Czy warto zbudować kolektor powietrzny?

Dostałem dziś na Facebooku, na fanpage DZB (tak, istnieje coś takiego), pytanie od Czytelnika.

Bardzo mnie zaciekawił Pana blog o budowaniu domu autonomicznego oraz pasywnego. mam pytanie dotyczące tego filmiku: (…) : czy warto taki panel zrobić i czy bedzie to działało w naszym klimacie, oraz co Pan sądzi o tym. Dzięki Pana filmom powoli staram się przekształcić mój dom. Chodzi mi głównie o to że mieszkam sam w drewnianym domu, a pracuje w delegacji i przyjeżdzam średnio co dwa tygodnie. w okresie zimowym jest bardzo ciężko ogrzać dom do temperatury pokojowej.

Częste wyjazdy z domu to zawsze problem, bo albo mamy do wyboru ogrzewać pusty dom, albo cierpieć zimno po powrocie. Dlatego wszelkie rozwiązania pozwalające na zmniejszenie uciążliwości wyjazdów i pozyskiwanie energii pozwalającej na ogrzanie domu w czasie naszej nieobecności, będą przydatne.

A przecież niczym innym nie jest pozyskiwanie energii słonecznej i używanie jej do dogrzania pomieszczeń. Czy to w formie kolektora powietrznego, czy w formie ściany Trombe’a (jednego, wielkiego kolektora). Czytaj dalej…

5 argumentów za wykorzystywaniem energii słonecznej

W skali dużej elektrowni wykorzystywanie energii słonecznej do produkcji energii elektrycznej lub ciepła jest trudne i kosztowne. W mniejszej skali, pojedynczego domu, czy pojedynczego urządzenia, zaczyna mieć większy sens.

W moim odczuciu jest co najmniej 5 dobrych powodów, by się nią zainteresować i wykorzystywać ją intensywniej.

Pod pojęciem energii słonecznej najczęściej rozumiemy energię docierającą do powierzchni ziemi pod postacią promieniowania najbliższej nam gwiazdy — Słońca. Część tego promieniowania widzimy pod postacią światła, część odczuwamy jako ciepło. Słońce jest potężnym źródłem energii, bowiem ilość docierająca do Ziemi w ciągu 1 dnia wystarczyłaby na zaspokojenie wszystkich potrzeb energetycznych ludzkości na przestrzeni roku! Czytaj dalej…

Wszystko co powinieneś wiedzieć o energii solarnej

Jak działają ogniwa słoneczne?

Z pewnością miałeś już okazję natknąć się na kalkulatory z ogniwami słonecznymi – urządzenia, które do swojego działania nie potrzebują baterii, a w niektórych przypadkach nie mają nawet przycisku wyłączającego je. Tak długo, jak mają dostęp do światła powinny one działać. Mogłeś kiedyś również spotkać większe panele solarne, czy to na bojach, czy nawet na niektórych zagranicznych parkingach.

Mimo, iż tego typu panele nie są tak popularne, jak wspomniane kalkulatory, wciąż istnieją i nie są trudne do zauważenia, jeżeli tylko wiesz, gdzie patrzeć. Faktem jest, że ogniwa fotowaliczne, które do niedawna były używane niemal wyłącznie w przestrzeni kosmicznej do zasilania elektrycznych systemów satelit, są obecnie używane coraz częściej w bardziej codziennych sytuacjach. Świat technologii stale jest wzbogacany o nowe urządzenia korzystające z tych ogniw, od okularów przeciwsłonecznych, aż po samochody na prąd. Czytaj dalej…

W sobotę będę uczyć budowy kolektora słonecznego

W sobotę w warszawskim Mieszadle będę prowadzić warsztaty budowy kolektora słonecznego.

Podobne warsztaty prowadziłem w ubiegłym roku (film możecie tu obejrzeć). Tym razem budować będziemy kolektor powietrzno-cieczowy, czyli taki, który nadać się powinien między innymi do:

  • ogrzewania wody użytkowej,
  • dogrzewania pomieszczeń w słoneczne, zimowe dni,
  • wytwarzania dużych ilości ciepłego powietrza do suszenia żywności, drewna, zboża, itd.

Będzie zatem bardziej uniwersalny. Osobiście zamierzam go wykorzystywać do dogrzewania mojego domku docelowo-autonomicznego, przygotowywania ciepłej wody użytkowej w sezonie, oraz do suszenia śliwek z mojego sadu jesienią.

Serdecznie zapraszam, tym bardziej, że koszt uczestnictwa jest minimalny. 😉

Szklarnia w oknie jako roślinny filtr powietrza

Na blogu Ulica Ekologiczna znalazłem wpis o oddychającym oknie. Chodzi o coś, co na tym blogu określono mianem „roślinnego filtra powietrza”.

Na pierwszy rzut oka projekt Yu-Cheng Wanga o nazwie Original breath zgłoszony do konkursu iF Design Talents w tym roku świetnie znajdzie zastosowanie w 3/4 domów i mieszkań w Polsce. Tak przynajmniej sobie od razu po jego zobaczeniu pomyślałem. Ale szybko mi przeszło. 😉 Czytaj dalej…