Nowe akumulatory

Miałem trochę pieniędzy pod koniec grudnia, więc kupiłem sobie na Allegro dwa duże akumulatory głębokiego rozładowania. Kto powiedział, że w mieszkaniu w bloku nie można sobie zbudować zestawu akumulatorów o dużej pojemności? 😉

Zacząłem parę lat temu od dwóch akumulatorów żelowych o pojemności 38 Ah każdy. Jeżdżą na co dzień w moim samochodzie kempingowym, ale na zimę muszę je brać do mieszkania (ponoć nie lubią mrozu). I dlatego od października czy listopada mam je w mieszkaniu. Niewykluczone, że u mnie zostaną na dłużej, bo sprzedaję kampera i nie wiem, czy nowy właściciel będzie je chciał wziąć.

Potem kupiłem akumulator 20 Ah zamknięty w obudowie urządzenia rozruchowego. Ma ono oprócz zacisków do uruchamiania silnika także kompresor, latarkę i przetwornicę 12/230V o mocy 100 W. Więc samo w sobie jest też mini zestawem zasilania awaryjnego…

No i teraz kupiłem te dwa akumulatory — jeden o pojemności 100 Ah, drugi zaś 140 Ah.

Czyli razem mam zestaw o pojemności ok. 330 Ah, czyli mniej więcej 4 kWh. Do tego mam kilka ładowarek, w tym fajny prostownik, który potrafi ładować zwykłe akumulatory ołowiowe, akumulatory żelowe i AGM (w którym jest wełna mineralna nasączona elektrolitem), a można mu też regulować prąd ładowania.

Naturalnie takim zestawem nie napędzę swojej kuchenki elektrycznej, ani farelki. Ale z powodzeniem wystarczy mi na kilka dni ładowania akumulatorków AA/AAA a także do zasilania laptopa. W razie jakiejś potrzeby mogę zawsze podłączyć do niego moje baterie słoneczne. W lutym powinienem dostać jedną baterię o mocy 130 Wp, a do tego może jeszcze jakiś regulator ładowania. Baterie mogę teoretycznie ułożyć na dachu mojego bloku, bo na razie jedna leży sobie na balkonie.

Na zdjęciu widać też samochodowy wentylator na 12V, daje całkiem spory nadmuch. A oprócz tego potrafi się również obracać, podobnie jak normalne stacjonarne wentylatory. Przyda się na ewentualne upały…

Komentarzy do wpisu “Nowe akumulatory”: 3.

  1. adrian says:

    Po co aż tyle akumulatorów? Chyba lepiej zakupić UPS do ładowania baterii i laptopa, a w razie dłuższego przestoju braku energii, lub zapotrzebowania na większą moc można zakupić generator z silnikiem diesla

  2. Mam już dwie przetwornice 12/230, mam także ładowarkę akumulatorków na 12V, więc kupowanie jeszcze UPSa mija się w moim przypadku z celem.

    Docelowo, jak mój dom powstanie, zbuduję tam samodzielny zestaw fotowoltaiczny. Na razie zbieram sprzęt i staram się go zagospodarować tak, by przydał się w razie czego.

  3. Waldek says:

    Huuh tym zestawem akumulatorów i kablami od spawarki odpaliłbyś dużą ciężarówkę zimą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *