Zgazowarka w Lubuskich Zakładach Garbarskich

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Zgazowarka w Lubuskich Zakładach Garbarskich

Postautor: maszakow » 13 lut 2007, 11:12

Znalazłem takiego linka - dość ciekawe wykorzystanie.
http://www.segi.com.pl/index.php?id=4&dzial=zgazowarka

Nie wiem tylko czy 1-3 MW to mała moc czy już duża :) umieszczam tu - co najwyżej kol.Lis przeniesie.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 13 lut 2007, 11:16

Przeniosłem do dużych mocy. :) Zgazowarkę tę oglądałem i pisałem o niej pracę dyplomową. 8)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 13 lut 2007, 15:22

Kiedyś w składzie jakiegoś popiołu widziałem dużą zawartość chromu. Zastanawiałem się, skąd taka ilość chromu, czy to nie błąd. A tu jest rozwiązanie - w garbarni chrom wprowadzono do zgazowywanego materiału we wczesniejszym procesie obróbki skór.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 02 kwie 2007, 22:41

Zgazowarka EKOD-I jest urządzeniem przeciwprądowym, tzn. wsad trafia do urządzenia od góry a czynnik zgazowujący (tu: powietrze + para) od dołu. Gaz generatorowy opuszcza urządzenie u góry, przechodząc przez warstwę prawie surowego wsadu. Oznacza to, że znaczącą część gazu stanowią gazy powstałe w procesie pirolizy (zob. Gaz drzewny - etapy produkcji). Z tego względu zawiera on dużo smoły. Nie na tyle dużo by były to wielkości rzędu kilkudziesięciu procent, ale dość dużo, by sprawiać kłopoty z oczyszczaniem.

W przypadku urządzenia współprądowego, gazy powstałe w procesie pirolizy są spalane a następnie przepływają przez rozgrzane złoże węglowe, ulegając redukcji. I dlatego gaz ze zgazowarek współprądowych ma znacznie niższą zawartość smoły, łatwiejszą do usunięcia.

Jedyną zaletą zgazowarki przeciwprądowej jest niższa temperatura gazu generatorowego, niż w przypadku zgazowarki współprądowej. Dzięki temu mniej energii marnuje się na schłodzenie go przed podaniem do silnika. Ale w przypadku elektrociepłowni to ciepło ze schłodzenia i tak zostałoby odzyskane, zatem nie jest to argument, by decydować się na takie rozwiązanie.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 29 kwie 2007, 19:43

Wg tego co mówił mi konstruktor z ZAMER to do zasilania kotła parowego ich zgazowarka się nadaje lepiej niż współprądowa. A o takim zastosowaniu myśleli budując EKODa.

Prawda. Ma wyższą sprawność. A do tego mniejsze zapylenie gazu.
Powiedział, że substancje smoliste w HG nie szkodzą palnikowi (również ich projektu), który ma w kotle wytworzyć dużo ciepła.
Też prawda. Palnikowi niewiele może zaszkodzić. :)
Myślę, że wygram na tej sprawności czasem między wymaganymi przeglądami, czasem przeglądów i średnim czasem między usterkami.
Czy źle myślę?

Myślę, że silniki stacjonarne zaprojektowane do pracy ciągłej niewiele się różnią pod względem żywotności od turbin parowych. Ale to tak tylko na zdrowy rozum...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 30 kwie 2007, 09:51

Wybór pomiędzy turbiną i silnikiem spalinowym nie jest jedyny. Można też użyć silnika Stirlinga. Pozostaje jak zwykle problem gdzie i za ile go kupić :(

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 30 kwie 2007, 11:22

Jednak tłokowce sa bardziej dostępne .
Z tego co wiem turbiny wymagają głębszych remontów co 5-7 lat ciagłej pracy ( przynajmniej to pamietam ze szkół....). Dobre stacjonarne tłokowce też ~ 60 tys mg ( czyli jakieś 6,83 r :shock: 8) ) - przynajmniej takimi przebiegami chwali sie Jenbacher , Deutz i tez gdzies wyczytałem cos podobnego u MAN -a .
Wadą silników tłokowych jest konieczność wymiany oleju , świeczek zapłonowych ,filtrów itd. W niektórych silnikach adaptowanych do gazu bedzie problem z głowicami ( naprawy co 7 - 10 tys mg a Jenbacher 30 tys mg).
Zupełnie nie wiem natomiast jak wyglada obsługa turbin........

piotrul
Doświadczony
Posty: 106
Rejestracja: 22 cze 2012, 16:09

Re: Zgazowarka w Lubuskich Zakładach Garbarskich

Postautor: piotrul » 30 gru 2012, 10:01

Lisie czy mógłbyś coś więcej napisać o tej zgazowarce? Jak wygląda obsługa, czyszczenie, ile czasu może pracowac bez przerwy itd?
Wyczytałem o dośc obiecujących próbach zgazowania śmieci, ale ogólnie mało informacji znalazłem, w sumie same ogólniki, a już na stronie producenta to jakaś porażka jest. Zaczęła mnie interesować ta idea :wink:
Ktoś zna, choćby zgrubną cenę tego cuda?

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Zgazowarka w Lubuskich Zakładach Garbarskich

Postautor: Lis » 30 gru 2012, 11:20

Ja to urządzenie widziałem parę lat temu, więc już takie szczegóły mi wyleciały z głowy.

O ile dobrze pamiętam, chodzi bez przerwy cały tydzień, bo zakład w weekendy nie pracuje, a w tygodniu na 3 zmiany. Więc się ją w piątek wygasza (i może czyści) a uruchamia w poniedziałek.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Zgazowarka w Lubuskich Zakładach Garbarskich

Postautor: Lis » 13 sty 2013, 23:31

To, co opisujesz, to tylko część procesu zgazowania, mianowicie piroliza -- tu rzeczywiście ciepło bierze się z innego, zewnętrznego źródła.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:


Wróć do „Stacjonarne dużej mocy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron