przeróżnych filozoficznych myśli, w ilości nadającej się do przełknięcia.

To książka przede wszystkim podsumowująca wiele lat doświadczeń związanych z wykorzystywaniem drewna jako paliwa do ogrzewania domów. Z jego pozyskiwaniem z lasu — ścinaniem drzew, okrzesywaniem pni, cięciem ich i zwożeniem do gospodarstw. Z rąbaniem drewna i jego przygotowywaniem do suszenia, suszeniem i wreszcie… z paleniem.

Porąb i spal - okładka książki

W tej książce spostrzeżenia autora dotyczące tradycyjnych metod radzenia sobie z drewnem mieszają się z opowieściami mieszkańców Norwegii i informacjami z naukowych opracowań. Na końcu znajdziemy kilka tabelek dotyczących parametrów drewna. W środku informacje o tym, jak mierzyć wilgotność drewna i jak ustawiać stosy drewna do suszenia.

Sporo miejsca poświęcono w książce na informacje o suszeniu drewna. O tym, jak należy je suszyć, żeby trwało to jak najkrócej. Kiedy i jak należy je ścinać, żeby zdążyło wyschnąć przed jesienią. Jak ustawiać w drewutni, a jak w stosie do suszenia.

Autor też sporo pisze o narzędziach wykorzystywanych przy pozyskiwaniu drewna na opał. O piłach i pilarkach, o siekierach, siekieromłotach i hydraulicznych łuparkach. Z punktu widzenia Polaka informacje o tym, która skandynawska kuźnia rozpoczęła pracę w którym momencie są średnio użyteczne, ale to inna historia. Mało przydatne są też informacje o tym, którym konkretnie gatunkiem drewna przeciętny Norweg pali w kominku, skoro u nas podaż drewna opałowego na rynku jest nieco inna.

Czy książkę warto kupić i przeczytać? Moim zdaniem — tak, jeśli tylko wykorzystujesz drewno do ogrzewania swojego domu. Bo znajdziesz w niej co najmniej kilka informacji, które albo Ci ułatwią pracę przy przygotowywaniu opału, albo poprawią wydajność spalania dzięki lepszemu dosuszeniu drewna.

Żarówki LED, czyli najsprawniejsze elektryczne źródła światła

Już w 2008 r. napisałem tu artykuł o tak zwanych żarówkach energooszczędnych, czyli świetlówkach kompaktowych. Dwa lata temu zastanawiałem się, czy warto wymienić tradycyjne żarówki na świetlówki kompaktowe, albo lampy LED. Dziś pora opowiedzieć więcej o tym, czym są żarówki LED.

Tak naprawdę, to mamy nie tyle żarówki LED, co lampy LED, bo tak brzmi poprawna nazwa tego typu źródeł światła. Żarówka to takie źródło światła, które ma żarzący się drucik, a więc ta nazwa zarezerwowana jest dla żarówek tradycyjnych i halogenowych. Czytaj dalej…