Kominek w bloku w mieście a smog na ulicach

Od kilku lat mieszkam w różnych wynajmowanych mieszkaniach w Warszawie. Stać mnie jest na wynajmowanie takich ze średniej półki, pozbawionych luksusów w rodzaju sauny, wielkiego tarasu z ogrodem zimowym czy kominka.

I od dłuższego czasu zastanawiam się, jak przynajmniej częściowo takie luksusy przenieść do swojego mieszkania, jednocześnie nie płacąc za to za dużo.

Najgorzej jest z kominkiem, który ze względu na emitowany dym w zasadzie nie powinien być w ogóle montowany w blokach w mieście. Tam, gdzie zabudowa jest gęsta, gdzie powietrza świeżego jest mało, powinno się korzystać z ogrzewania z sieci ciepłowniczych, elektrycznego (tzn. pomp ciepła) albo gazowego. To w dużym stopniu wyklucza montaż kominka.

W wielu polskich miastach jest to jeszcze teoretycznie możliwe, bo tylko niektóre z nich wprowadzają na swoim obszarze zakaz korzystania z ogrzewania na paliwa stałe. Pytanie tylko, czy tam, gdzie to możliwe jest, robić tak należy. Ja nie mam do tego przekonania.

Innym rozwiązaniem mogą być kominki gazowe, które też są w stanie jednocześnie wytwarzać ciepło i ładnie wyglądać, co jest największą zaletą ogrzewania kominkowego. Ich montaż wiąże się z podłączeniem się do komina oraz doprowadzeniem gazu ziemnego, czyli rozbudową domowej instalacji gazowej (czego własnoręcznie się zrobić nie da).

Rozwiązaniem łatwiejszym jest montaż tzw. biokominka. Najmniejsze urządzenia tego typu można po prostu postawić na stole, bo mają postać podłużnego, metalowego pudełka z palnikiem. Ich produktów spalania nie trzeba usuwać za pomocą komina, wystarczy pilnować, by pomieszczenie było odpowiednio wietrzone. Przy spalaniu paliwa do biokominków, etanolu, powstaje tylko para wodna i dwutlenek węgla.

Innym pomysłem jest montaż kominka elektrycznego, jak ten pokazany na poniższej fotografii. To już duże urządzenie, które na ścianie zajmie już sporo miejsca i z pewnością stanie się jej centralnym elementem.

Kominek elektryczny z obudową. Wkład Dimplex Optiflame. Źródło: kominek elektryczny na stronie meblarnia.com.pl

Taki kominek oczywiście jest w stanie wytwarzać ciepło, choć oczywiście jego moc (zazwyczaj ok. 1-3 kW) jest o rząd wielkości mniejsza, niż zwykłego kominka na paliwa stałe (o mocy rzędu 7-30 kW). To ciepło niestety nie jest tanie, jak każde wytwarzane z energii elektrycznej, za wyjątkiem pomp ciepła.

Mieszkając w mieście musimy liczyć się z pewnymi ograniczeniami. Także w zakresie ogrzewania swojej nieruchomości. Jeśli ktoś kominek mieć chce koniecznie, na szczęście ma wcale niemały wybór.

Komentarzy do wpisu “Kominek w bloku w mieście a smog na ulicach”: 6.

  1. Wszystko zależy ile palimy w tym kominku jeżeli ma charakter bardziej dekoracyjny i tylko od okazji w nim palimy to pikuś jednak jeżeli jest cały czas używany w celach ogrzania pomieszczeń to wiadomo ze jest tak samo szkodliwy jak każdy inny piec opalany drewnem.

  2. Piotr says:

    Wiemy dobrze, że to się nie zmieni bo ludzi po prostu nie stać na wymiane, nawet duże dofinansowania wciąż zostawią otwarte furtki.

  3. proxy says:

    Przepraszam bardzo ale skąd wiadomo, że jest tak samo szkodliwy?

  4. Joanna says:

    Ja również myślałam o jakimś kominku w bloku 🙂 Dzięki za pomysły i porównania

  5. drewno kominkowe says:

    Wszystko też zależy od tego, czym palimy w kominku. Jeżeli wrzucamy tam śmieci i plastiki, to nie dziwmy się, że zanieczyszczenie powietrza przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Warto jednak pamiętać, że jest wiele wysokogatunkowego drewna, które doskonale nadaje się do kominka i nie emituje tak dużo zanieczyszczeń.

  6. Wiktoria says:

    super wygląda, co ja bym dała za kominek w swoim domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *