Budowa silnika Stirlinga domowym sposobem

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 02 wrz 2007, 21:59

Obawiam sie, ze w zakresie mocy, jakie nas tu interesują tłoki i korbowody jednak będą najsprawniejsze (chociaz sam osobiscie nie cierpię tej szarpaniny)

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

Silnik Stirlinga

Postautor: Jaszczur » 04 wrz 2007, 20:37

No cóż. Dzisiaj widziałem w muzeum piękny silnik turbinowy.Po prostu cacko.Wielkość typowego 1,6 diesla powiedzmy ale za to moc....

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

Silnik Stirlinga

Postautor: Jaszczur » 04 wrz 2007, 20:52

To był nowoczesny silnik (lotniczy? czołgowy?) myślę że moc między 500-1500 kW.Niestety nie było tam żadnego opisu.

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

Silnik Stirlinga

Postautor: Jaszczur » 04 wrz 2007, 21:03

Traktuje ten silnik wyłącznie jako ciekawostkę ale myśl techniczna jest o wiele młodsza niż fiat 125p

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 05 wrz 2007, 10:29

O jednej ciekawostce turbinowej na forum pisałem: turbina gazowa na paliwo stałe. Urządzenie bardzo mi się podoba. :]
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 31 sty 2008, 22:53

Witam
A co do stirling-engine.de :
Czy ktoś dzwonił do nich i pytał o koszta takiego silnika-kogeneratora?
I ewentualnie ile lat musiałby przeciętny Kowalski na to zbierać :wink:
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 08 lut 2008, 14:23

Napisałem do tej firmy i uzyskałem taką odpowiedź: W tym roku nie produkują (restrukruryzacja), ale w 2009 wznowią produkcję. Piec 26 kW (Pc=24kW, Pe=2kW) ma kosztować 30 000 EUR (w tym mieści się 15 000 za montaż :shock: ). Firma znajduje się pod Stuttgartem, więc myślę, że można byłoby się pokusić o negocjacje by kupić piec i samemu go u siebie zamontować, bo jak sobie zamówimy montaż na miejscu to nas raczej na taką imprezę nie będzie stać. Piec zasilany jest gazem, więc jeśliby była pewność, że nasz HG będzie wysokiej jakości to będzie super.
Jeszcze nie wiem jak wygląda sprawa wykorzystania tego stirlinga jako rekuperator, ale w niedługim czasie się dowiem.
Niedługo może zabiorę się za obliczenia rentowności tego pieca chyba, że ktoś mnie uprzedzi...
P. S.
Piec ten powinien dziennie chodzić około 6 godzin
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

budowa silnika stirlinga

Postautor: Jaszczur » 08 lut 2008, 23:27

Osobiście wolałbym kupić sam silnik z generatorem a nie cały piec.U mnie nie ma gazu tylko np. drewno lub odpady z płyt wiórowych.A cena montażu jest conajmniej chora.

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 08 lut 2008, 23:43

Zgadzam się z tym :? ale można, póki wstrzymali produkcję, zagadać o przystosowanie tego do potrzeb gazogeneratora tyle tylko, że musiałbym jeszcze nabyć trochę wiedzy i doświadczenia od Kolegów by o takich przeróbkach z nimi o tym rozmawiać... Ale to się da :lol:
Poza tym kuzynka mnie wyśmiała za mój niemiecki i całego mejla mi popoprawiała, więc tak średnio się palę by znowu pisać po ichniemu do tej firmy. Może ktoś mnie wyręczy... :roll: :idea:
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

stirling

Postautor: Jaszczur » 10 lut 2008, 18:50

Jest taka opcja.Wyślij do mnie tekst a ja dam go do przetłumaczenia na niemiecki.Powinno się udać bez kosztów.

A swoją drogą to wysyłałem do niemieckiej firmy zapytanie przetłumaczone na angielski za pomocą programu do tłumaczenia teksu.Jest to tłumaczenie dosłowne ale jakoś skumali i odpisali też po angielsku.
moje gg 7532509

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 07 kwie 2008, 04:14

Jaszczur masz racje wszystko prawie wszystko jest młodsze od silnika Fiat 125 bo ten powstał chyba ok 1933-35 roku ubiegłego tysiąclecia!!
Pozdrawiam

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 13 kwie 2008, 19:48

W ramach wprawek umysłowych wziąłem i nabyłem książkę prof. Stefana Żmudzkiego "Silniki Stirlinga"..............
Powiem tak :
Jak kolwiek mozna spłodzić mały modelik krecący się na szklance herbaty czy kostce lodu to jednak jeżeli chcemy mówić o jakiś sensownych mocach to trudno bedzie cos takiego wyzeźbić na kolanie......
Dla sensownych mocy liczonych w kilowatach cisnienia czynnika roboczego zawierają się w granicach kilkunastu MPa a gazem roboczym powinien być wodór - kolejny hel obniza parametry silnika o co najmniej 20% . Jak pewnie Koledzy sie domyslają problem bedzie z uszczelnieniami.
Ksiązeczka jest do nabycia przez internet w Głównej Ksiegarni Naukowej im. B.Prusa ul. Krakowskie Przedmiescie 7 Warszawa.
Cena 62zł z przesyłką.
Trzeba poczekać ze 3 tygodnie bo to druk na zamówienie - e-booki niedostepne.

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

Postautor: Jaszczur » 14 kwie 2008, 21:59

Hmmm.Wodór jest strasznie przenikliwy.Ucieka nawet przez butle stalowe. Poza tym osobiście przekonałem się że jest wyjątkowo niebezpieczny. Trzeba wymyśleć coś prostrzego.Najlepiej na powietrze.Ale książkę muszę sobie kupić , dzięki Ankot.

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 24 kwie 2008, 20:29

Na tą przenikliwość wodoru jest czesciowy sposób poprzez dodanie do niego CO i N2 w niewielkich ilosciach objetościowych ( ułamki procenta).Molekuły tych gazów wchodzą w strukturę metalu i niejako zatykają "dziury" przez które ulatnia się wodór. Tym sposobem można go utrzymać w instalacji na tyle długo iż uzupełnienia dokonuje się co pół roku.
Dodatki w takich ilościach nie wpływają istotnie na warunki pracy maszyny.

Jaszczur
Doświadczony
Posty: 119
Rejestracja: 08 lip 2007, 13:07
Lokalizacja: Lutomiersk

Postautor: Jaszczur » 26 kwie 2008, 12:03

A to niezwykła wiadomość.Dzięki.


Wróć do „Stacjonarne małej mocy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron