Gazogenerator (czadnica, gazownica)

Gazogenerator (inaczej czadnica, zgazowarka albo gazownica) to urządzenie, w którym następuje zgazowanie paliwa stałego. Nazwa czadnica pochodzi od jednego z najważniejszych składników powstałego gazu generatorowego — tlenku węgla – czadu.

Istnieje wiele rodzajów generatorów gazu, można dzielić je na kilka sposobów, przede wszystkim ze względu na:

  • kierunek przepływu paliwa i gazu, np.:
    • współprądowy (paliwo i czynnik zgazowujący / gaz poruszają się w tym samym kierunku, zazwyczaj z góry do dołu, zwany jest również przebiegiem odwrotnym),
    • przeciwprądowy (paliwo porusza się w dół z zasobnika do paleniska, powietrze do generatora dociera z dołu, a opuszcza go jako gaz u góry urządzenia, określany również mianem przebiegu prostego),
  • rodzaj stosowanego paliwa: generatory na węgiel drzewny, węgiel, drewno i na inne rodzaje biomasy.

Poniżej znajduje się rysunek gazogeneratora schematu Imberta, na drewno. Po kliknięciu w nowym oknie ukaże się większa wersja tego obrazka.

Gazogenerator Imberta - schemat (mały)
Gazogenerator Imberta na drewno [1].

Najprostszy typ gazogeneratora to współprądowy gazogenerator warstwowy z otwartym zbiornikiem paliwa. Budowa i eksploatacja tego urządzenia, opisana jest bardzo dokładnie (wraz ze zdjęciami i rysunkami) w książce [1].

Inne konstrukcje zgazowarek opisane zostały w artykule o rodzajach gazogeneratorów.

Źródła:
[1] H.LaFontaine, P.Zimmerman – „Drewno zamiast benzyny. Jak zbudować generator gazu drzewnego i jeździć samochodem ponad 5 razy taniej?”

Komentarzy do wpisu “Gazogenerator (czadnica, gazownica)”: 3.

  1. roman says:

    Gdzies w rozwazaniach teoretycznych na temat holcgazu przeczytalem, ze spalanie drewna w formie zgazowanej daje okolo (maksymalnie?) 3 razy wiecej energii cieplnej, niz spalanie tego drewna w zwyklym piecu (posiadacze wykonanych przemyslowo piecow na holcgaz nie przestrzegaja czesto rezimow technologicznych i pozniej sie dziwia, ze po trzech latach piec jest nagle dziurawy tzn. przerdzewialy ( znam kilka takich przypadkow)).
    Mam wiec teoretyczne pytanie zwiazane z tym tematem.
    Skoro ostatecznym produktem spalania drewna jest w OBU przypadkach (spalanie w procesie zgazowania i spalanie tradycyjne) CO2 i H2O oraz popiol- na czym wiec polega roznica? Od strony chemicznej jej nie widac. Skad wiec insynuacje, ze ilosc powstalej energii bedzie znacznie wieksza?
    Zakladam – i podkreslam to, ze produktem spalania nie jest wegiel drzewny – co jest zgodne z rzeczywistoscia – bo w normalnym piecu powstaly w trakcie spalania wegiel drzewny tez jest calkowicie spalony – tzn wegiel laczy sie z tlenem (O2) i powstajacy CO jest spalany do postaci podstawowej, czyli CO2, ulatujacy do komina razem z CO2 powstajacym jednoczesnie przy tym spalaniu.
    Wazne jest, ze skoro efektem koncowym w obu przypadkach jest CO2 i H2O w kominie, a produkt wyjsciowy byl przeciez ten sam – to skad sie bierze ta roznica energetyczna? Nie sadze, zeby przy normalnym spalaniu do komina wydzielal sie gaz generatorowy, ktory jako nie spalony szedlby niejako „na straty” – ale tylko wtedy ta roznica energetyczna bylaby zrozumiala.
    A poza tym: teoria mowi, ze produkt kominowy tradycyjnego spalania drewna – czyli CO2 zostaje w procesie pirolizy zawrocony na powrot do paleniska i tam – przechodzac przez warstwe rozzazonego wegla – redukuje sie do CO, H2 i H2O (ale redukcja CO2 do CO pobiera energie, a nie wydziela). Nastepnie ma miejsce spalenie CO i H2 – a w wyniku tego powstaje znow CO2. Dlaczego wiec nie zawrocic tego CO2 z powrotem do paleniska po raz drugi, trzeci, dziesiaty, w nieskonczonosc? Co limituje krotnosc takich zawrocen? Ilosc rozzazonego wegla drzewnego?

  2. @roman: różnica polega na tym, że popiół nie jest jedynym produktem spalania. Bo są przecież jeszcze spaliny / dym. I chodzi właśnie o to, że w zwykłych paleniskach w spalinach (w dymie) jest jeszcze całkiem sporo substancji palnych, jak choćby substancje smoliste.

    W palenisku nie ma „zawracania” dwutlenku węgla ze spalin — po prostu na jednym z etapów produkcji gazu drzewnego powstaje CO2 (ze spalenia smół i części węgla w paliwie), który przepływając przez warstwę rozżarzonego węgla redukuje się do CO.

    A kotły na holzgas tak naprawdę z takim prawdziwym zgazowaniem nie mają wcale tak dużo wspólnego…

  3. Kuba says:

    ostatnio sie wlasnie zastanawialem czy jest cos takiego jest w w ogule mozliwe i tak trafilem na ta strone.Nie no szok jak by sie udalo przejsc nad tym paliwem na porzadek dzienny to bylo by rewelacyjnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *