Paliwo Nazimka
Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 09.09.2009 o godzinie 07:32
Od dobrych kilku miesięcy w polskim internecie krążą przeróżne artykuły, opinie i dyskusje, dotyczące pomysłu prof. nzw. dr. hab. Dobiesława Nazimka z UMCS, który chce produkować paliwo z dwutlenku węgla. Postanowiłem poświęcić kilka godzin pracy i zebrać na potrzeby tego bloga wszystkie najistotniejsze informacje na temat tego pomysłu. A potem podsumować całość komentarzem.
Tytułem wstępu, kilka słów na temat samego Dobiesława Nazimka. Tytuł magistra chemii zdobył w roku 1969, doktorem jest od 1976, habilitację uzyskał w 1989 roku. W tej chwili jest profesorem nadzwyczajnym UMCS i kierownikiem Zakładu Chemii Środowiskowej.
O co chodzi? Już w pierwszym z brzegu artykule ([1]) znajdujemy sensacyjną informację, że chodzi o nową technologię produkcji benzyny z dwutlenku węgla. I że to paliwo będzie naprawdę bardzo tanie, koszt jego produkcji miałby wynieść 0,4 PLN za litr benzyny. Wygląda to fajnie nie tylko z tego powodu, że jest to źródło taniego paliwa, ale także metoda na zagospodarowanie dwutlenku węgla, podstawowego gazu cieplarnianego, którego emisję chcemy tak mocno ograniczać. Czyżby więc dało się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i z pomocą odkrytej przez Nazimka technologii produkować tanie paliwo z kłopotliwego odpadu?
Produkcja metanolu z dwutlenku węgla jest możliwa jak najbardziej. Z tego metanolu później będzie się robić benzynę. Ale tak naprawdę to nie ma po co, bo metanol doskonale nadaje się na paliwo do silników z zapłonem iskrowym (benzynowych). Niestety, na tym się mój optymizm kończy. Bo w szczegółach pomysł wcale nie wygląda kolorowo.
Po garści optymistycznych artykułów ([2], [3], [4], i wiele innych), w prasie zaczęły się pojawiać też głosy krytyczne. I to wcale nie pochodzące od dziennikarzy, tylko naukowców. Ale o tym za chwilę.
Sam proces proponowany przez prof. Nazimka, to nic innego, jak sztuczna fotosynteza. Czyli wykorzystanie podpatrzonego w naturze procesu, który całkiem skutecznie przerabia właśnie dwutlenek węgla i wodę na węglowodany. Jak dokładnie miałoby to wyglądać, widać na przedstawionej tu ilustracji [5]. Schemat ten przedstawia reaktor, który przerabia wodę i dwutlenek węgla na metanol. W jego wnętrzu umieszczona jest lampa emitująca promieniowanie UV. Dzięki obecności jakiegoś bliżej niezidentyfikowanego katalizatora, zamiana energii promieniowania na energię zgromadzoną w metanolu miałaby się odbywać ze znacznie większą sprawnością, niż w przyrodzie.
Sztuczna fotosynteza nie jest pomysłem nowym. Naukowcy na całym świecie zajmują się nią od co najmniej kilkudziesięciu lat, ale do tej pory sprawność przemiany energii w tym procesie nie była porażająca. Profesor Nazimek twierdzi, że z pomocą odpowiedniego katalizatora udało się osiągnąć znacznie wyższą, niż do tej pory sprawność procesu.
Ja niestety nie bardzo w to wierzę. Paru naukowców — również, że wspomnę tylko dr. hab. Aleksego Bartnika, fizyka z Uniwersytetu Warszawskiego [6] i prof. dr. hab. inż. Janusza Płocharskiego, chemika z Politechniki Warszawskiej [7].
Nie twierdzę, że produkcja metanolu z CO2 jest niemożliwa. Twierdzę tylko, że jest ekonomicznie i energetycznie nieuzasadniona.
