Jak zachęcić Warszawiaków do rezygnacji z samochodu w długi weekend

Jak w każdy długi weekend, duże miasta w ogromnej części opustoszeją. Sporo ludzi skorzysta z Bożego Ciała, by z pomocą jednego dnia urlopu zrobić sobie czterodniowy wyjazd.

Niemniej jednak, mnóstwo ludzi pozostanie w mieście. I pewnie będzie chciała skorzystać z przeróżnych lokalnych atrakcji, by nie marnować czasu siedząc w domu.

Jak takich ludzi zachęcić do tego, by przy ładnej pogodzie wybrali spacer, rower, albo komunikację publiczną zamiast samochodu? Skoro już miasto ma być luźniejsze, niech zyska dodatkową porcję świeżego, niezatrutego spalinami powietrza…

Metody są dwie.

1. Właściwa metoda zachęcania do rezygnacji z samochodu.

Na przykład tak:

  • wprowadzamy bezpłatne korzystanie z komunikacji publicznej w tym dniu,
  • puszczamy na liniach komunikacyjnych zabytkowy tabor (by sama jazda zabytkowym ogórkiem albo parówką była dla dzieciaków i dużych dzieciaków frajdą),
  • pozostawiamy częstotliwość komunikacji publicznej na niezmienionym poziomie.

2. Warszawska metoda zachęcania do rezygnacji z samochodu.

W dużym skrócie:

  • w piątek (dzień pracujący) wprowadzamy ograniczenia w komunikacji publicznej — wstrzymujemy część linii, nielicznym zwiększamy częstotliwość kursowania, pozostałe — jeżdżą według rozkładu sobotniego lub nawet świątecznego,
  • w pozostałe dni — rozkład świąteczny lub sobotni,
  • przez cały weekend wprowadzamy bezpłatne parkowanie w strefie płatnego parkowania w centrum (w czwartek, sobotę i niedzielę już i tak było bezpłatne, to dołóżmy jeszcze piątek).

Skutki

Tym sposobem zamiast przewieźć możliwie dużo ludzi pozostałych w mieście komunikacją publiczną, zachęcamy ich do jeżdżenia samochodem. Już sam fakt, że w piątek miasto będzie luźniejsze sprawia, że się chce nim jeździć. To dołóżmy dodatkową zachętę, niech da się zaparkować za darmo w centrum.

Ot, logika.

Komentarzy do wpisu “Jak zachęcić Warszawiaków do rezygnacji z samochodu w długi weekend”: 3.

  1. Mario says:

    Zgadzam się, bezpłatne parkowanie nie zachęca do zostawienia samochodu. A widać po akcjach typu Dzień bez samochodu, kiedy jest bezpłatnie, że to dobra zachęta.

    Może bezpłatny przejazd z dowodem rejestracyjnym?

  2. księgowa Wałbrzych says:

    Mnie zawsze odstrasza myśl stania w korkach 😀 Dlatego lecę na rower. A najgorzej w ostatni dzień długiego weekendu, gdzie raz stałam prawie 2 godziny w miejscu. Nigdy więcej.

  3. Trejdoo says:

    To praktycznie nierealne… Mało kto zostawia samochód zwłaszcza osoby mieszkające poza Warszawą… Ci w Warszawie wolą jednak transport publiczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *