Jak spieprzyć program dotacji do małych instalacji OZE?

To, co przeczytałem dziś na blogu Bogdana Szymańskiego zjeżyło mi włosy na głowie i jest odpowiedzią na powyższe pytanie.

Jak spieprzyć program dotacji do małych instalacji odnawialnych źródeł energii o dużo mówiącej nazwie Prosument? Bardzo prosto, wystarczy ustawić dotacje na takim poziomie, żeby nikomu się nie opłacało ich brać.

Jeśli rzeczywiście poziom dotacji ustawiony zostanie na poziomie 10% kosztów instalacji, to możemy zapomnieć o tym, że w jakimkolwiek stopniu będzie to dotacją dla inwestora. Te pieniądze przy odrobinie szczęścia pokryją koszty uzyskania kredytu, koszty niezbędnej papierologii (bo wiadomo, że bez odpowiedniej ilości papierów bateria słoneczna nie będzie dobrze działać — przy czym nie chodzi tu o karton, w który będzie bezpiecznie zapakowana w drodze z Chin), a po odliczeniu podatku dochodowego okaże się, że w zasadzie jeszcze do interesu dokładamy.

Nie byłem w stanie tej informacji potwierdzić na stronach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i przyznam szczerze, że jest dla mnie tak absurdalna, że trudno mi w nią uwierzyć.

Pisałem nie tak dawno temu, że do rozwoju małej energetyki wcale nie potrzeba dotacji — wystarczy tylko umożliwić net metering, czyli rozliczanie się za energię zużytą netto, przy jednoczesnym wprowadzaniu prądu do sieci.

Oczywiście tą metodą nie zachęcimy ludzi do montażu pomp ciepła czy kotłów na biomasę, bo one przecież ciepła nie wytwarzają. Ale czy rzeczywiście musimy rozdawać publiczne pieniądze by zachęcać ludzi do zamiany kotła węglowego na kocioł na drewno, czy kotła na olej na pompę ciepła? Myślę, że wysokie ceny węgla i oleju opałowego same ten problem rozwiążą.

No cóż, od dawna uważałem, że dotacje to zły pomysł. I ten dzisiejszy wpis zdaje się to tylko potwierdzać.

Komentarzy do wpisu “Jak spieprzyć program dotacji do małych instalacji OZE?”: 4.

  1. sebcioc55 says:

    możliwe że pojawi się światełko w tunelu za sprawą nowej wersji ustawy o OZE w ver. 61 http://www.freevolt.pl/pdf/ustawa_o_oze_v6.1.pdf Jak możecie przeczytać na str. 28 pkt 10 to będzie wprowadzone półroczne rozliczanie netto!! Co moim zdaniem znacznie zmienia sens instalacji fotowoltaicznej gdzie kWh „zarobione” latem będzie można spokojnie zużyć np zimą na ogrzewanie.

  2. investor says:

    Zanim te mądrale „bez głów” z Wiejskiej przepchną tą Ustawę OZE, to trzeba już będzie już budować rakietowe śmieciarki na wysyłanie odpadów paliwa atomowego w kosmos, nakupili akcji KGH-mu i teraz czekają na zwrot inwestycji, kiedy niewydolna sieć elektroenergetyczna w Polsce zacznie padać 😛

    W innych krajach jest mniej słońca czy więcej wiatru a Ustawy już dawno temu wdrożone ba, nawet niedaleko mnie jest jedna stacja wymiany baterii w samochodach elektrycznych, stoją dwa wiatraczki pole paneli PV i ładują te baterie, a (tankowanie)
    trwa tyle co myjnia automatyczna, 1-3 minuty, i to z abonamentem lub bez.

    Jakie są obecnie ceny Wata mocy znamionowej PV w PL?
    Ja miałem ofertę w Rotterdamie za 32 centy 1 W mocy 3 lata temu od „Renesola”,
    ale oczywiście ustawy jak nie było tak niema, wybory już niebawem…

  3. spraykon.eu says:

    Uchwalanie tej ustawy o OZE ciągnie się już od dawna. Ciekawe czy w końcu coś im z tego wyjdzie.

  4. Darek says:

    Nie ma takiej glupoty jaką politycy wprowadza dla swoich wlasnych interesów. Z tego powodu po prostu nalezy trzymać się jak najdalej od dotacji, wsparcia itp. W tym wypadku jest tylko jedno wyjście – systemy wyspowe. Właśnie robię taki w oparciu o amorficzne PV (cena ok. 3 zl/W). Na razie mam 500W, jak dobrze pójdzie w sobotę zainstaluję jesze 100W. Robię tez przegląd domowego sprzętu pod kątem pracy z napięciem stałym, aż dziw bierze ile tego jest. Poza oczywistymi jak wszelkiego rodzaju grzałki bez żadnych przerobek da sie uruchomić sprzet z zsailaczami impulsowymi (na razie podłaczyłem zasilacz 12V, tuner TVSat i komputer). Kilka lat pracy w serwisie RTV daje mi pewne fory, ale na dobrą sprawę każdy kto trochę kuma elektronikę potrafi to zrobić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *