O akcyzie na węgiel drzewny

Od wielu lat mam ogromny problem z podatkami. Nie w sensie problemu z ich płaceniem, z tym sobie radzę. Mam jednak mentalny problem by zgodzić się z samym faktem ich istnienia. Czy szerzej — z faktem konieczności istnienia podatków.

Bo ja bym chciał, żeby moje państwo zapewniało mi tylko 3 rzeczy — ochronę przed pobiciem na ulicy (opłacając policję), ochronę przed agresją obcego państwa (opłacając armię) i ochronę przed byciem wydymanym przez kontrahenta (opłacając sprawne sądownictwo).

Na te 3 rzeczy jestem skłonny łożyć. Na pozostałe — niekoniecznie. Nie potrzebuję do szczęścia państwowych dróg, wodociągów, szkolnictwa, lecznictwa, ani emerytur. To chcę sobie załatwić sam, prywatnie. Uważam, że będzie taniej. Czytaj dalej…

Cohabitat Make – projekt wart Waszego wsparcia

Od kilku lat obserwuję i biorę udział w różnych przedsięwzięciach organizowanych przez Cohabitat, grupę ludzi, którzy chcą zmieniać świat z wykorzystaniem nowoczesnej techniki. Ostatnim ich pomysłem jest Cohabitat Make, czyli

ekosystem wewnątrz którego ludzie poznają rozwiązania stworzone z myślą o przyjaznej i twórczej przestrzeni w alternatywnym obrazie współczesności.

Trochę dziwacznie to brzmi na pierwszy rzut oka. Celów projektu jest kilka, m.in.: Czytaj dalej…

Czyżby dotacje z NFOŚiGW miały okazać się niewypałem?

Jestem generalnym przeciwnikiem wszelkiego rodzaju dotacji, ale czasem pieniądze państwo musi zebrać (by zachęcić np. do oszczędzania środowiska) a później je jakoś rozdać. Próbą wydania części pieniędzy jest m.in. program dotacji do budownictwa energooszczędnego i pasywnego, o którym już tu pisałem. Przy okazji pragnę zwrócić uwagę, że pisałem o tym w maju a mamy grudzień a program wciąż nie ruszył…

W dużym skrócie chodzi o to, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zamierza dawać dotacje inwestorom, którzy wybudują domy energooszczędne (jeśli zapotrzebowanie na energię do ogrzewania wyniesie poniżej 40 kWh/m² rocznie) lub pasywne (jeśli ten wskaźnik nie przekroczy 15 kWh/m² rocznie). Czytaj dalej…

Kolektory w każdym domu? Ja mówię NIE!

Kiedy dziś usłyszałem o tym, że jest pomysł o tym, by od 2015 r. wszystkie nowo wybudowane lub odremontowane budynki miały być wyposażone w kolektory słoneczne, aż się we mnie zagotowało…

Nie, żebym miał coś przeciwko kolektorom słonecznym. Co to, to nie — w końcu gdybym nie uważał energii słonecznej za świetne rozwiązanie, nie napisałbym książki o tym, jak we własnym zakresie zbudować sobie taki tani kolektor i jak z niego korzystać.

Ale jestem przeciwnikiem forsowania przez państwo jakichkolwiek rozwiązań — bez względu na to, czy odbywa się to w formie zmuszania kogoś do kupowania kolektorów, czy ich dotowania. Czytaj dalej…