RSS

Friday, September 3, 2010

Auto na urzędową makulaturę

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 29.01.2010 o godzinie 01:11

Administracja w każdej odmianie i na każdym szczeblu urzędowym to machina wytwarzająca tysiące ton makulatury. Amerykanie wpadli na pomysł, by produktami urzędniczej biurokracji… napędzać samochody. Specjaliści z dwóch firm: Novozymes oraz Fiberight zabrali się ochoczo do pracy. Efektem kooperacyjnego zapału jest samochód napędzany biopaliwem z makulatury, który od niedawna porusza się po ulicach Waszyngtonu. (Ciekawe, czy na widok auta zasilanego energią z urzędowej makulatury którykolwiek pracownik administracji miewa wyrzuty sumienia, iż codziennie wykorzystuje setki kartek papieru?…)

Układ paliwowy auta nie jest wybredny – przy braku paliwa z makulatury można użyć jakiegokolwiek biopaliwa (samochód najlepiej ponoć jeździ na wszelkich śmieciowych i odpadowych mieszankach).

Z jednej strony należałoby przyznać konceptowi plus: za to, że zasilany jest biopaliwem, które powstaje z odpadów; z drugiej strony – zdecydowany minus, bop przecież makulaturę można przerobić na tekturę, a ta na pewno komuś na coś się przyda.

Źródło: Ecofriend

Biopaliwa pod lupą

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 31.12.2009 o godzinie 02:05

Choć kontrowersje wokół biopaliw nie słabną, naukowcy z uporem poszukują nowych źródeł energii ukrytej pod postacią biopaliw właśnie. Obserwuję od pewnego już czasu dyskusje na temat zalet i zagrożeń niesionych przez biopaliwa i odnoszę wrażenie, że cała ta sprawa przypomina nieco wojnę masła z margaryną. Prawda zaś leży – jak zwykle – pośrodku i w tym przypadku brzmi: biopaliwa nie są idealnym dla środowiska naturalnego nośnikiem energii, ale dobrze, że… są; i stanowią potencjalną alternatywę dla tradycyjnych paliw.

Dziś – niejako podsumowując mijający rok – o tym, co ciekawego wymyślono w temacie biopaliw w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.

1. Zaprzęgnięcie mikroorganizmów do produkcji biopaliw - rzecz nie nowa, ale z ciekawszych osiągnięć wymienię pomysł, by genetycznie zmodyfikowany szczep stałej bywalczyni naszych jelit, bakterii Escherichia coli, wytwarzał długołańcuchowe alkohole, które z powodzeniem mogą być wykorzystywane do produkcji benzyny, a nawet paliwa do silników odrzutowych. Inną ciekawą ideą jest wykorzystanie apetytu bakterii gruźlicy na cukry do wytwarzania mieszanki dającej się przerobić w klasycznego diesla.

No i majstersztyk inżynierii – coś w stylu dwóch pieczeni na jednym ogniu -  czyli wykorzystanie do produkcji biopaliw okrzemek wbudowanych w panele słoneczne.

2. Enzymy – coraz częściej będące wytworami biotechnologów, jak np. opracowany przez naukowców z Niemiec białkowy katalizator, działający w komórkach drożdży, a konwertujący prosto i szybko cukry odpadowe takie jak ksyloza i arabinoza do etanolu. Amerykanie odkryli zaś enzym odpowiedzialny za tworzenie suberyny – substancji m.in. regulującej w roślinach transport wody i soli mineralnych. Manipulacja aktywnością tego enzymu umożliwiłaby uprawę odmian nadających się do produkcji biopaliw.

3. Manipulacja genami  – związanymi z wytwarzaniem ściany komórkowej kukurydzy, ze szczególną uwagą skierowaną na tworzenie celulozy i ligniny, czyli surowców do produkcji biopaliw; lub tworzenie samorozpuszczających się sinic.

4. Nanocząstki dodawane do hodowli glonów pomagają odzyskiwać z zielonego, żywego bulionu kwasy tłuszczowe – proces odbywa się na poziomie molekularnym i nie prowadzi do destrukcji komórek. Alg nie trzeba niszczyć, by uzyskać to, co cenne do produkcji biopaliwa.

Na podst.: Green Diary

Od czego zacząć produkcję biodiesla?

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 25.11.2009 o godzinie 18:45

W dzisiejszym wpisie krótka odpowiedź na połowę pytania przesłanego przez jedną z moich czytelniczek. Pytań dostaję dość sporo, to chyba efekt podawania moich danych kontaktowych (adresu e-mail i numeru telefonu) tu na stronie. Czasem udaje się z odpowiedzi na pytania zmontować osobny artykuł. Jak dzisiaj. :)

Jestem bardzo zainteresowana produkcją biodiesla i biogazu. Na Pańskiej stronie czytałam o ich możliwości wyprodukowania i zastosowania. Czy może mi Pan napisać od czego należałoby zacząć żeby produkować to paliwo? I czy z tego można uzyskać jakiś konkretny dochód?

A i mam jeszcze takie małe pytanie a mianowicie, czy zajmuje się Pan produkcją tych paliw „tzw. na zarobek”, czy też produkuje Pan wyłącznie na własne potrzeby?
Chodzi mi głównie o to, co należy zrobić, by np. założyć przedsiębiorstwo specjalizujące się właśnie w takiej produkcji. Na pańskiej stronie nie mogłam czegoś takiego znaleźć.

Odpowiem w połowie, bo chciałbym skupić się na kwestii biodiesla, na którym znam się znacznie lepiej, niż na biogazie i biogazowniach. No i zacznę od tego, że moim zdaniem to się nie opłaca. Sam nie mam w tej kwestii doświadczeń, bo biodiesla nie wyprodukowałem w moim życiu ani litra (a szkoda), ale prosty rachunek ekonomiczny zrobić potrafię i w niniejszym artykule postaram się udowodnić taką tezę. Przeczytaj cały artykuł »

Jak zaprząc mikroby do pracy przy produkcji biopaliw?

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 25.08.2009 o godzinie 00:25

Mikroby bywają wygodnickie i jak na nasze, ludzkie, potrzeby, zbyt leniwe w produkowaniu substancji, które człowiek mógłby wykorzystać jako biopaliwo. Tyle tylko, że drobnoustroje dobrze „wiedzą” ;-) , co robią, wytwarzając jedynie tyle określonych substancji, ile im trzeba. Ewentualna nadwyżka produkcyjna mogłaby je zabić.

Dlatego najprościej zmusić mikroorganizmy do zwiększonej pracy, zmieniając ich garnitur genetyczny. Tak też w Ohio University postąpiono z pewnym szczepem bakteryjnym, który wytwarza w procesie fermentacji butanol. Jeśli do tej pory substancja ta kojarzyła się głównie z rozpuszczalnikiem, pora na weryfikację: Amerykanie twierdzą, że butanol ma potencjał. By stać się biopaliwem. Tyle, że musiałoby go powstawać podczas fermentacji o wiele więcej niż powstaje do tej pory. I tak, dzięki kombinacjom inżynierów genetycznych, powstał mutant - szczep, który potrafi produkować dwukrotnie więcej butanolu niż jego naturalny odpowiednik. Twórcy pomysłu zastąpienia benzyny butanolem wierzą, że pomysł się przyjmie.

butanolSceptycznie osądzę, że na pewno nie w najbliższym czasie. Przynajmniej do chwili, gdy bioprodukcja butanolu wejdzie w etap masowy. Bo jak tu mówić o ekonomiczności zastępowania benzyny butanolem, jeśli koszt wytworzenia galonu tego ostatniego jest obecnie nieco wyższy od kosztów produkcji galonu beznyny? Ekologia, by prawdziwie służyła naturze powinna mieć jeszcze przedrostek EKO(-nomiczna). Nie wierzę, by znalazł się kierowca, który z czystego poczucia odpowiedzialności za środowisko naturalne będzie tankował ekologiczne, horrendalnie drogie biopaliwo.

Źródło: Huliq

Fot.: Wikipedia

„Pierzaste” biopaliwo

Opublikowane przez Krzysztof Lis dnia 07.08.2009 o godzinie 00:37

Fani smażonych kurczaków pewnie nie zastanawiają się nad tym, co dzieje się z ptasimi piórami, wnętrznościami lub tłuszczem (przy założeniu, że jest on wykrawany i odrzucany przed usmażeniem kurczęcia). Wszystko to są odpady, które co roku w milionach ton trafiają na śmietnisko. Ewentualnie – części zawierające białko przerabiane są na nawóz lub mączkę do podkarmiania zwierząt hodowlanych. Tyle że np. mączka z piór zawiera ok. 12% tłuszczu; a tłuszcz to nośnik energii.

Naukowcy z Nevady wpadli na pomysł, by wykorzystać przynajmniej część odpadów powstających podczas produkcji kurczaków do wytwarzania biopaliwa. Opracowano technologię odzyskiwania tłuszczu z piór. Tłuszcz zostaje przerobiony na biodiesel, a na mączkę i nawóz (bogate źródło azotu) przerabia się jedynie białkowe składniki piór.

O tym, ile rocznie zjadamy kurcząt, świadczy ilość biodiesla, którą można by wyprodukować z tłuszczu zabitych ptaków. W Stanach Zjednoczonych to ok. 570 mln litrów rocznie, a na świecie ponad 2240 mln litrów.

chicken

Na dziś jednak większość odpadów z kurcząt trafia do .. odpadów, tyle że komunalnych. Szkoda, bo przeliczenie tych milionów litrów biodiesla z piór na żywą gotówkę daje na tyle przyzwoitą wartość, że odzysk odpadów poprodukcyjnych i przerabianie ich na biopaliwo powinno się opłacać nie tylko w KFC.

Źródło: Gizmag