Sprawa jest bardzo prosta. Do wytworzenia dowolnego nośnika energii potrzeba… energii. Wspominałem o tym w artykule, że wodór raczej nie będzie paliwem przyszłości. Tu historia jest taka sama. Prawa fizyki stanowią, że wyprodukowanie 1 jednostki energii w metanolu wymaga zużycia nie mniej, niż 1 jednostki energii wprowadzonej do reaktora. Postacie, w których ta energia może być wprowadzona, mogą być bardzo różne, zależnie od konkretnego procesu i reakcji. Może być to ciepło, ciepło spalania surowców, tu akurat jest to promieniowanie ultrafioletowe.
Aby więc wytworzyć jedną jednostkę energii zawartej w metanolu, potrzebujemy zużyć co najmniej jedną jednostkę energii elektrycznej do zasilenia lampy UV. A to z kolei oznacza, że musimy zużyć co najmniej 3 jednostki energii chemicznej zawartej w węglu. Bo, póki co, w Polsce energię elektryczną produkuje się niemal wyłącznie z węgla.
Co się z tym wiąże, cały proces zamiast eliminować dwutlenek węgla z powietrza, powodowałby zwiększenie jest zawartości w powietrzu. Fakt, instalacja będzie pobierać CO2, pewnie z komina jakiejś elektrociepłowni (mowa była o EC Lublin-Wrotków, bardzo nowoczesnej elektrociepłowni opalanej gazem ziemnym), ale przecież gdzieś indziej trzeba będzie wyprodukować tego CO2 więcej, by wyprodukować energię elektryczną spalając węgiel kamienny lub brunatny.
Podsumowując, uważam, że lepiej poszukać ciekawszego sposobu na wydanie publicznych (unijnych?) pieniędzy, niż dofinansowywanie instalacji, która nie ma specjalnego sensu istnienia. I ciekaw jestem, kiedy prof. Nazimek opublikuje jakieś nowe informacje, które pokażą, jak w szczegółach wyobraża sobie on istnienie tej instalacji. I naprawdę nie wiem, czemu ludzie się tym pomysłem tak ekscytują, co widać w komentarzach do tego artykułu na zaprzyjaźnionym blogu…
Źródła:
[1] „Będziemy robić tanie paliwo z powietrza”, dziennik.pl,
[2] Benzyna z dwutlenku węgla to nie science fiction, rp.pl,
[3] Czy CO2 zrobi z Polski Kuwejt?, national-geographic.pl,
[4] Tania benzyna z CO2 już za 3 lata – podpisano list intencyjny, dziennikwschodni.pl,
[5] Report: Polish Power Plant and University to Cooperate on CO2 to Methanol Trial,
[6] Loch Ness pełne metanolu,
[7] Benzyna z dwutlenku węgla – tak, po stówie za litr!,
Pokrewne tematy:
- Paliwo kontrowersyjne etycznie (?) Wiem, że poruszę temat kontrowersyjny, ale rzeczywistość jest taka, iż tłuszcz zwierzęcy coraz częściej...
- Przewodnik po gadżetach oszczędzających paliwo (2) Poniższy tekst to druga część tłumaczenia doskonałego artykułu Tony’s Guide to Fuel saving gadgets,...
- Oszczędzaj nie tylko paliwo Save more than fuel, czyli oszczędzaj nie tylko paliwo — tym hasłem zatytułowana jest...
- Alternatywne paliwa silnikowe Jeśli tekst jest według Ciebie ciekawy, wykop go! W dzisiejszym artykule postaram się zrobić...
- Przewodnik po gadżetach oszczędzających paliwo (1) Opublikowany poniżej tekst jest tłumaczeniem doskonałego artykułu Tony’s Guide to Fuel saving gadgets ze...
Jeśli ten artykuł Cię zainteresował i chcesz być powiadamiany o nowościach w serwisie, zasubskrybuj kanał RSS bloga albo zapisz się na newsletter.


solaris napisał dnia 10. Wrzesień 2009 o godzinie 15:38:
Dobry artykuł i kolejny rozsądny głos w tej sprawie sam też dużo pisałem o technologii prof. Nazimka. Im bardziej się zagłębiałem tym więcej wątpliwości się pojawiało
Profess napisał dnia 2. Październik 2009 o godzinie 12:50:
„Po garści optymistycznych artykułów ([2], [3], [4], i wiele innych), w prasie zaczęły się pojawiać też głosy krytyczne. I to wcale nie pochodzące od dziennikarzy, tylko naukowców. Ale o tym za chwilę.” – JAKOŚ AUTOR ZAPOMNIAŁ O TYCH GŁOSACH KRYTYCZNYCH NAUKOWCÓW… Kolejny opłacony znawca, który ma za zadanie zlekceważyć pracę Prof. Nazimka… ??
Krzysztof Lis napisał dnia 2. Październik 2009 o godzinie 14:02:
@Profess: nieco niżej w tekście jest fragment:
Chyba jednak o tych krytycznych głosach od naukowców nie zapomniałem…
Adam Duda napisał dnia 2. Październik 2009 o godzinie 14:03:
profess?
artykuły są, proszę sprawdzić wątek u mnie, sa linki to raz i sa też nawet wypowiedzi osób propagujacych tech. Nazimka
http://www.adamduda.pl/2009/07/08/energia-nazimka/
a skąd mam wiedzieć że to Ty nie jestes oplacony?
name napisał dnia 30. Październik 2009 o godzinie 22:41:
perpetuum mobile

jest dobre
Irek napisał dnia 31. Październik 2009 o godzinie 0:14:
A gdyby tak energie używaną do produkcji metanolu z CO2 uzyskiwać w 100% ze źródeł alternatywnych? wtedy miałoby to jak najbardziej praktyczne zastosowanie…
Krzysztof Lis napisał dnia 31. Październik 2009 o godzinie 9:43:
@Irek: są lepsze metody na marnowanie energii, niż wykorzystywanie jej do przerabiania na paliwo metodą Nazimka.
Profess napisał dnia 31. Październik 2009 o godzinie 18:20:
Zwracam honor, nie mam pojęcia dlaczego (być może przeglądarka miała w tym swój udział) ale nie doczytałem tej części artykułu, gdzie wymienieni są specjaliści wyrażający watpliwości, przepraszam.
Irek napisał dnia 31. Październik 2009 o godzinie 23:17:
@Krztsztof Lis: może i są lepsze sposoby ale czy aby na pewno ekologiczne
,a tak na poważnie to nie znamy tajemnicy wydajnej produkcji metanolu z CO2 jaką wymyślił pan Nazimek… możliwe iż stanie się przełomowa i bardzo opłacalna… jak będzie tak jak pan Nazimek pisał że polska stanie się 2 Kuwejtem to ja kupuje bilet na Pyrzowice i wracam do swojego kraju 
wowes napisał dnia 2. Listopad 2009 o godzinie 20:27:
W Otwocku i okolicach krążyła parę lat temu opowieść o badylarzu z Janowa który ogrzewał szklarnie paliwem otrzymywanym ze studni czyli wodą. Wielu widziało na własne oczy piec wielkości 200 litrowej beczki, na górze zbiornik wody, płaszcz wodny a w środku widoczny przez szybkę palnik w kształcie stożka, rozżarzony do białości. Na ten stożek kapała woda i tajemniczy stop z którego był stożek wykonany powodował rozkład wody na tlen i wodór i natychmiastowe spalanie wywołane wysoką temperaturą. Płaszcz wodny odbierał ciepło i ogrzewał kilka szklarni. Najważniejsze było pilnowanie aby nie zabrakło wody bo ponowne rozgrzanie stożka do białości wymagało ogromnego wysiłku technicznego. Piec dudnił od wybuchów ale grzał.Nikt nie chciał tego wynalazku produkować na większą skalę a producenci kotłów tradycyjnie opalanych czyhali na życie wynalazcy aż go wreszcie zabili.Razem z kolegą, który dysponował możliwościami finansowymi i zapałem poszliśmy tropem wynalazku aby go odkupić lub wejść w spółkę z wdową. Korzystając z informacji od naocznych światków i szczegółów zakupionych za wino od pijaczków pod wiejskim sklepem dotarliśmy do owej szklarni. Wdowa pokazała nam ów wynalazek nawet chętnie, zwłaszcza ,że oferowaliśmy ewentualne, duże zyski.Piec był na zużyty olej samochodowy, wtedy rzecz w naszych okolicach praktycznie nie znana.I nie miał szybki z boku.Właściciel szklarni zginął koło domu potrącony w stanie upojenia przez ciężarówkę.Uważam nadal,ze pomysł stożka rozkładającego wodę na tlen i wodór jest logiczny ale nikt nie potrafi go w okolicach Otwocka praktycznie zrealizować.
Irek napisał dnia 3. Listopad 2009 o godzinie 0:56:
@wowes ,a posiadasz ewentualnie jakieś źródła do tego opowiadania/historii ? ponieważ to byłoby ciekawe gdyby poprzeć to dowodami i jakimiś wiarygodnymi źródłami ,a tak to każdy mógł sobie takie coś napisać i rozprzestrzeniać w sieci ;/
wowes napisał dnia 3. Listopad 2009 o godzinie 13:22:
Irku, Niedowiarku.Ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych nie podam Ci na publicznym forum danych ludzi od których zdobyłem większość informacji ,jak również dokładnego numeru posesji wdowy w Janowie natomiast zapraszam do Otwocka pod Warszawą na ul. Powst. W-wy naprzeciw banku PKO SA jest budowa , zapytaj o ochroniarza wowesa, ja tam dorabiam do renty [ miałem wypadek ,odpadłem od skałki na Jurze koło zamku w Olsztynku].
Michał napisał dnia 6. Listopad 2009 o godzinie 10:44:
Jak naiwni bywają dziennikarze obwieszczając bezkrytycznie, że benzyna wytworzona tą technologią będzie miała cenę 40gr. A może jest to lobbing służący wyciśnięciu publicznych pieniędzy.
Niestety perpetuum mobile nie ma.
Irek napisał dnia 9. Listopad 2009 o godzinie 16:29:
@wowes:
ale sam pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę że ta twoja historia jest małowiarygodna… ,a wręcz fantastyczna dla większości z nas… możliwe że takie coś było tylko trudno tego dowieźć.
I bardzo chętnie przyjechałbym do tej wawy ale tak się składa że aktualnie mieszkam kilka tysięcy kilometrów od wawy w Badenii…
E-Fuel Micro Fueler, czyli domowa stacja bioetanolowa napisał dnia 13. Listopad 2009 o godzinie 12:06:
[...] niższy, niż 1$ na galon, czyli znacznie poniżej 1 PLN za litr bioetanolu! Toż to lepsze, niż paliwo Nazimka! A więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej producenta. Artykuły powiązane [...]
los napisał dnia 17. Listopad 2009 o godzinie 15:48:
Produkcja metanolu z dwutlenku węgla na pewno energetecznie jest niekorzystna, ale może być ekonomicznie uzasadniona jeśli wykorzystamy do fotosyntezy darmową energię ze słońca co uważam za jak najbardziej realne
Adam Duda napisał dnia 17. Listopad 2009 o godzinie 15:51:
Jezu. Skoro prąd z słońca jest darmowy to po cholerę budujemy elektrownie weglowe… Chyba trzeba o tym komus powiedzieć, bo nie wiemy co czynimy !?!
Łukasz napisał dnia 21. Luty 2010 o godzinie 22:04:
Otóż i kolejny największy kwiat naszej chemii i fizyki, który nie robi, żadnych doświadczeń ani czegokolwiek innego, tylko siedzi w domu i uważa, że jest mądrzejszy do całego świata. Nie uważam, aby nie było w tym wszystkim choć kawałka prawdy, bowiem jest na pewno, ale to nie Pan panie autorze, lecz pan Dobiesław jest profesorem i myślę, że nie byłby nim gdyby zapominał o tej podstawowej zasadzie fizyki, której uczą, już w gimnazjum. Powiem więcej, gdyby wszyscy ludzie na ziemi mieli takie nastawienie jak Pan, to siedzielibyśmy w jaskini i zastanawiali się czy warto chodzić na dwóch nogach. Nie mówię, że w ten projekt trzeba ślepo wierzyć, ale TRZEBA szukać innych rozwiązań produkowania energii (i chyba zapomniał Pan, iż KAŻDA substancja posiada pewną ilość energii wewnętrznej, która może być użyta do produkcji innej energii, energii użytkowej)
AAA222 napisał dnia 21. Luty 2010 o godzinie 22:25:
Widzę, że duch w narodzie nie ginie. Łukaszu, profesor też człowiek, wiec dlaczego nie mógłby o czymś zapomnieć ? Tym bardziej, że wiekiem raczej zaawansowany, i gimnazjum skończył parę lat temu. Tymczasem Alleluja i do przodu !
Krzysztof Lis napisał dnia 21. Luty 2010 o godzinie 23:34:
@Łukasz: jeśli już tak pilnujemy tytułów, to Nazimek jest doktorem habilitowanym, zatrudnionym na stanowisku profesora. To, że ktoś pracuje na takim stanowisku, nie świadczy automatycznie o tym, że ma monopol na wiedzę, nie myli się, i ma uczciwe zamiary.
wowes napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 9:33:
Dobrym przykładem do komentarza Krzysia Lisa jest prof. Iwanek na Uniwersytecie Śląskim, który o mało co nie wykończył Marka Migalskiego. Udowodniony agent bezpieki, świnia i tuman a proszę-rektor.Nie znaczy ,że prof, Ozimek jest typem Iwanka tylko ,że tytuł i stanowisko nie świadczą iż facet jest wiarygodny jak chociażby znany profesor Bartoszewski, który ma tylko maturę i zdziecinniały umysł a mąci w polityce pod auspicjami PO. Lecz nie chodzi tutaj o politykę tylko technikę i głos pytający czemu nie inwestujemy w solarny system zdobywania energii elektrycznej na masowa skalę to odpowiedź jest oczywista,nie inwestujemy też w działki na Marsie bo to diabelnie kosztowna i przez długi czas niezwracająca się inwestycja choć atrakcyjna i lepiej na razie budować nowoczesne i EKOLOGICZNE[możliwe]elektrownie węglowe a kasę przeznaczyć na Służbę Zdrowia i rozwój edukacji.
Łukasz napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 11:51:
Ja nie mówię, że ten człowiek ma rację, możliwe, że jej nie ma. Ale denerwują mnie ludzie którzy wysuwają strasznie słabe argumenty uważając, że są mądrzejsi od specjalisty. Poza tym pozwolę sobie zacytować „gimnazjum skończył parę lat temu”, (gimnazjum nie skończył, bo wtedy jeszcze takiej szkoły nie było), jeśli autor tego posta uważa, że ktoś kto obcuje ze swoją dziedziną nauki na codziennie, jest totalnym ułomem i zapomniał o zasadzie zachowania energii, to tak jakby fizyk astronom, który planuje wysłać rakietę w kosmos „zapomniał” o drugiej zasadzie dynamiki, lub genetyk, który „zapomniał” o pierwszym prawie Mendla. Wybaczcie, ale uważam, że taka argumentacja jest żałosna. Ale prawda jest okrutna, ludzie do tego co ziemskie jak na ironię wiary nie mają. Mogą wierzyć w istnienie najbardziej banalnego boga, ale w fizyka, który chce nam zrobić lepszą przyszłość już nie. (np. Taki Adam Małysz, kiedyś wszyscy mówili mu, „kończ waść, wstydu oszczędź”. A tera mówią,”Zawsze bylem z nim i nigdy nie straciłem wiary w niego”.)
Adam Duda napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 12:17:
Łukasz
Weź człowieku ogarnij co jest tutaj napisane…
Dodam tylko że wszystkie oszustwa naukowe były robione przez profesorów czy doktorów i wszystkie miały w tym swój cel. Nazimek również ma, a bzdury które opowiada w prasie i nie dementuje tylko to potwierdzają.
Łukasz napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 13:44:
Ja bym to ujął inaczej, nie są to oszustwa, a że ktoś ma w tym swój cel to co w tym złego? Każdy chce mieć trochę kasy. Powiem więcej, gdyby on robił to wyłącznie z powodu szlachetnej idei to uznałbym go za nieco dziwnego. Watt wynalazł silnik parowy do własnych celów z chęci zysku. Nie zrobił tego dla oświeceniowych idei. wszyscy wtedy uważali, że silnik na parę to totalna bzdura. A teraz okazuje się, że gdyby nie ten wynalazek być może jeździlibyśmy konno.
Adam Duda napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 13:46:
Nie przypominam sobie żeby WATT chodził za publicznymi pieniędzmi.
AAA222 napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 13:48:
Łukaszu, z zasady nie wierzę w fizyków, profesorów, doktorów, chemików, matematyków…. Wierzę w matematykę, fizykę, chemię, generalnie w naukę, nie w naukowców. I Tobie też tego życzę.
wowes napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 15:17:
Świerzbi aby wtrącić swoje trzy grosze.Pierwsza zasada zdrowego rozsądku,podobnież wypowiedziana przez Einsteina-nie ufajcie naukowcom i specjalistom-.Historia i nasze życie potwierdza tę prawdę. Ostatnio spece chcieli nam wcisnąć za grube miliony szczepionki przeciw wieprzowej chorobie i nasz poczciwy RPO Kochański dał się nabrać.Spece nam doradzili i podpisaliśmy z Ruskimi umowę gazową na 27 lat,kiedy mamy mnóstwo gazu w w podziemnych skałach i tylko kwestia czasu i zaangażowania ale realnego w jego wydobycie da nam zasoby na kilkadziesiąt lat.Naukowcy orzekli ,że człowiek w śpiączce jest rośliną i szkoda go ratować a obudzeni pamiętają co się do nich w śpiączce mówiło i eutanazja jest zwykłym zabójstwem.Każdy bystrzak może podać mnóstwo przykładów a ja dodam ,że po wypadku zmuszano mnie do operacji kręgosłupa i doszło do rękoczynów z wybitnym chirurgiem w Otwocku ale nie poddałem się i mimo ,że skazano mnie na paraliż i wózek dzięki ćwiczeniom jeżdżę na rowerze i pracuję i tylko służę za barometr w rodzinie. Nie radzę też bezkrytycznej wiary w sama naukę bo takie coś samoistnie nie istnieje , i bez naukowców nie istniałoby chociażby tak samo jak głupota bez głupich. .Naukę tworzą ludzie i co chwila zmieniają jej zasady ,prawa i teorie.Atom był 30 lat temu niepodzielny,Żydzi należeli w latach 1933-1945 do niższej rasy a klasy w PRL miały obowiązek walczyć ze sobą. [nauka Marksa i Engelsa]. Natomiast co dla niektórych dziwne mnóstwo wykształconych ludzi już 4000 lat wierzy w Boga i nadal są rzesze zainteresowanych. Nie pieprzmy więc bzdur tylko dlatego ,ze mamy dostęp do komputera bo czytają nas inni i łatwo wyjść na oczytanego kretyna.
AAA222 napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 18:24:
@wowes, Twoje traumatyczne przeżycia najwyraźniej zaburzyły Ci ogląd świata.
„Nie radzę też bezkrytycznej wiary w sama naukę bo takie coś samoistnie nie istnieje , i bez naukowców nie istniałoby chociażby tak samo jak głupota bez głupich.”
Mylisz się. Głupota jest względnym niedostatkiem inteligencji, subiektywną cechą człowieka, i w „stanie wolnym” w przyrodzie nie występuje. Nauka jest zasobem obiektywnej wiedzy o strukturze i funkcjonowaniu świata, pozyskanym za pomocą metod naukowych. Świat i mechanizmy nim rządzące istnieją w sposób obiektywny, od nauki niezależny, nauka ich nie tworzy, nauka je tylko opisuje. Kto 30 lat temu twierdził, że atom jest niepodzielny ? Wątpię, by po spektakularnych „doświadczeniach” Projektu Manhattan ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości. Pogląd o niepodzielności atomu pochodził z czasów dość odległych, bo sprzed ponad 2 tys. lat, i funkcjonował do czasu, do kiedy dobrze opisywał znaną rzeczywistość. Stwierdzenie, że atom jest podzielny, nie wywróciło dotychczasowej nauki „do góry nogami”, a jedynie poszerzyło wiedzę o strukturze materii.
AAA222 napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 18:57:
ps. Nie rozumiem, dlaczego Marksa, Engelsa, komunistów, faszystów oraz ludzi wykształconych wrzucasz do szufladki „Nauka” ? I co ma z tym wspólnego Bóg ?
wowes napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 22:41:
Pytanie do AAA222. Na jakiej podstawie uważasz,że na moje poglądy miały wpływ traumatyczne zdarzenia?Czy wiesz jaka jest definicja inteligencji?Co to znaczy obiektywny świat?Żeby komuś napisać ,że się myli, trzeba samemu mieć wiedzę w dyskutowanym temacie.Ja nikogo nie atakuję,natomiast Ty chcesz od razu mnie zdyskredytować co wyklucza Cię jako dyskutanta obiektywnego o ukrytych kompleksach. Co ma wspólnego Bóg w moim tekście? Teologia jest nauką, filozofia jest nauką[ Marksizm], antropologia jest nauką[ kształt czaszki Nordyka],wykształcenie ma się dzięki studiowaniu nauk. Czy uważasz ,ze tylko fizyka, chemia i astronomia są naukami. Jeżeli tak to Ty jesteś nieuk i każdy to potwierdzi.Nie wystarczy coś wystukać na klawiaturze,trzeba jeszcze sensu w tym stukaniu.Mógłbym Cię olać i chyba będę żałował iż tak nie zrobiłem ale zawsze jest wątpliwość ,że może miałeś zły dzień i tak naprawdę to chciałeś się na kimś odegrać i akurat trafiło na mnie. Nie czuję się niestety, urażony.Ciekawe czy nas moderator skasuje?
Krzysztof Lis napisał dnia 22. Luty 2010 o godzinie 23:05:
@wowes: nie, moderator Was jeszcze nie skasuje, a tylko poprosi o zaprzestanie wycieczek osobistych i dyskusję wyłącznie o meritum sprawy.
wowes napisał dnia 23. Luty 2010 o godzinie 0:01:
Faktycznie ,chyba odeszliśmy trochę od tematu. Ale przy tym wytworzyło się dużo CO2 a to już jest w temacie.
AAA222 napisał dnia 23. Luty 2010 o godzinie 9:55:
Moim zdaniem ani na krok nie odeszliśmy od tematu, bo przypadek „Nazimek”, a w zasadzie to jak jest przez część ludzi postrzegany (mam nadzieję, że nie przez większość), to typowy przykład myślenia mistyczno-magicznego i braku wiary w naukę. Pomysł Nazimka, jaki by nie był, musi mieścić się w ramach ugruntowanej wiedzy, i mieści się, co p. Nazimek wielokrotnie podkreślał. Jeśli tak, to każdy inżynier, w oparciu o podstawowe prawa i proste rachunki, jest w stanie zweryfikować twierdzenia o drugim Kuwejcie, benzynie po 40 gr/l, ograniczeniu emisji CO2 itp. Niektórzy jednak dalej w nie wierzą, bo a) „Nazimek jest profesorem i wie co mówi”, b) „Nazimek wynalazł cudowny katalizator, więc teraz wszystko będzie możliwe”, c) „są rzeczy na świecie, o których filozofom się nie śniło, i Nazimek właśnie jedną z nich odkrył”, d) „nauka jest omylna i zmienna, a w przypadku „Nazimka” dotychczas znane prawa mogą nie obowiązywać”, e) „powiedzieli o tym w telewizji, zainteresował się tym Premier, więc musi w tym coś być”…. Jest to zapewne efekt postępującej relatywizacji prawdy, odrealniania rzeczywistości i powszechnego podważania autorytetów. O ile jednak zdolny dziennikarz z narodowego bohatera w 5 minut możne zrobić agenta (lub odwrotnie), o tyle praw przyrody w ten sposób obalić się nie da, bo są obiektywnie weryfikowalne.
Pozostaw komentarz
Jeśli chcesz zadać jakieś pytanie albo rozpocząć dyskusję niezbyt związaną z tematem tego wpisu, zajrzyj lepiej na forum. Jeśli chcesz tylko skomentować ten wpis, śmiało wypełniaj poniższy formularz.
Komentarze mogą pojawiać się na stronie z opóźnieniem.
URL trackbacku dla tego wpisu: http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/paliwo-nazimka/trackback/