Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 26.04.2010 o godzinie 06:52
Gaz drzewny był najbardziej popularny wtedy, gdy były problemy z zaopatrzeniem w ropopochodne paliwa płynne. Po raz pierwszy, podczas II Wojny Światowej, gdy przykładowo w Danii 95% silników napędzających ciągniki, kombajny rolnicze, ciężarówki, promy i kutry rybackie a także agregaty prądotwórcze, pracowało właśnie na gazie drzewnym. Zwiększone zainteresowanie technologią zgazowywania paliw stałych miało miejsce też po kryzysie naftowym w latach 1970-tych. Efektem tego kryzysu i prac nad popularyzacją technologii jest między innymi książka „Drewno zamiast benzyny”, prezentująca budowę uproszczonego generatora gazu drzewnego. Miał on być łatwy do wykonania w razie kolejnego kryzysu paliwowego, w każdym gospodarstwie. Gaz drzewny miał pomóc przezwyciężyć przewidywany kryzys naftowy.
A co w przypadku załamania się dostaw energii również z innych źródeł?
Budowa generatora gazu drzewnego wymaga łączenia niektórych elementów za pomocą spawania lub twardego lutowania. Są to czynności wymagające dostarczenia sporej ilości energii. Dlatego można znaleźć projekty gazogeneratorów nie wymagających spawania (ang. no-weld gasifier). Przeczytaj cały artykuł »
Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 16.04.2010 o godzinie 19:50
Współprądowy gazogenerator warstwowy to jeden z prostszych gazogeneratorów, jakie są w zasięgu typowego majsterkowicza. Jego budowę opisuje krok po kroku książka „Drewno zamiast benzyny…”.
Na stronie pokazywałem już artykuł o człowieku, który takim gazogeneratorem produkuje gaz dla swojego agregatu prądotwórczego. Kilka dni temu znalazłem zaś na YouTube film pokazujący właśnie taki gazogenerator w czasie pracy. Przeczytaj cały artykuł »
Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 09.04.2010 o godzinie 21:00
Czy pojazdy naprawdę mogą jeździć na gazie z drewna?
Wayne Keith nie martwi się wzrostem cen benzyny spowodowanym przez wojnę w Iraku, zwiększony popyt z Indii czy Chin ani huragan Katrina. Nie martwi się też apetytem na paliwo wielkiego (6 400 cm³) silnika swojego pickupa z 1968. Tak naprawdę uważa bowiem, że im większy silnik, tym lepiej, i jego samochód byłby jeszcze lepszy, gdyby miał jeszcze większy silnik. A to dlatego, że przerobił swój samochód na gaz produkowany przez częściowe spalenie drewna. Przeczytaj cały artykuł »
Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 27.12.2009 o godzinie 23:27
W dzisiejszym artykule kilka słów na temat jednej z metod odpylania gazu generatorowego (drzewnego). Mianowicie chodzi o tak zwane odpylacze wirowe odśrodkowe, popularnie nazywane cyklonami. Takie urządzenia część z nas ma nawet w swoich domach, w bezworkowych odkurzaczach.
Są proste w konstrukcji i mają sporą wydajność, dlatego są całkiem powszechne.
Odpylacze cyklonowe nie były najbardziej popularne w najpowszechniejszych instalacjach gazogeneratorowych. Przykładowo, gazogenerator Imberta posiadał zupełnie inny system odpylania gazu drzewnego. Cyklony można zakwalifikować do grupy osadników, których zadaniem było wstępne oczyszczenie gazu drzewnego z cząstek stałych. Na ich ściankach osiadała również para wodna oraz część zawartych w gazie substancji smolistych. Przeczytaj cały artykuł »
Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 03.11.2009 o godzinie 23:05
Od jakiegoś czasu polowałem na wyprodukowany przez kanał National Geographic serial Planet Mechanics. To taki króciutki (tylko 8 odcinków) serial, w którym dwóch facetów bawi się w budowanie różnych fajnych rzeczy. Najbardziej polowałem na odcinek ósmy, Tree Powered Car, w którym panowie zbudowali gazogenerator do samochodu. Dziś w końcu udało mi się go obejrzeć.
W Polsce ten serial był emitowany pod średnio trafnym tytułem „Ekologiczne wynalazki”. Dwójka prowadzących to Dick Strawbridge, weteran znanych z kanału Discovery programów „Złomowisko” (były żołnierz i inżynier), i Jem Stansfield, inżynier i wynalazca, również z telewizyjnym doświadczeniem. Przeczytaj cały artykuł »