Suma małych rzeczy

Mogłoby się zdawać, że w naszym oddziaływaniu na środowisko kluczowe znaczenie mają działania w dużej skali. Duże zakłady przemysłowe (elektrownie, cementownie), duże inwestycje (tamy spiętrzające duże rzeki), duże decyzje (jak choćby decydujące o wkładzie kraju w walkę z globalnym ociepleniem).

Nie zawsze jednak tak jest. Okazuje się, że w wielu kwestiach dużo istotniejsza jest suma małych działań, dokonywanych przez każdego z nas, codziennie. Czytaj dalej…

Jak ukształtować politykę gospodarowania odpadami?

Z rynku dochodzą głosy, że nowe zasady gospodarowania odpadami (zrzucenie odpowiedzialności na samorządy i obciążenie wszystkich podatkiem za śmieci) się nie sprawdzają. Że wbrew oczekiwaniom liczba dzikich składowisk odpadów nie spadła, tylko wzrosła. Wierzyłem, że te zmiany przyniosą pozytywne skutki, ale jednak się przeliczyłem. Toczyłem na ten temat jakiś czas temu gorącą dyskusję na Wykopie i od tamtego momentu zastanawiam się, jak należy ukształtować politykę gospodarowania odpadami.

Czyli: co zrobić, żeby Polak nie wyrzucał śmieci do lasu? Jak sprawić, by to, co w szerszej perspektywie opłacało się wszystkim (czyli czyste środowisko) było przeliczalne na widoczne od razu korzyści.

W poprzednim systemie było tak, że każdy musiał sam na własną rękę dbać o usuwanie odpadów. Podpisywał umowę z firmą, która te śmieci od niego odbierała. Albo i tego nie robił, tylko wyrzucał odpady do lasu, albo podrzucał komuś do śmietnika. Oczywiście najpierw spalając wszystko to, co jest palne, począwszy od papieru gazetowego, przez stare szmaty, butelki po oleju silnikowym, aż po stare kalosze. To właśnie w czasach obowiązywania poprzednich przepisów altany śmietnikowe zaczęły być grodzone przez wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie, by nikt nie podrzucał do nich swoich własnych śmieci. Czytaj dalej…

Największy kłopot z żarówkami energooszczędnymi

Jestem ogromnym zwolennikiem energooszczędnych źródeł światła. Gdybym mógł, cały mój dom byłby oświetlany świetlówkami kompaktowymi, albo jeszcze lepiej — żarówkami LED, zasilanymi prądem stałym z mojego własnego odnawialnego źródła energii. Na razie to marzenie jest nieosiągalne, bo mieszkam w bloku, gdzie ani wiatraka, ani baterii słonecznych na dachu nie dam rady zainstalować. Biogazowni też nie. 😉

Właśnie dziś kupiłem do łazienki żarówkę LED o mocy 20 W (wg producenta — ekwiwalent tradycyjnej żarówki o mocy 100 W). I niestety okazało się, że jest z nią problem.

Mianowicie — nie pasuje ona do klosza. Czytaj dalej…

Deszczówka jest zbyt cenna, by ją marnować…

Część z nas zapamięta ten rok, jako szczególnie gorący i suchy. Część z nas zapamięta przyszły, jako rok większych cen żywności, owoców, warzyw. A pewnie niektórzy z nas zauważą efekty suszy także na rachunkach za wodę.

W naszym kraju zasoby słodkiej wody w przeliczeniu na mieszkańca są wyjątkowo mizerne. I dlatego cenne byłoby gromadzenie całej wody, którą tylko jesteśmy w stanie pozyskać za darmo. Czyli zwłaszcza tej, która spada do nas z nieba — deszczówki. Czytaj dalej…

LEGO chce zmienić plastik, z którego robi klocki

Wszystko wskazuje na to, że firma LEGO, jeden z najbardziej znanych na świecie producentów zabawek, chce zamknąć za sobą ponad 80-letni rozdział wykorzystywania tworzyw sztucznych i wrócić do surowców, z których korzystała wcześniej.

Niewiele osób wie, że historia firmy LEGO zaczęła się w 1932 roku w Danii, gdy Ole Kirk Christiansen zaczął w swoim warsztacie stolarskim (w którym pracował od 16 lat) produkować zabawki. Wcześniej wytwarzał meble, a w momencie nadejścia kryzysu gospodarczego, zaczął produkować małe obiekty służące do tworzenia makiet. Pierwsza wtryskarka do tworzyw sztucznych została zakupiona przez firmę w 1947 r., gdy po wojnie w Danii można było wreszcie kupić plastiki.  Czytaj dalej…