Strefy czystego transportu nie dla rowerów!

Na początku lutego tego roku Prezydent podpisał ustawę z dnia 11 stycznia o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 317, 1356). Celem jej było między innymi wprowadzenie w życie instrumentów służących wspieraniu rozwoju transportu elektrycznego oraz gazu ziemnego (CNG i LNG) wykorzystywanego w transporcie.

Jakkolwiek jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju państwowego wsparcia pod postacią dopłat i dotacji (o czym wspominałem wielokrotnie), to uważam, że przyjazne środowisku technologie wspierać należy jak najbardziej. Wsparcie to nie powinno mieć jednak postaci zabierania pieniędzy z kieszeni jednego podatnika, by dać je komuś inemu. Dużo lepsze byłoby wsparcie polegające na różnego rodzaju ulgach w opłatach i podatkach. Dotyczy to zarówno programu 500+ (większy sens miałby w postaci ulg podatkowych na dzieci, niż gotówki dawanej do ręki), dotacji do kolektorów słonecznych czy ekologicznego budownictwa, czy wreszcie dla niskoemisyjnego transportu. Czytaj dalej…

O upałach, klimatyzacji i transporcie publicznym

Gdy piszę te słowa, mamy za sobą dni, gdy upał szczególnie dawał mi się we znaki. Nie wiem, czy to ze względu na natłok pracy i obowiązków, które teraz na mnie trafiły, czy po prostu już się tak zestarzałem, że mogę tylko na pogodę narzekać. 🙂

Wakacje powoli się kończą. Piękne lato. Temperatury w Polsce wprawdzie może nie są rekordowe (choć wielokrotnie przekraczały w dzień 30°C, a w nocy 20°C), ale jest cieplutko. Ludzie wyjechali na wakacje i w Warszawie korki dużo mniejsze, niż zwykle. Jednak każdego dnia rano muszę walczyć ze sobą, by nie wsiąść do przyjemnego samochodu stojącego w podziemnym garażu i nie jechać nim do pracy, z włączoną klimatyzacją i nawiewem tak intensywnym, jak tylko będę chciał. Bo to jednak przyjemniejsze, niż jazda duszną komunikacją publiczną ze śmierdzącymi ludźmi.

Walkę tę, póki co, udaje mi się wygrywać. Czytaj dalej…

Piesi w deszczu

Jedną z metod na poprawę jakości powietrza w mieście poprzez zmniejszenie liczby samochodów na ulicach (a więc także i korków) jest zachęcanie ludzi do korzystania z komunikacji publicznej oraz podróży pieszo. Bo przecież spacer kilometr piechotą do sklepu zamiast przejechania kilometra samochodem jest dobry dla zdrowia (o ile w czystym powietrzu) i dla środowiska.

I ja sobie dziś szedłem do pracy piechotą. W deszczu, bo spóźniłem się na autobus. I zrozumiałem, czemu ludzie tak bardzo nie chcą chodzić piechotą, gdy pada deszcz. Czemu przesiadają się do samochodów a nie do komunikacji publicznej to wiadomo — bo zawsze jest wtedy większy ruch, a więc podróż autobusem czy tramwajem robi się jeszcze dłuższa. Czytaj dalej…