Domy autonomiczne podłączone do sieci elektroenergetycznej

Wydawałoby się, że dom autonomiczny musi być odłączony do sieci elektroenergetycznej. Że powinien pozyskiwać energię elektryczną tylko z własnych, odnawialnych źródeł (fotowoltaika, turbiny wiatrowe), wspartych co najwyżej awaryjnym generatorem spalinowym.

Tymczasem ja budując mój dom autonomiczny wcale nie zamierzam rezygnować z przyłącza elektrycznego, a co więcej będzie to jedna z pierwszych rzeczy, które pojawią się na mojej działce.

Dlaczego uważam, że warto dom autonomiczny podłączyć do sieci elektroenergetycznej? Co najmniej z trzech powodów. Czytaj dalej…

Mój pomysł na dom autonomiczny

Jeśli wszystko dobrze pójdzie, w tym roku powinniśmy z żoną ruszyć z budową domu. Domu, który w ciągu kilku kolejnych lat chciałbym możliwie zbliżyć do celu, jakim jest pełna energetyczna i wodno-ściekowa autonomia. Chciałbym mieć bowiem dom autonomiczny.

Postaram się w dzisiejszym wpisie wytłumaczyć Wam moją motywację i przedstawić mój pomysł na osiągnięcie tej domowej autonomii. Czytaj dalej…

Zmienny wiatr i stabilna sieć w Hiszpanii

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu napisanego przez Chrisa Goodalla, zatytułowanego „Spain’s variable wind and stable electricity networks”, opublikowanego w serwisie Carbon Commentary.

Jednym z argumentów służących krytyce energetyki wiatrowej jest stwierdzenie, że krajowy system elektroenergetyczny („sieć”) nie jest w stanie obsłużyć dużej liczby turbin wiatrowych ze względu na zmienność i nieprzewidywalność produkcji prądu. W sieci zapotrzebowanie na energię elektryczną i jej podaż muszą być zbilansowane, a ze wględu na spore zmiany warunków wiatrowych powoduje to spore problemy. Ostatnie dane zebrane w trakcie dwóch dni o niezwykłej pogodzie w Hiszpanii — w kraju będącym światowym liderem zarządzania zasobami energii odnawialnej — wskazują, że to stwierdzenie jest niemal na pewno fałszywe Czytaj dalej…

Budowa elektrowni wiatrowej

Jeśli nie masz czasu lub możliwości zbudowania własnej elektrowni (turbiny) wiatrowej, możesz kupić ją w sklepie modern Home.

Dziś kolejny wpis z cyklu odpowiedzi na pytania od czytelników. Oto treść wiadomości, którą dostałem kilkanaście dni temu:

Zacznę od tego, że nie znam się na tym kompletnie o co chcę zapytać i dlatego proszę Pana o pomoc 🙂
Mianowicie chodzi mi o wiatrak z którego otrzymam od 10-25 kWh na dobę.

I tu nastaje taki problem – chciałbym taki wiatrak sam skonstruować (ewentualnie przy pomocy znajomego, który się zna trochę na różnych rzeczach typu fizyka, mechanika itp. ) Proszę o to aby Pan w jakiś sposób pomógł mi dowiedzieć się co bym potrzebował żeby skonstruować taki wiatrak (jakieś prądnice, akumulatory czy coś i żeby tą energię dało się magazynować), ile by mnie to wszystko wyniosło, jaki wiatrak lepszy – o osi pionowej czy poziomej, jak taki wiatrak hałasuje i czy potrzeba jakieś pozwolenia na to wszystko.

Mam kawałek ziemi na której mógłbym postawić taki wiatrak – około 0,5 ha – puste pole bez zabudowań.

Przyznam się uczciwie, że nie znam się na elektrowniach wiatrowych na tyle dobrze, by móc odpowiedzieć na wszystkie pytania… Czytaj dalej…

Living off the grid, czyli życie z dala od sieci

Nie, nie chodzi mi tutaj o życie z dala od internetu. 😉 Anglojęzyczny termin living off the grid oznacza życie z dala od sieci elektroenergetycznej. A w szerszym kontekście życie od wszelkiego rodzaju mediów dostarczanych do domu — bez prądu, wodociągu, kanalizacji i gazociągu. To oczywiście nie oznacza, że życie w takim domu wymaga rezygnacji ze znanych nam wygód. Absolutnie… taki dom jest po prostu autonomiczny.

Koncepcja życia na własny rachunek, autonomicznego domu czy autonomicznego gospodarstwa jest mi bliska i w ciągu kilku najbliższych lat będę ją zgłębiać. W tym celu zacząłem się rozglądać za pierwszymi elementami mojej domowej elektrowni.

Życie bez mediów nie jest wcale trudne. Czytaj dalej…