Yugo 45 na gaz drzewny

Zdjęcia i tekst: József Oskó (webmaster i twórca witryny poświęconej samochodom zastava i yugo).
Tłumaczenie: Krzysztof Lis (podkreślenia moje).
Oryginalna wersja artykułu: “Yugo runs by wood-gas”
Pan Anton Peterka razem ze swoim zespołem przerobił swoje yugo 45 z roku 1985 na zasilanie gazem generatorowym, produkowanym z drewna lub węgla. Technologia ta nie jest nowa, liczy sobie 125 lat. Proces oparty jest na niezupełnym spaleniu drewna — brak powietrza powoduje powstanie palnych gazów: tlenku węgla (podstawowy składnik gazu drzewnego) oraz wodoru i metanu. Mieszanina tych gazów jest palna, podobnie jak opary benzyny.

Aby uruchomić samochód, trzeba „napełnić go drewnem”. Instalacja wykonana jest ze stalowej blachy i waży 60 kg. Generator składa się z dwóch cylindrów. Drewno umieszcza się w górnej części, z której gaz przechodzi przewodem do filtrów. W środkowej części umieszczony jest otwór, przez który zapala się drewno. Ponieważ wewnątrz generatora panuje podciśnienie, konieczne jest zamknięcie otworu wsadowego i otworu do wybierania popiołu pokrywami od baniek na mleko (znalazły tu nowe zastosowanie z powodu swojej przyczepności). W filtrach następuje oczyszczenie gazu (usunięcie pyłu i innych zanieczyszczeń) i schładzany z temperatury 250-300°C do 25-30°C (w tej temperaturze gaz dostarczany jest do silnika, zimny gaz lepiej miesza się z powietrzem).

Yugo dobrze nadaje się do takiej przeróbki, ponieważ posiada sporo wolnego miejsca w komorze silnika, można tam więc umieścić zasilany z samochodowego akumulatora wentylator, który zasysa gaz z generatora [w trakcie rozruchu urządzenia — przyp. tłum.]. Gdy gaz zaczyna być palny, wentylator jest wyłączany a gaz kierowany jest do mieszacza, gdzie zostaje wymieszany z powietrzem w stosunku 1:1. Następnie (podobnie jak w przypadku mieszaniny paliwowo-powietrznej z gaźnika, który tu został usunięty) mieszanina ta zasila silnik. Gaz nie jest sprężany, ponieważ cała instalacja pracuje na podciśnieniu. Jedyną zmianą w silniku jest usunięcie gaźnika i zastąpienie go przez mieszacz.

Silniki benzynowe pracują przy stopniach sprężania 8-10, diesle przy 17-22 a ten silnik (gazowy) przy 12-13. Mieszanina gazowo-powietrzna ma ok. 2590 kJ mocy [chodzi tu prawdopodobnie o którąś wartość opałową, jednak nie wiem czy ta wartość jest dla 1 kg, 1m3 czy jakiejś innej miary gazu — przyp. tłum.] podczas gdy mieszanina paliwowo-powietrzna wytworzona z benzyny ma 3344kJ. Z tego względu silnik na gaz drzewny ma mniejszą moc niż przy zasilaniu benzyną i w tym przypadku z 45 KM moc spadła do 27-28 KM. Samochód ten osiąga prędkość maksymalną rzędu 85 km/h z powodu zmniejszonej w stosunku do oryginału mocy i większej masy oraz oporu powietrza (opływ powietrza dookoła samochodu jest zaburzany przez generator). Rozruch auta trwa 15-20 minut, tyle trwa wyprodukowanie gazu drzewnego. Zbiornik paliwa mieści 35 kg drewna lub węgla, co pozwala na przejechanie 150 km. Gdy silnik ma zostać wyłączony na okres krótszy niż godzinę, właściciel go nie wyłącza. Bardzo ciekawie wygląda zużycie paliwa i różnica ceny między benzyną a drewnem. Zamiast 1 litra benzyny pojazd zużywa 2,5 kg drewna. Na dystansie 100 km samochód spala 20 kg drewna, co oznacza że takie zasilanie jest 10 razy tańsze niż zasilanie silnika benzyną. To nie jedyna przewaga takiego paliwa. Spaliny powstałe w wyniku spalenia drewna zawierają mniej szkodliwych składników, więc mniej zanieczyszczają środowisko. Funkcjonalność samochodu nie ulega zmianie, jeśli nie liczyć braku gaźnika. Na dachu umieszczone są filtry, aby pył, smoła, popiół i woda nie dostawały się do silnika. Służą one również do ochłodzenia gazu.

Właściciel samochodu pracował nad nim razem ze swoim synem Igorem, który jest inżynierem mechanikiem.

Belgrad, Serbia.

Yugo na gaz drzewny wraz z właścicielem
yugo 45 na gaz drzewny - komora silnika
instalacja w komorze silnika
yugo 45 na holzgas - widok z tyłu
widok z boku + właściciel


uruchamianie pojazdu (?)
uruchamianie pojazdu (?)
ładowanie paliwa do generatora
wybieranie popiołu
p. Peterka ze swoim samochodem
p. Peterka w swoim samochodzie

Komentarzy do wpisu “Yugo 45 na gaz drzewny”: 17.

  1. Josef says:

    No tak, ale wyobracie sobie spotkanie socjalno-erotyczne z elegancka kobieta w samochodzie z dobudowanym generatorem Holzgas? W mojej opini, z czesci erotycznej nic nie bedzie.. Ja jezdze Acura MDX, to duze auto, ale ciagle szansa na zamaskowanie Holzgeneratora zadna..

  2. Marek says:

    Lenistwo to jedno, a świadomość ekologiczna to drugie. Szczególnie, że właśnie to drugie w tym konkretnym przypadku pozwala zaoszczędzić. Powiem tak: ja chciałbym mieć w swoim aucie taką instalację i na pewno bym z niej korzystał.
    Samochód służy mi do jeżdżenia, a nie do imponowania kobietom. 🙂
    Pozdrawiam!

  3. rafał says:

    Czy morzna wiencej opisów i foto bo sam chciałbym zbudować agregat prądotwórczy na hol gas

  4. Rafale, instrukcję budowy generatora gazu drzewnego znajdziesz w książce — czego Ci więcej potrzeba?

  5. Paweł says:

    Można zmniejszyć gabaryty instalacji i zmieścić instalacje w bagażniku.I zimą będzie cieplej ale i zasięg się zmniejszy.

  6. @Paweł: ja bym tam jednak gazogeneratora nie pakował do przestrzeni dla pasażerów, za duże zagrożenie zatruciem tlenkiem węgla.

  7. Tomek says:

    Czy zasilanie samochodu gazem drzewnym jest w Polsce legalne? Czy istnieje możliwość składowania gazu drzewnego w taki sam sposób jak np. LPG? Czy można zasilać samochód gazem drzewnym poprzez instalację taką jak do LPG (pomijam niezbędną regulację instalacji)?

  8. @Tomek: o ile wiem, nie ma przepisów dotyczących gazu drzewnego, więc w sumie nie wiadomo.

  9. Irek says:

    @Josef – komentarz rozwalający :D… ale z drugiej strony część erotyczna mogłaby być bardzo ciekawa zakładając że ona jest proekologicznie nastawiona 😛

    Ale jednak głównie czynnik estetyczny jest problemem w popularyzacji Holzgas’u i nie da się ukryć że ludzie właśnie przez to nie będą chcieli stosować holzgas’u w najbliższym czasie… wg. mnie to jak nadejdzie nieunikniony kryzys naftowy to silniki elektryczne zastąpią spalinowe ,a energia elektryczna będzie pochodzić z źródeł alternatywnych, u nas w Niemczech się to już wprowadza coraz częściej, ja na przykład dostałem 6000€ zwrotu za instalację kolektorów słonecznych do ogrzewania mieszkania w tamtym roku ,a cała instalacja kosztowała 18000€ więc nie jest tak źle 🙂

    Myślę że za jakiś czas w Polsce też będą dotować gospodarstwa domowe z kolektorami słonecznymi oraz pojazdy hybrydowe 🙂

  10. @Irek: pisałem o tym ostatnio, moim zdaniem przeszkodą w popularyzacji holzgazu nie są brzydkie instalacje, tylko ich kłopotliwa obsługa przy relatywnie niskich cenach paliw ropopochodnych…

  11. bogusław says:

    Niektóre instalacje wyglądają ładnie zwłaszcza te na rowerach i motocyklach. Chinczycy mają tego trochę u siebie i wygląda to obiecująco. Widziałem też zdjęcia samochodu sportowego typu gepard z instalacją na holzgas i to już było ładne. To tylko kwestia czasu i finezji.

  12. Krzysiek says:

    Wszystko fajnie ale mówienie w tym przypadku o ekologii to chyba nieporozumienie. Już nie wspomnę o wymiarach, wadze tego ustrojstwa ale jego sprawność jest śmiesznie niska. Co do spalin to trzeba też wziąć pod uwagę nie tylko spaliny z silnika ale i samego generatora. No i co do ekonomii jazdy. Ceny drewna rosną pewnie szybciej niż paliwa. A wyobraźcie sobie gdyby tak wszystkie auta na tym jeździły – ceny drewna poszybowałyby w kosmos i pewnie lasów już by nie było.

  13. @Krzysiek: sprawność takiego urządzenia rzeczywiście nie jest wysoka, ale i tak spokojnie przekracza 60…70%, a nawet więcej, zależnie od konstrukcji. Uwzględniając sprawność napędu spalinowego sięgającą 20%, nie jest to zły wynik.

    Generator nie generuje żadnych spalin. A dokładniej, spaliny z tego generatora trafiają do silnika.

  14. Krzysiek says:

    Sprawność silnika spalinowego przekracza już 30% Czyli 30% energii wykorzystanej w paliwie jest przetwarzana na efektywną pracę. Ty piszesz o sprawności generatora…czyli już na generatorze masz 40% straty energii zawartej w drewnie. Kaloryczność tego gazu też jest niższa, więc silnik osiąga mniejszą moc a co za tym idzie ma dużo mniejszą sprawność niż na benzynie. Bo przecież np opory tarcia są takie same. Sprawność natomiast całego pojazdu spada już drastycznie choćby z powodu wożenia dodatkowo kilkuset kilo w związku z instalacją tego urządzenia. A już nie wyobrażam sobie jazdy na dalsza trasę i zatrzymywania się żeby dorzucać drewno do pieca 😉 I chyba trzeba by wieźć przyczepkę z opałem za sobą. A i jeszcze policzyć by trzeba ile energii musisz zużyć żeby np pociąć drewno na kawałki nadające się do użycia w generatorze. to wszystko razem już tak różowo nie wygląda. Gazogenerator można potraktować obecnie jako fajną ciekawostkę ale na pewno szerszego zastosowania w motoryzacji nie znajdzie. Już prędzej jakieś zastosowanie stacjonarne, jeżeli ktoś ma odpady do zagospodarowania.

  15. @Krzysiek: sprawność silnika może z powodzeniem sięgnąć 40%. A gdzie skrzynia biegów i mechanizm różnicowy, napędy wszystkich podzespołów (pompy, wentylatory), alternator i tak dalej? Te wszystkie elementy sprawiają, że sprawność napędu spalinowego jest znacznie mniejsza od tych 40%. Tym bardziej, że nikt o zdrowych zmysłach nie dostawi zgazowarki do nowoczesnego silnika i samochodu.

    Gaz drzewny prędko nie będzie popularny i nikt nie twierdzi, że będzie inaczej. Tylko nie dlatego, że obniża moc silnika (co do sprawności — nie jestem przekonany), ale dlatego, że jest po prostu kłopotliwy w zastosowaniu. Doładowanie zasobnika podczas jazdy to mało istotny problem jeśli się go porówna do konieczności spędzenia co najmniej kwadransa na uruchamianiu gazogeneratora i silnika. Dopóki paliwa ropopochodne są tanie i powszechnie dostępne, dopóty gaz drzewny nie ma szans na popularyzację. I jakoś nie jest mi wcale z tą świadomością źle. 🙂

  16. Krzysiek says:

    Masz rację, że jest to kłopot. Kłopot jest również z czyszczeniem filtrów itp. Ale wg mnie nawet jak ropy zabraknie to nikt masowo na drewnie jeździł nie będzie. Albo rozpowszechni się napęd elektryczny albo produkcja syntetyczna paliwa np z węgla. A tak przy okazji zapytam czy ktoś w Polsce wykonał taki pojazd na holzgaz i nim się porusza ?? Bo teorii jest tu dużo ale czy ktoś ją stosuje w praktyce ???

  17. Denis says:

    Sens montażu takiego agregatu w aucie osobowym, jest żaden. Ale druga sprawa to ludzie którzy się tego podejmują. Uwielbiam takich zapaleńców, którzy ładują mnóstwo swojego czasu tylko po to, żeby zobaczyć czy to będzie jeździć. Nie wydaje mi się, żeby człowiek przy zdrowych zmysłąch chciał sobie „umilić jazdę” i zaoszczędzić na takim rozwiązaniu… tak czy inaczej jak w Polsce ktoś taki się znajdzie, uścisnąłbym mu rękę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *