Wayne Keith pokonał wzrost cen benzyny

Czy pojazdy naprawdę mogą jeździć na gazie z drewna?

Wayne Keith nie martwi się wzrostem cen benzyny spowodowanym przez wojnę w Iraku, zwiększony popyt z Indii czy Chin ani huragan Katrina. Nie martwi się też apetytem na paliwo wielkiego (6 400 cm³) silnika swojego pickupa z 1968. Tak naprawdę uważa bowiem, że im większy silnik, tym lepiej, i jego samochód byłby jeszcze lepszy, gdyby miał jeszcze większy silnik. A to dlatego, że przerobił swój samochód na gaz produkowany przez częściowe spalenie drewna. Czytaj dalej…

Czy gaz drzewny ma (dziś) sens praktyczny?

Od kilku lat tworząc tę stronę internetową o gazie drzewnym otrzymuję regularnie pytania i uwagi podobne do komentarza, który ostatnio został zamieszczony przez BartaBK pod FAQ o holzgazie. Pozwolę sobie zacytować jego fragment i odnieść się do niego również w formie osobnego artykułu.

Ja sądzę, że [gaz drzewny] się ledwo co opłaca. Obecna cena ropy to około 1,5 PLN (w cenach giełdowych za baryłkę), a jeżeli na holzgas nałoży się takie same zbójeckie opłaty jak na inne paliwa to będzie to ledwo co opłacalne. Nie mówiąc już o problemach z taką instalacją.

Czy w dzisiejszej gospodarce gaz drzewny, i szerzej gaz generatorowy, ma jakikolwiek sens? Czytaj dalej…

Yugo 45 na gaz drzewny

Zdjęcia i tekst: József Oskó (webmaster i twórca witryny poświęconej samochodom zastava i yugo).
Tłumaczenie: Krzysztof Lis (podkreślenia moje).
Oryginalna wersja artykułu: “Yugo runs by wood-gas”
Pan Anton Peterka razem ze swoim zespołem przerobił swoje yugo 45 z roku 1985 na zasilanie gazem generatorowym, produkowanym z drewna lub węgla. Technologia ta nie jest nowa, liczy sobie 125 lat. Proces oparty jest na niezupełnym spaleniu drewna — brak powietrza powoduje powstanie palnych gazów: tlenku węgla (podstawowy składnik gazu drzewnego) oraz wodoru i metanu. Mieszanina tych gazów jest palna, podobnie jak opary benzyny. Czytaj dalej…