Kanalizacja, czyli lepszy sposób usuwania śmieci

Nie da się ukryć, że olbrzymi wpływ na nasze środowisko mają wytwarzane przez nas odpady. Problemem jest nie tylko ich zagospodarowanie (bo póki co recykling w Polsce to mrzonka), ale też ich usuwanie. Może nie jest to problem organizacyjny (bo przecież uzgodnić trasę przejazdu śmieciarki można w sposób banalnie łatwy), ale stanowi to kolejny nasz wkład w zanieczyszczenie środowiska.

A co by było, gdybym Ci pokazał sposób na zmniejszenie ilości kursów śmieciarki, który nie będzie wymagać dużych wyrzeczeń dla mieszkańców domu czy mieszkania? Czytaj dalej…

Oczyszczanie rzeki ze śmieci

W poniedziałek po pracy nagrywałem nad Wisłą w Warszawie materiał wideo do wrzucenia na mój drugi blog, ten o domowym survivalu. Choć kulminacyjna fala powodzi na Wiśle przyszła do Warszawy dopiero we środę, to już wtedy widać było, że poziom rzeki jest znacznie wyższy, niż zwykle, a sama woda niesie mnóstwo przeróżnych śmieci.

To akurat nic wyjątkowego, tak dzieje się zawsze, gdy poziom rzek, a w szczególności wartkich, górskich strumieni, mocno się podnosi. Rwąca woda zabiera wszystko na swojej drodze, nie tylko glebę, ale także drzewa, krzewy, czy właśnie… śmieci. Czytaj dalej…

Jak wyceniać wywóz śmieci?

W wakacje rusza nowy system rozliczania kosztów wywozu śmieci. Przestanie być to obowiązek obywatela, a przejmą go samorządy. To one będą zbierać opłaty za wywóz śmieci (w formie odpowiednich podatków), a następnie organizować ich odbiór. Naturalnie urzędnicy nie ubrudzą sobie rączek, tylko zorganizują przetargi. Wyłonią w nich firmy, które będą odpady spod domów zabierać i wywozić.

Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że wolny rynek na śmieciach się nie sprawdza. Raz, że firmy konkurując ze sobą ceną często świadczą usługi o wątpliwej jakości. Nie mam tu na myśli częstotliwości odbioru śmieci, tylko to, co się z nimi później dzieje. Bo często trafiają one nie tam, gdzie powinny. I nie mam na myśli nawet składowisk odpadów, tylko nielegalne wysypiska. Czytaj dalej…

Co Polacy wyrzucają do kosza (i sedesu)?

Bodaj w 2006 r. byłem na służbowym wyjeździe na jednym z polskich wysypisk, gdzie oglądałem instalację do odzysku i spalania gazu wysypiskowego. Ten cenny surowiec wtórny wtedy jeszcze nie był wykorzystywany gospodarczo, bo był tylko spalany na pochodni, zamiast zasilać gazowy agregat prądotwórczy.

Przy tej okazji miałem możliwość odwiedzić również sortownię śmieci i posłuchać trochę na temat tego, jak to ludzie korzystają z pojemników na posortowane śmieci. Czytaj dalej…

Kontrowersyjne, ale słuszne zmiany śmieciowe

O zmianach w gospodarce śmieciami w Polsce słyszymy z każdej strony. Można przeczytać całą masę najróżniejszych głosów, choć w większości są to głosy przeciwko temu rozwiązaniu.

Są nawet serwisy, na których cyklicznie pojawiają się artykuły podważające sens kolejnych aspektów zmian w prawie. Na przykład zielonemigdały.pl, znaleźć tam można kilka odesłań do krytycznych artykułów w gazetach. Weźmy taki przykład (źródło: Od lipca wysokość opłat za wywóz odpadów uzależniona od tego, czy je segregujemy):

Segregujesz – oszczędzasz wydaje się być bardzo motywującym proekologicznie rozwiązaniem. Złożenie pisemnej deklaracji potwierdzającej chęć segregowania odpadów ma nam obniżyć koszty ich usuwania – logiczne i ekonomiczne. Wielką niewiadomą natomiast jest fakt, jak władze gminne będą weryfikować rzeczywiste wypełnianie tego obowiązku. Bo jeśli ktoś deklarację złożył, a jej nie przestrzega, to nie przysługuje mu ulga. A co jeżeli ktoś ma własny kompost i odpadki organiczne będzie składował we własnym ogródku?

Sensem zmian w gospodarce odpadami jest przeniesienie odpowiedzialności za nie z pojedynczych ludzi na gminy. Gmina (miasto) nałoży na mieszkańców podatek, zrobi przetarg na wywóz śmieci, a za zebrane pieniądze zapłaci za te usługi. Przestaniemy mieć możliwość unikania opłat za wywóz śmieci, przez co (przynajmniej teoretycznie) powinno w kraju się zrobić czyściej. Czytaj dalej…