lampa(?) na gaz drzewny(?)

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

lampa(?) na gaz drzewny(?)

Postautor: ksiksiu » 06 wrz 2008, 15:03

Witam,
ostatnio na strychu znalazłem coś co przypomina lampę na holzgas. Znaczy moj tato twierdzi, że to jest lamp. Poniżej kilka fotek:



Na pierwszej fotce ogólny wygląd tego ustrojstwa. Otwarte drzwiczki które ukazują przestrzeń. Wpierw myślałem, że to jest palenisko, na którym pali sie drzewem, aby podgrzać drzewo znajdujące się w "palenisku" powyżej. ALe gdy wyciągnąłem to urządzenie i oglądnąłem w świetle okazało się, że moja teoria nie jest prawdziwa.

Obrazek

Drugie zdjęcie to wnętrze "paleniska". na pierwszym planie dysza + rurka. Podobny zestaw widziałem w bojlerach gazowych. Dzięki temu duetowi slychac było taki syk towarzyszący przepływowi gazu.
Obrazek

Trzecia fota. w prawym dolnym rogu widac zawór, który o dziwo chodzi.
osadzony on jest na rurce, która widać na tej i na pierwszej fotce.
Widać tu również okrągły zbiornik do którego ta rurka jest podłączona. Z jednej strony ten zbiornik ma wylot zamkniety, z drugiej, jak widać na tej 3 focie jest otwarty. Tędy pewnie wlatywal/wylatywal jakiś gaz.
Obrazek

Czwarta fota ukazuje wierzch. Jest to nieściągalny element. WIęc raczej odpada, żeby tam ładować drewno.
Obrazek

Piąta fotka ukazuje ustrojstwo od spodu. ta rurka spiralna idzie od tego okrągłego zbiornika zakreca wokól tej rurki która widac, nastepnie idzie do "paleniska" i konczy sie dysza. Tam ta szersza rurka sie zaczyna i wychdzi w dół. i to jest ta rurka własnie na tej fotce.

Obrazek
na szóstej fotce tabliczka znamionowa.
Obrazek

Moje pytanie brzmi, do czego to ustrojstwo jest? Im bardziej patrze na to tym mniej mi to cokolwiek przypomina.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 06 wrz 2008, 15:19

Po pierwsze, poprawiłem obrazki. :)

Po drugie, poszedłem tropem tabliczki znamionowej. Hasło Ditmar Maxim 561 dało całkiem ciekawe wyniki.

Istotnie, jest to lampa.
http://www.hrup.org/4883/10725.html

Z tego, co zrozumiałem (z pomocą Google przetłumaczyłem sobie na nasz język), są to jakieś nowoczesne lampy naftowe...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

Postautor: ksiksiu » 06 wrz 2008, 16:27

Dzięki serdeczne :)
to teraz już wiem, ze to mi się raczej do budowy generatora nie przyda. Szkoda tylko, że moj egzemplarz jest niekompletny...

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 11 wrz 2008, 11:23

nie zgazowywało tylko podgrzewało i/lub częściowo odparowywało paliwo, dokładnie tak samo wyglądają współczesne kuchenki turystyczne zarówno te na propan-butan jak i (w zasadzie głównie) na paliwo uniwersalne (nafta, benzyna, spirytus itp) np:

images.google.pl...


po prostu komfort używania kuchenki na propan-butan przy temperaturze powiedzmy -30 i ciśnieniu atmosferycznym 500 hPa jest żaden, więc te lepsze są zrobione tak jak ta w linku.

[poprawiłem link, bo rozjeżdżał stronę -- KL]

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

Postautor: ksiksiu » 11 wrz 2008, 15:54

Na linkach od Lisa, widać dodatkową część, która jest właśnie odpowiedzialna za świecenie. U mnie tego nie ma. DLatego mówie, że niekompletna.

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 13 wrz 2008, 10:13

To może w piecyku gazowym następuje termiczny rozkład wody na skutek bliskości płomienia i temperatury?

Nafta, benzyna, spirytus itp to trwałe substancje dają się odparować i podgrzać do kilkuset stopni bez rozkładu, używałem takich palników wielokrotnie i widziałem różne warianty okręcenia rurki wokół palnika, we współczesnych konstrukcjach płomień jest na prawdę gorący na poziomie morza są to temperatury rzędu 1400 spokojnie (topi cieńkie stalowe druciki) i moce ok 2500W z jednego palnika. Przepływ, grubość rurki i długosc jej kontaktu z płomieniem jest jednak zawsze tak wyliczona aby nie nastąpił rozkład termiczny paliwa i rurka o średnicy 1-2mm nie zafajdała się sadzą, a do parownika dopływał aerozol oparów i kropelek gorącego paliwa.


Wróć do „Stacjonarne małej mocy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron