W listopadzie nie jadłem mięsa (prawie)

Jakoś od wiosny jestem na diecie. Dotarło do mnie, że trzeba trochę schudnąć i że łatwiej będzie mi to zrobić, gdy po prostu będę jadł mniej.

W ramach tej diety dostałem od dietetyczki kilka kolejnych jadłospisów, w których było niewiele mięsa. Dostałem też szereg wytycznych, na co powinienem zwracać uwagę, a co mogę sobie jeść.

I jakoś tak się złożyło, że sukcesywnie zacząłem jeść tego mięsa coraz mniej. Aż w końcu pomyślałem sobie, że sprawdzę, jak to by było, gdybym nie jadł go wcale. I postanowiłem zrobić taki eksperyment.

Padło na listopad.

Czytaj dalej…