„Małe instalacje fotowoltaiczne” – recenzja książki

Niedawno otrzymałem do recenzji egzemplarz książki Bogdana Szymańskiego „Małe instalacje fotowoltaiczne”. Autor znany jest w świecie odnawialnych źródeł energii — publikuje w czasopiśmie GLOBEnergia, prowadzi od 2006 r. bloga o OŹE, a także szkoli ludzi w zakresie fotowoltaiki.

Pochłonięcie jej zajęło mi jeden wieczór, bo ma nieco ponad 150 stron, a w dodatku czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie.

Książka zaczyna się od stricte technicznych informacji na temat baterii słonecznych, które mają kluczowy wpływ na poprawne działanie zbudowanej instalacji. Autor w pierwszym rozdziale omawia m.in.:

  • najważniejsze parametry baterii, w szczególności charakterystykę prądowo-napięciową,
  • relacje między mocą podawaną przez producenta w Wp, a mocą rzeczywistą w czasie pracy ogniwa fotowoltaicznego,
  • zmiany mocy baterii z powodu zmian temperatury i upływu czasu,
  • działanie baterii przy niskim natężeniu promieniowania słonecznego (przy zachmurzonym niebie).

Drugi rozdział opisuje szerzej instalacje fotowoltaiczne — rodzaje (wyspowe off-grid, połączone z siecią), dobór elementów systemu, wybór inwertera. W trzecim z kolei mowa jest o praktycznych aspektach budowy i eksploatacji takiej instalacji — ustawieniu w kierunku słońca, myciu paneli, prądach upływu, zabezpieczeniach odgromowych, wyborze przewodów i ich układaniu.

Ostatni rozdział omawia z kolei ekonomikę pracy takiej instalacji fotowoltaicznej, wraz z obliczonymi przykładami dla kilku poziomów mocy instalacji.

Mogę z czystym sumieniem książkę streścić jednym zdaniem — jest to kompendium wiedzy dla osób, które planują zainwestowanie w taką instalację, czy to na własne potrzeby, czy to do celów komercyjnych. W szczególności z tego względu, że autor pomaga uniknąć wielu błędów, które zostały przez niego zaobserwowane na innych obiektach.

Ja osobiście o wielu z tych aspektów, które są w książce opisane, nie miałem bladego pojęcia. Teraz jestem już znacznie mądrzejszy.

Publikacja jest też bogata o wiele rysunków, schematów, wykresów i zdjęć z funkcjonujących instalacji. Szczególnie warte uwagi są te pokazujące błędy poczynione przez instalatorów, co uzasadnia jeden z tytułów podrozdziałów, który brzmi „Patrzymy instalatorowi na ręce”. 😉

Książkę można kupić za 65 PLN w sklepie GLOBEnergia. Postaram się jednak wprowadzić ją do oferty mojego sklepu, bo uważam, że jest tego warta.

Komentarzy do wpisu “„Małe instalacje fotowoltaiczne” – recenzja książki”: 2.

  1. A ja to pierwszy!? says:

    Książkę mogę poczytać , ale trochę odeszła mi ochota , po niepowodzeniach , a przymiarki robię od wielu lat,uczę się !
    Na błędach, swoich .. a niedosyt energii z OZE mam głód. Szkoda tylko ,że dla mnie to trochę za późno!
    Rada dla młodych i ambitnych , starać się … nie odpuszczać , jak tylko jest okazja!
    Solary, to chyba najczystsza energia , bez naruszania jakiegokolwiek środowiska.
    Panie Krzysztofie , na to trafiłem ..
    free energy generator – outside revealed RAW FAKE
    https://www.youtube.com/watch?v=QRSGjC0K4bw
    Bardzo ciekawi mnie Pana zdanie!
    Pozdrawiam

  2. Wiktor says:

    Wiedza ta jest oczywiście potrzebna dla instalatorów ale jak na ten czas niestety dla naszego kraju jeszcze drogo i nie takie przepisy jakie by dawały nam możliwości do instalowania kolektorów .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *