Domy autonomiczne podłączone do sieci elektroenergetycznej

Wydawałoby się, że dom autonomiczny musi być odłączony do sieci elektroenergetycznej. Że powinien pozyskiwać energię elektryczną tylko z własnych, odnawialnych źródeł (fotowoltaika, turbiny wiatrowe), wspartych co najwyżej awaryjnym generatorem spalinowym.

Tymczasem ja budując mój dom autonomiczny wcale nie zamierzam rezygnować z przyłącza elektrycznego, a co więcej będzie to jedna z pierwszych rzeczy, które pojawią się na mojej działce.

Dlaczego uważam, że warto dom autonomiczny podłączyć do sieci elektroenergetycznej? Co najmniej z trzech powodów. Czytaj dalej…

Po co nam jedna sieć elektroenergetyczna?

Powoli czytam sobie książkę „How to Live Off-grid” autorstwa Nicka Rosena. Jest to książka, którą kupiłem po to, by dowiedzieć się o praktycznych aspektach życia w domu odłączonym od sieci elektroenergetycznej (co po angielsku nazywa się off-grid albo off the grid, bo grid to sieć).

W jednym z rozdziałów autor opisuje historię powstawania krajowej sieci elektroenergetycznej w Wielkiej Brytanii. Opisuje ją w taki sposób, jakby połączenie lokalnych systemów w jeden krajowy było wielkim błędem. I tak się zacząłem zastanawiać, czy rzeczywiście tak jest? Czy błędem jest, że w Polsce mamy jedną sieć a nie kilka czy kilkanaście małych lokalnych sieci?

Do głowy przychodzą mi tylko dwie zalety dużej, połączonej sieci elektroenergetycznej:

  • łatwiejsze bilansowanie zmiennych obciążeń,
  • większe bezpieczeństwo w przypadku awarii któregoś ze źródeł energii. Czytaj dalej…

Smart Grid, czyli sprytna sieć elektroenergetyczna

Czy korzystasz w domu z dwustrefowej taryfy energetycznej? To taka taryfa, w której masz strefę nocną (tańszą) i dzienną (droższą). Opłaca się już wtedy, gdy ok. 30% prądu zużywasz w strefie nocnej, która najczęściej ustalona jest na godziny 13-15 i 22-6.

Czy jesteś sobie w stanie wyobrazić taryfę, w której cena prądu zmienia się płynnie?

Ja — owszem. I przyznam szczerze, że bardzo bym chciał mieć taką taryfę…

Smart Grid to koncepcja dołożenia do sieci elektroenergetycznej dwustronnej wymiany informacji. Ze strony odbiorców przesyłana byłaby informacja o zapotrzebowaniu na prąd. Ze strony producentów, o jego dostępności, ale także i cenie. Licznik zamontowany w domu będzie odczytywany zdalnie, ale będzie także pokazywać, które urządzenie zużywa prąd — i w jakich ilościach. A najważniejsze, możliwe będą płynne zmiany ceny energii elektrycznej. Czytaj dalej…