Zasilenie domku na działce bateriami słonecznymi

W dzisiejszym wpisie odpowiedź na pytanie Widza, który śledzi mój kanał na YouTube. Uznałem, że warto odpowiedzieć na łamach osobnego wpisu na blogu. 🙂

Szukam informacji na temat paneli fotowoltaicznych a dokładnie interesuje mnie zasilanie domku na działce potocznie Rodzinne ogródki działkowe.

Chciałbym tam zasilić lodówkę , oświetlenie do max 50w wiadomo wieczorami około 2h do 3 na dobę oraz czajnik powiedzmy raz na 2h. Ogólnie działka użytkowa raczej popołudniami czyli przez cały dzień lodówka reszta sporadycznie . Czy panel 300w i akumulator 100ah wystarczy na takie zabawy.

Przepraszam że taki piszę jak laik ale kompletnie się na tym nie znam. Z góry bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

Dobierając odnawialne źródło energii do zapotrzebowania na prąd, musimy w pierwszej kolejności ustalić, ile energii elektrycznej będziemy potrzebować dziennie. Czytaj dalej…

O czym świadczy, że Arabia Saudyjska chce się przestawić na odnawialne źródła energii?

Trafiłem dziś na whatnext.pl na informację z businessinsider.com o tym, że Arabia Saudyjska chce do 2040 r. uniezależnić się z paliw kopalnych i przestać z nich w zupełności korzystać.

Temat sam w sobie ciekawy, ale jeszcze bardziej ciekawią mnie motywy, które się za tym kryją. Bo przecież fakt, że drugi największy producent ropy naftowej na świecie, a jednocześnie ósmy największy producent gazu ziemnego chce zrezygnować z używania tych paliw o czymś musi świadczyć. Czytaj dalej…

Kolorowe baterie słoneczne

Dotychczas baterie słoneczne (panele fotowoltaiczne) i kolektory słoneczne bardzo wyróżniały się na dachach. Dziś kilka słów o technologii, która może to trochę zmienić.

Okazuje się bowiem, że amerykańska firma Colored Solar produkuje panele fotowoltaiczne w wielu nietypowych kolorach, m.in.:

  • zielonym,
  • czerwonym,
  • brązowym,
  • złotym,
  • fioletowym,
  • różowym.

Wszystkie wytwarzane są w technologii polikrystalicznej z krzemu. Czytaj dalej…

O słońcu, Afryce i Niemczech, czyli fotowoltaika w praktyce

Od paru dni śledzę na Facebooku stronę Moja elektrownia PV, na którą trafiłem po tym artykule w portalu natemat.pl, zatytułowanym „Założył własną elektrownię słoneczną, podłączył ją do systemu i energetycy zaczęli „kraść” prąd”.

Tłem konfliktu jest ponoć (zdaniem PGE, operatora sieci, do której ta instalacja jest podłączona) brak odpowiedniej papierologii. Nie chcę się w to zagłębiać i oceniać, kto jest winien. Na pierwszy rzut oka — obie strony mają swoje za uszami. A że dystrybutorom prądu na podłączaniu mikroźródeł nie zależy, to mnie akurat nie dziwi. Pisał o tym wczoraj Bogdan Szymański na swoim wielokrotnie polecanym przeze mnie blogu o OZE (jego książkę o fotowoltaice też już tu w ubiegłym roku chwaliłem, teraz jest drugie wydanie, którego niestety jeszcze nie widziałem).  Czytaj dalej…

Na podjazd: panele PV zamiast kostki brukowej / trylinki

Jestem przeciwnikiem betonowania dużych powierzchni działek i poświęcania ich na podjazdy, ścieżki i miejsca postojowe dla samochodów. Tak samo uważam, że trawnik jest niczym innym, jak marnowaniem przestrzeni na walkę człowieka z przyrodą — chwastami, mchem, więdnięciem roślin.

Dlatego na mojej działce zamiast trawnika jest łąka, okazjonalnie tylko przeze mnie koszona, żeby nie było wątpliwości, że ktoś się działką opiekuje.

Podjazdu też raczej sobie w najbliższej przyszłości nie zrobię, choć jeśli miałbym to zrobić, na pewno użyłbym paneli Solar Roadways, gdyby tylko było to w zasięgu moich finansów. Czytaj dalej…