Drewno do produkcji gazu drzewnego

Skoro ustaliliśmy już, że można do zasilania silników spalinowych stosować drewno (a dokładniej wyprodukowany z niego gaz drzewny), czas na kilka słów na temat tego, jakie drewno nadaje się najlepiej do produkcji gazu drzewnego.

Skąd brać to drewno?

Możliwości wbrew pozorom jest sporo. Najlepsze do produkcji holzgazu zdaje się być drewno odpadowe. Przede wszystkim dlatego, że jest dużo tańsze (czasem można otrzymać je za darmo, albo tylko za koszt transportu), często jest już też pokawałkowane (szczegóły niżej).

Gatunek drewna

Najlepsze do zastosowań generatorowych jest drewno twarde, liściaste. Pożądana jest mała zawartość smoły, która poważnie zanieczyszcza gaz drzewny (i trzeba ją potem z niego usunąć). Producenci gazogeneratorów z czasów II Wojny Światowej zalecali dodawanie drewna iglastego w ilości nie większej niż 50% całkowitego wsadu do generatora.

Warto wspomnieć w tym miejscu o możliwości użycia bardzo popularnej ostatnio rośliny, którą jest wierzba energetyczna.

Stos drewna opałowego, ustawionego pod dachem do wyschnięcia.
Drewno opałowe, ustawione pod dachem do wyschnięcia.

Rozmiary kawałków

W zależności od konstrukcji generatora, drewno do niego podawane nie powinno mieć wielkości większej niż powiedzmy 5 x 5 x 5 cm, ale wymiary te są uzależnione od konstrukcji generatora. . Z tego względu musi zostać najpierw pokawałkowane. Zbyt duże elementy załadowane do zasobnika w generatorze nie będą ‚spływać’ do paleniska, z kolei zbyt małe części drewna (np. pył drzewny) będą unoszone przez strumień gazu opuszczający palenisko i szybko zapchają filtr gazu.

Wilgotność

Ocenia się, że drewno powinno mieć wilgotność ok. 12-15%, a na pewno nie więcej niż 20%. Musi ono schnąć kilka miesięcy, najpierw w całości, a następnie w postaci pokawałkowanej. Można też w celu przyspieszenia suszenia wykorzystać ciepło spalin opuszczających silnik (jeżeli nie jest wykorzystywane w inny sposób).

Dlaczego właśnie drewno?

Bo jest to paliwo odnawialne, przy jego spalaniu do atmosfery nie jest emitowany dwutlenek węgla ani związki siarki (szczegóły w artykule „Holzgas a ekologia”). W dodatku zawiera mało popiołu, co upraszcza instalację i ułatwia jej obsługę (czyszczenie). Po trzecie — jest to paliwo szeroko dostępne, jego źródłem wcale nie musi być las, może być to też wierzba energetyczna
hodowana na polu za domem.

Tu był drwal -- drewno pozostałe po wyrębie lasu
Zdjęcie na licencji GNU FDL,
pochodzi z serwisu Wikimedia Commons.

Istotne jest też to, że drewno dostępne jest w kraju, nie ma potrzeby jego importowania, a więc jego cena jest niezbyt niewrażliwa na zmiany gospodarcze i polityczne na świecie, czego powiedzieć nie można o ropie naftowej. Dodatkowo, warto wspomnieć, że drewno nie jest obciążone podatkami, w odróżnieniu od innych paliw.

W porównaniu do innych paliw, z których można produkować gaz drzewny, drewno zawiera bardzo niewielką ilość popiołu, rzędu 1-2%, co pozwala na prostszą konstrukcję gazogeneratora (mniejszy filtr, mniejszy popielnik).

Zaletą drewna jest również fakt, że nie ma strat związanych z jego przechowywaniem.

Komentarzy do wpisu “Drewno do produkcji gazu drzewnego”: 6.

  1. boleslaw says:

    suszenie drewna jest zabiegiem energo i czaso chłonnym ……. a spalanie suchego drewna wpływa niekorzystnie na bilans cieplny. warunkiem jest spalanie w wysokich temperaturach, czyli odpowiedniej konstrukcji paleniska

  2. Tyle tylko, że my tu nie mówimy o spalaniu a o zgazowaniu. W takiej sytuacji sprawność zgazowania będzie większa, gdy drewno będzie miało mniej wilgoci.

  3. Janek says:

    A czy drewna niemożna praygotować wcześniej jeśli się mieszka na wsi.

  4. Grzegorz says:

    Tutaj przeczytałem http://bit.ly/rnUS0K że drewno może być już źródłem nie tylko gazu, ale pośrednio też ciekłego paliwa.

  5. Krzysztof Jakub says:

    Wierzba energetyczna powiadacie, a co z konopiami? z hektara w ciagu jednego sezonu wegetacyjnego uzyskuje sie około 10 ton słomy, z czego 3,5 tony włókna. reszta to paździerze, o wartosci opałowej zbliżonej do węgla brunatnego, a nawet gorszych gatunków kamiennego. Ten przyrost biomasy odbywa się na bazie węgla z powietrza, CO2, więc po zbilansowaniu w okresie roku kasuje „opłatę klimatyczną” pewnej konferencji. Co więcej, Konopie nie maja specjalnych wymagań, można je nawozić ściekami. Nie wymagają chemicznych środków „ochrony” roślin. Same są herbicydem, i zostawiaja glebe w doskonałej kondycji, pod każdą uprawę, jaką zechcemy w roku nastepnym założyć. Same moga być uprawiane rok po roku. Prócz tego, z hektara dają około 1,5 tony nasion, białka i oleju, który jest najlepszym dla człowieka spożywczym olejem, a zmieszany ze spirytusem, np. z liści, w proporcji 8,5-1,5 jest gotowym paliwem do silników wysokoprężnych, Diesla. Jakieś pytania? aha, zapomniałbym, za dodawanie drewna do węgla w elektrowniach konwencjonalnych Unia oferuje dopłaty. Potrzebny nam potencjalny Czernobyl? Fukushima? Czy wreszcie przestaniemy sobie dawać wmawiać, że konopie, które tuż po wojnie uprawialiśmy na 50 000 ha, są narkotykiem? Proszę Państwa, Bezpieczeństwo Energetyczne Rzeczy Pospolitej można uprawiać, bez wielkich kosztów, nie trzeba importować. Czas się chyba obudzić „zimna Zośka” już wkrótce.

  6. StyropJan says:

    Witam.Obawiam się,że takie rozwiązanie dodatkowo pośrednio zwiększy wycinke drzew.Proponowałbym poszukanie innego sposobu,które nie będzie wymagało uczestnictwa w nim drewna,w tym sposób na ogrzewanie domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *