Druga rewolucja w dostępie do wiedzy

U zarania ludzkości wiedza i informacje przekazywane były wyłącznie ustnie. Często przyjmowały postać łatwiejszych do zapamiętania piosenek, baśni, legend, niekiedy nawet wierzeń, mających chronić ludzi przed złem (a w rzeczywistości — przed realnymi zagrożeniami czyhającymi na wczesnych ludzi).

Gdy wymyślono pismo, okazało się, że wiedza i informacje mogą zostać zapisane na długi czas i pozostać takie w niezmienionej formie przez wiele pokoleń. Jednak wiedza przekazywana w taki sposób dostępna była nielicznym, którzy potrafili czytać (i których stać było na zakup takiego rękopisu, kopiowanego ręcznie przez jakiegoś zakonnika przy świetle świec).

Rewolucję w dostępie do wiedzy i informacji zapoczątkował wynalazek Jana Gutenberga. Był to rzemieślnik, który opracował pierwszą przemysłową metodę druku na świecie i w latach 1452-1455 wydrukował z jej pomocą najważniejszą ówcześnie książkę — Biblię. Z czasem dzięki drukowaniu można było powielać m.in. słowniki, które ułatwiały ludziom porozumienie się z obcokrajowcami i naukę języków obcych. Ale także encyklopedie, które były w pewnym sensie uporządkowanym przedstawieniem stanu ówczesnej wiedzy. Czytaj dalej…

Inwestycje w służbie mniejszej energochłonności

Od chwili rewolucji przemysłowej świat zmienił się nie do poznania. Wykorzystanie pary, silników spalinowych i energii elektrycznej spowodowały, że życie codzienne oraz praca zaczęły podlegać zupełnie innym priorytetom. Rewolucja zainicjowała zmiany, które spowodowały wzrost efektywności i jakości produkcji, ale był to jedynie początek ewolucji oraz rozwoju przemysłu. Trudno wyobrazić sobie jak wyglądałby nasz świat, gdyby nie postęp w ujarzmianiu źródeł energii. Zadania jakie stawia się obecnie przed zakładami pracy i przedsiębiorstwami nie odnoszą się już tylko do zwiększania ich efektywności. W XXI wieku do głosu dochodzi konieczność zmniejszania kosztów produkcji oraz dbałość o ekologiczną czystość planety. Czytaj dalej…

Skąd się wzięła nazwa bloga i czy warto marnować drewno?

Kilka dni temu jeden z Czytelników, Szymon (autor bloga rekinfinansow.pl), skierował do mnie ciekawe pytanie, na które chciałem odpowiedzieć na łamach osobnego wpisu.

Nie wiedziałem gdzie poruszyć ten temat wiec poruszę go tutaj bo dotyczy on nawet samej nazwy twojego bloga.

Pracuję w branży gdzie z drewna tworzy się realny produkt, który może służyć przez lata. Surowiec drewniany nawet w postaci trocin czy „biomasy” jest wykorzystywany do produkcji chociażby mebli.

Ceny, które oferują elektrownie za „biomasę” drewnianą są znacznie wyższe niż mogą zaoferować producenci chciażby płyt drewnopochodnych. Czemu / z uwagi na przepisy nakładające przymus wykorzystania biomasy.

Jest to ogromna strata dla gospodarki bo puszczamy z dymem surowiec, z którego można zbudować realny produkt generujący większy PKB niż spalenie surowca… Jak ty się na to zapatrujesz ?

Aby odpowiedzieć na to pytanie muszę cofnąć się do roku 2003, gdy powstawał ten serwis. Byłem wtedy zafascynowany technologią zgazowywania biomasy i produkcji tzw. gazu drzewnego (holzgazu). Technologia ta była znana od wielu lat, bardzo popularna w czasie II Wojny Światowej, a mnie wpadła w ręce instrukcja budowy uproszczonego generatora gazu drzewnego. Zafascynowany nią założyłem pod koniec 2003 r. forum, które nazwałem Drewno Zamiast Benzyny, bo tak w kilku słowach można opisać tę technologię i korzyści wynikające z jej zastosowania. Forum istnieje do dziś, ono było pierwszym elementem tego serwisu. Czytaj dalej…

Rewolucja open source

Oprogramowanie open source na dobre zadomowiło się w naszych komputerach. Sam osobiście korzystam np. z programu do obróbki obrazków GIMP, który udostęniany jest na otwartej licencji GNU General Public License. Zresztą jego nazwa to skrót od GNU Image Manipulation Program (ang. program do zmieniania obrazków GNU).

Ale coraz częściej można spotkać się z hardware’owymi rozwiązaniami open source, czyli projektami przeróżnych maszyn i urządzeń, udostępnianych za darmo.

W przypadku oprogramowania czy innego rodzaju materiałów cyfrowych (artykuły, filmy, muzyka), udostępniać na wolnych licencjach można całą, gotową twórczość. W przypadku sprzętu, sytuacja jest trudniejsza, bo wyprodukowanie danego przedmiotu jest zazwyczaj dość kosztowne. I dlatego udostępniane za darmo są nie tyle produkty, co dokumentacja niezbędna do ich budowy. Czytaj dalej…

Aplikacja mobilna, szpiegowanie kierowców i ubezpieczenia

Nie dalej, jak kilka dni temu, trafiłem w Internecie na reklamy aplikacji mobilnej (do telefonów komórkowych) dla kierowców, którą wypuściła Aviva (jedna z firm ubezpieczeniowych, oferujących m.in. ubezpieczenia komunikacyjne). Z tego, co widzimy na podlinkowanej stronie, aplikacja ma sprawdzać, jak bardzo bezpiecznie kierowca jeździ.

A ja czuję przez skórę, że zadaniem aplikacji będzie szpiegowanie kierowców, zbieranie przeróżnych danych i na ich podstawie — wycenianie im składek ubezpieczeniowych.

I bardzo się cieszę, bo naprawdę bardzo długo na to czekałem! Czytaj dalej…