gorąca woda

jeffrey
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 16 sty 2008, 14:26
Lokalizacja: Suwałki

Re: gorąca woda

Postautor: jeffrey » 05 mar 2009, 12:50

dociągnij do około 400 stopni postaw turbinę parową i będziesz miał ciut nie zawodową elektrownię :D

ten baniak to najczęściej nazywa się akumulatorem cieplnym , mam taki około 5000litrów podłączony do pieca - pozwala na pracę pieca w najbardziej ekonomicznych warunkach, czyli na maksa.

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 05 mar 2009, 13:05

wydaje mi się że jakikolwiek silnik cieplny wyjdzie drożej niż akumulator ciepła, do jest dość "brutalne" ale to prawda. Do tego aby z 200C uzyskiwac jakąkolwiek sprawność musisz strone zimna silnika wychladzac jak najniżej co oznacza marnowanie tego ciepła, przy sparwnościach elektrycznych może 10% i to raczej pobożne życzenia.

Oprócz niesamowicie drogich stirlingów nic na takie parametry nie jest produkowane, ogniwa Peltiera też się nie opłacą. Sam kiedyś przerabiałem na papierze wariacje np cyklu baytona, rankine itp, w wykonaniu tlokowym, po prostu daje to bardzo małe moce i jeszcze mniejsze sprawności.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 08 mar 2009, 13:36

Jeżeli na kolektorze jest ok. 200 stopni, to oznacza, że osiągnął absolutne
maksimum, czyli nie odbiera się z niego ciepła. I tak naprawdę nie ma
możliwości innego zagospodarowania nadmiaru ciepła z kolektora jak jego
magazynowanie. Przerabianie ciepła na prąd ma sens dopiero przy wysokich
temperaturach, bo im większa różnica temperatur, tym większa sprawność.

Nie widzę sensu angażowania aku do wiatraka zasilającego grzałki. Przede
wszystkim grzałki chodzą na 220V, czyli bez przetwornicy trzeba połączyć
kilkanaście aku w szereg. Wystarczy, że jeden z nich będzie słabszy i
zaczną się dziać cuda w rodzaju przepolaryzowania (czyli zamiany + na -). A
jak jest przetwornica, to jest też możliwość regulacji napięcia i aku nie trzeba.
Moim zdaniem prawidłowy schemat podłączenia wiatraka powinien uwzględniać
jak najlepsze wykorzystanie mocy. Czyli od wiatraka idzie podłączenie do
akumulatorów i za nimi przetwornica zasilająca dom w prąd. To oczywiście
wtedy, gdy chcemy zasilać dom z wiatraka. A nad ładowaniem aku czuwa
elektronika, która przekazuje nadwyżki mocy np. do grzałek. I tu jest
pewien problem, nadwyżki mocy będą bardzo zróżnicowane. Dla wiatraka o mocy
3 kW będą wynosiły od pojedyńczych wat do 3 kW. Zasilanie grzałek przy
tak zróżnicowanej mocy to duże wyzwanie. Z całą pewnością nie może to być
bojler z jedną grzałką, lecz z kilkoma, każda o innej mocy. W tym układzie
jest też możliwość ładowania samochodu elektrycznego. Po prostu wystarczy
przełącznik pomiędzy akumulatorami stacjonarnymi i samochodowymi. Gdy nie
wieje aku w samochodzie podłącza się do przetwornicy przez ładowarkę.
Schematu nie narysuję, bo to nie ma sensu. Po prostu wątpię, aby dało się
kupić gotowy układ sterujący jak opisałem wyżej. A jak zamawia się układ
pod konkretne zastosowanie, to schemat połączeń będzie do niego dodany.


Wróć do „Pytania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron