Samochód na sprężone powietrze… z klocków Lego

Miałem szczęście przeżyć swoją młodość w czasie, gdy klocki Lego było w Polsce dość łatwo dostępne i jako nastolatek mogłem sobie kupować zestawy Lego Technics. Czasem wciąż mam ochotę sobie jakiś zestaw kupić, szczególnie podoba mi się ten Unimog z kompresorem i zestawem pneumatycznym, ale ten samochód terenowy też jest fajny.

Wielkie wrażenie jednak zrobił na mnie ten samochód, który widzicie poniżej… Bo jest to w pełni funkcjonalny samochód z silnikiem, wykonany z klocków Lego.

Silnik ma napęd pneumatyczny i opiera się, o ile dobrze rozumiem, na siłownikach pneumatycznych Lego. A to oznacza, że mamy tu nic innego, jak pełnowymiarowy samochód na sprężone powietrze! Zdolny jeździć z prędkością 30 km/h, co samo w sobie też jest niemałym osiągnięciem. Czytaj dalej…

Sprężone powietrze jako akumulator energii

Odnawialna energetyka wykorzystująca energię słoneczną i energię wiatru, ma jeden poważny problem. Ten problem to zapewnienie dostaw energii wtedy, gdy jest ona potrzebna, a nie tylko wtedy, gdy wieje wiatr / świeci słońce. Z tego właśnie powodu każda elektrownia słoneczna czy wiatrowa w małej skali powinna posiadać baterię akumulatorów do magazynowania prądu. Podobnie, jak kolektor słoneczny, który w ciągu dnia podgrzewa wodę magazynowaną w dużym zbiorniku, zużywaną wieczorem i następnego dnia rano.

Oprócz szeregu metod chemicznego magazynowania energii elektrycznej w najróżniejszych akumulatorach (kwasowo-ołowiowe, zasadowe, litowo-jonowe, i tak dalej), mamy i inne metody. Jedną z nich, o której dziś chciałem napisać, jest sprężone powietrze.

Sprężone powietrze jest nośnikiem energii łatwym do wytworzenia, dość łatwym do przechowania i dającym się całkiem łatwo zamienić na inny rodzaj energii. Czy więc jest dobrym sposobem na magazynowanie energii elektrycznej? Czytaj dalej…

Auto na powietrze do produkcji seryjnej

Kiedy jesienią zeszłego roku pisałam na Ekoblogii o aucie na powietrze, które tak naprawdę wówczas było ciekawym pomysłem na samochód całkowicie bezemisyjny, nawet nie przypuszczałam, że już na wiosnę tego roku koncept stanie się modelem seryjnym. Tak, The Air Car wjeżdża na taśmy.

Czytaj dalej…