Piesi w deszczu

Jedną z metod na poprawę jakości powietrza w mieście poprzez zmniejszenie liczby samochodów na ulicach (a więc także i korków) jest zachęcanie ludzi do korzystania z komunikacji publicznej oraz podróży pieszo. Bo przecież spacer kilometr piechotą do sklepu zamiast przejechania kilometra samochodem jest dobry dla zdrowia (o ile w czystym powietrzu) i dla środowiska.

I ja sobie dziś szedłem do pracy piechotą. W deszczu, bo spóźniłem się na autobus. I zrozumiałem, czemu ludzie tak bardzo nie chcą chodzić piechotą, gdy pada deszcz. Czemu przesiadają się do samochodów a nie do komunikacji publicznej to wiadomo — bo zawsze jest wtedy większy ruch, a więc podróż autobusem czy tramwajem robi się jeszcze dłuższa. Czytaj dalej…

Jak jednym prostym ruchem zmniejszyć korki w miastach?

Kiedy przebijałem się dziś przez zakorkowaną Warszawę (pokonując 25 zamiast 17 kilometrów w czasie 90 minut, zamiast zwykłych 60, przy czym mam tu na myśli okres roku szkolnego) do głowy przyszło mi jedno proste rozwiązanie, które w moim odczuciu pozwoliłoby znacząco zmniejszyć miejskie korki.

Od dawna, gdy jeżdżę jakąś trasą, z której nie korzystam na co dzień, używam Google Maps do wyznaczenia najszybszej trasy dotarcia do celu. Kilka razy w życiu próbowałem jechać na pamięć, albo na wydajemisię i srogo się zawiodłem, więc teraz tej aplikacji ufam. Czytaj dalej…

Miejska polityka komunikacyjna: co i kogo powinna wspierać?

Czytałem ostatnio w różnych miejscach o kilku pomysłach na takie kształtowanie miejskiej polityki komunikacyjnej (transportowej), by zmniejszać obciążenie środowiska.

Z jednej strony są pomysły, by promować samochody o napędzie elektrycznym — zwalniając je z opłat za parkowanie, czy dając uprawnienia do jazdy po buspasach.

Z drugiej strony, by podnieść znacząco opłaty za parkowanie.

Kogo i dlaczego powinny wspierać miasta? Kogo dodatkowo docisnąć opłatami? Czytaj dalej…

Jak zachęcić Warszawiaków do rezygnacji z samochodu w długi weekend

Jak w każdy długi weekend, duże miasta w ogromnej części opustoszeją. Sporo ludzi skorzysta z Bożego Ciała, by z pomocą jednego dnia urlopu zrobić sobie czterodniowy wyjazd.

Niemniej jednak, mnóstwo ludzi pozostanie w mieście. I pewnie będzie chciała skorzystać z przeróżnych lokalnych atrakcji, by nie marnować czasu siedząc w domu.

Jak takich ludzi zachęcić do tego, by przy ładnej pogodzie wybrali spacer, rower, albo komunikację publiczną zamiast samochodu? Skoro już miasto ma być luźniejsze, niech zyska dodatkową porcję świeżego, niezatrutego spalinami powietrza… Czytaj dalej…

Styczeń bez samochodu – podsumowanie

Na początku stycznia wpadłem na pomysł, że do końca miesiąca nie będę jeździć samochodem do pracy. Żeby oszczędzać samochód, nie narażać go niepotrzebnie na niszczące oddziaływanie soli drogowej, oraz nie zużywać nadmiernie silnika uruchamianiem go do dojazdów na krótkie dystanse.

No to dziś pora się wyspowiadać, jak mi się to udało. Czytaj dalej…