Od drewna tańsza jest ...woda.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 09 kwie 2007, 18:26

Autor strony i jednocześnie tłumacz książki, który istotnie zarabia na każdym sprzedanym jej egzemplarzu z wielką ciekawością poczyta o odkrywczym pomyśle pozwalającym na zasilanie silników spalinowych... wodą.

Autor strony jest do tego stopnia zaciekawiony tematem, że przyklei wątek w dziale z pytaniami tak, by był widoczny na samym początku listy.

Autor strony czeka również na moment, w którym mjk1 udowodni, że autor wciska komukolwiek kit. 8)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 10 kwie 2007, 08:06

Wciskasz wszystkim kit i to totalny.
To już napisałeś. Teraz czekamy na konkrety.
Po pierwsze, proponujesz zasilanie silnika gazem drzewnym. Ten Twój tzw. "holzgas" ma kilkakrotnie (dokładnie czterokrotnie) mniej energii od gazu wodnego.
Holzgas ma też siedmiokrotnie niższą wartość opałową niż gaz ziemny. I co z tego?
Jeżeli masz zgazowywarkę, w co wątpię, to zrób eksperyment i udowodnij, że to co piszę jest kłamstwem.
Jeśli masz zgazowarkę, w co wątpię, zrób eksperyment i udowodnij, że masz rację. Skoro wchodzisz na moje podwórko i zarzucasz mi naciąganie ludzi, wypadałoby poprzeć to jakimiś dowodami.
Ciekaw jestem, czy potrafisz napisać prostą reakcję spalania wodoru.
Potrafię.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 10 kwie 2007, 13:31

No fajnie, mamy (prawie) gaz wodny. Ale czy wiesz, w jakich warunkach para wodna reaguje z węglem? Chodzi o ciepło potrzebne do przeprowadzenia reakcji ;)

C + H2O -> CO + H2

Do jej przeprowadzenia należy dostarczyć ok. 130kJ/mol uzytej pary wodnej. Skąd weźmiesz to ciepło? Jeżeli ze spalenia części węgla, to musisz wpuścić powietrze wraz z parą wodną. Dla uzyskania wcześniej wymienionego ciepła należy spalić ok 0.5 mola węgla do CO2, co daje bonus w postaci ok. 4 moli azotu. I w efewkcie wychodzi miesznka ok. 2 części objętościowe palnych gazów na 4 części objętościowe niepalnych. Czy taka mieszanka ma wyższą kaloryczność niż gaz drzewny :?:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 10 kwie 2007, 13:55

Przede wszystki nie zarzucam Ci naciągania ludzi.
Aha, więc wciskanie kitu nie jest synonimem naciągania ludzi?
To tak jakbyś proponował zastąpienie elektrowozu - parowozem. Co do samego zasilania, to "Warszawa" może by na tym chodziła, ale już Fiat 125p na pewno nie.
Ciekawe dlaczego fiat 125p miałby na gazie drzewnym nie chodzić...
O spadku mocy nie chcę nawet pisać.
To ja napiszę -- 30%, sporą część można odzyskać podnosząc stopień sprężania w silniku.
Zapewniam, że nawet gdyby benzyna skoczyła do 10 zł. za litr to nikt zgazowarki w samochodzie nie zamontuje, chyba tylko jakiś pasjonat.
Skoro tak potrafisz przepowiadać przyszłość, powiedz proszę, KIEDY benzyna będzie kosztować 10 PLN i czy mam tankować samochód dziś czy w przyszłym tygodniu będzie taniej? :lol:
W czasie wojny samochody jeździły na gaz drzewny nie dlatego, że benzyna była droga, ale dlatego, że jej nie było a dokładnie - była reglamentowana.
Jeśli uważasz, że to cokolwiek zmienia, jesteś w błędzie. Gdy benzyna będzie kosztować 10 PLN wielu ludzi po prostu przestanie jeździć samochodami. Ci, którzy będą musieli, będą płacić i płakać albo szukać alternatyw. Takie jest działanie niewidzialnej ręki rynku.
Jak już wspomniałem wcześniej, większą kaloryczność od gazu drzewnego ma gaz wodny.

Ale wciąż nie dowiedzieliśmy się, co z tego wynika...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 10 kwie 2007, 16:04

Gaz wodny na pewno ma większą kaloryczność od gazu drzewnego. Aby się o tym przekonać należałoby zrobić dokładny bilans energetyczny. Nie sam stosunek objętościawy gazów palnych do niepalnych jest istotny, ale średnia ważona objętości i wartości opałowej poszczególnych gazów.
Czekamy na dokładny bilans energetyczny.
Fiat 125p nie chciał chodzić na benzynie zielonej, która była kiedyś w sprzedaży a była gorsza o kilka procent a nie 30.
Benzyna zielona czy niebieska miała gorszą Liczbę Oktanową (LO) a nie wartość opałową. To są dwa zupełnie niezwiązane ze sobą parametry.
Gaz drzewny ma wyższą LO niż benzyna. I co Ty na to? To lepszy jest czy gorszy?
Ludzie kombinowali z przestawianiem zapłonu i nic to nie dawało. Jedyną możliwością była wymia tłoków na płaskie bądź wklęsłe, dokładnie już nie pamiętam.
Bo mieli kłopoty ze spalaniem stukowym. Przy gazie drzewnym nie ma tego kłopotu, bo ma on większą odporność na spalanie detonacyjne.
Zasilajac silnik gazem drzewnym, zajedziesz go w bardzo krótkim czasie.
Dlaczego?
Nie wiem o co chodzi. Mamy sobie nawzajem udowadniać kto ma, czy nie ma racji, czy o to aby jeździć taniej.
No jeśli ktoś zarzuca mi wprowadzanie kogokolwiek w błąd, naciąganie, robienie w balona, oszukiwanie, powinien udowodnić swoje stanowisko. Albo grzecznie przeprosić za nadużycie.
Jeżeli ktoś chce jeździć do, teoretycznie, 80% taniej ( w praktyce od 65-75% ) niech zrobi eksperyment, który opisałem i poda wyniki na forum. Potem napiszę co zrobić dalej.
Napisz od razu, po co czekać?
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 10 kwie 2007, 19:35

Gaz wodny i gaz drzewny niewiele różnią się między sobą. Tak naprawdę róznica między wartością opałową CO i H2 jest znikoma. W dodatku gaz wodny ma większą zawartość wodoru, co zaniża liczbę oktanową tego gazu.
Podręcznikowa wysoka kaloryczność gazu wodnego może wynikać z technologii jego pozyskiwania. Ja powyżej opisałem dostarczanie ciepła poprzez spalanie części węgla, przez co zwiększa się balast gazów niepalnych (w moim poprzednim poście jest błąd, na 2 części palnych przypadają 2 części azotu). Metody na usunięcie azotu z gazu mogą być takie:

- Użycie przegrzanej pary wodnej. W takim wypadku ciepło reakcji pochodzi z wysokiej temperatury tej pary. Metoda niemożliwa do zastosowania przy produkcji gazu drzewnego (na upartego mozliwa, ale nieefektywna).
- Dostarczanie ciepła poprzez przeponę. Tę metodę można stosować zarówno do gazu wodnego jak gazu drzewnego. W tym wypadku jedyną istotną różnicą między oboma gazami będzie większa zawartość wodoru w gazie wodnym.

A co do kaloryczności - to może być zwodnicze. Wartość opałową gazu mierzy się spalając określoną masę lub objętość. A w silniku spala się w stałej objętości mieszaninę gazu i powietrza. I dlatego gaz drzewny o kilkakrotnie mniejszej wartości opałowej od metanu daje spadek mocy silnika zaledwie o 30%.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 10 kwie 2007, 20:12

Co do zalet, wad czy sensu zasilania auta gazem drzewnym, proponuję skończyć dyskusję.
Aha, więc argumenty się skończyły, to trzeba skończyć dyskusję? :lol:
Śmiech na sali.

Jeśli nie wierzysz w sens wykorzystania gazu drzewnego, nikt nie zmusza Cię do zaglądania tutaj. Jeśli zaś zarzucasz komuś naciąganie czy wprowadzanie w błąd, zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje uzasadnienie stanowiska i udowodnienie słuszności argumentów. Albo przeprosiny, gdy okaże się, że nie masz racji.

Więc jak będzie?
Jeżeli natomiast chodzi o mają propozycje rozwiązania problemu, to napiszę od razu jak będzie przynajmniej jedna osoba zainteresowana. Jak na razie nikomu nie chce się nawet chcieć.
W mojej poprzedniej wypowiedzi na końcu jest zdanie, którym wyraziłem swoje zainteresowanie. Mam Cię prosić listem poleconym, czy może od razu posłać umyślnego?
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 11 kwie 2007, 10:53

Nie no prawie jak w naszym Sejmie...

Mjk1 - Co do argumentów za holzgazem to postudiuj trochę to forum zamiast ze startu lotnego ładować się w pyskówkę.
1) Ogólnym faktem jest że samochody z silnikami spalinowymi jeździły i jeżdżą na holzgazie. Nie słyszałem natomiast o żadnym który by spalał parę wodną lub przegrzaną parę. Był wątek o podnoszeniu mocy przez wtrysk wody do cylindrów.
3) nie licząc przykładów - Tylko na tych stronach masz jeden projekt kogeneratora opartego na silniku samochodowym zasilanym holzgazem na ukończeniu - oraz projekt miniciągnika na silniku 126p ze zgazowarką na etapie projektu i kolekcjonowania części. mało ?Czekamy na link zdjęcia lub cokolwiek z opisem samochodu spalającego parę wodną a nie będącego parowozem.
więc albo uzasadnij swoje poglądy i podaj przykłady albo odpuść - bo jak na razie żenada totalna. W ten sposób możesz spróbować porozmawiac z moim 9letnim synem i sądzę że zostaniesz przegadany bez sięgania po energię kosmiczną.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 11 kwie 2007, 16:21

Dla sprostowania w parowozie też nie jest spalana para wodna, oczywiście rozumię że popełniłeś "literówkę" zdarza się nawet w sejmie

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 11 kwie 2007, 18:17

nie mam zamiaru budować zgazowarki do zasilania samochodu, czy wytworzenia gazu wodnego.Odpowiednie warunki do jego wytworzenia panują w komorze silnika spalinowego.
Nawet jeśli dołożenie do komory spalania silnika spalinowego pary wodnej faktycznie spowoduje jej rozłożenie się na tlen i wodór (co do czego mam wątpliwości) nie przyniesie to żadnego zysku energetycznego.
Argumenty przeciwko zasilaniu silnika spalinowego gazem drzewnym wcale się nie skończyły.
Napisałeś, że ma niższą kaloryczność od gazu wodnego, co argumentem żadnym nie jest, bo nie napisałeś, jakie straty z tego wynikają.
Napisałeś, że samochody na nim nie będą jeździć tak, jak nie jeździły na benzynie zielonej, co jest kompletnie bez sensu, bo benzyna niebieska czy zielona miały gorszą LO od benzyny a gaz ziemny ma LO wyższą.
Napisałeś coś o zajechaniu silnika, ale już bez żadnych szczegółów czy dowodów.
Wytłumaczcie mi proszę dlaczego nikt, podkreślam, nikt nie chce zrobić eksperymentu i opisać go na tym forum.
Bo ludziom tak samo szkoda na to czasu jak na inne błyskotliwe pomysły w stylu wlewania wody do baku. Mnie na przykład szkoda czasu na budowę układu do produkcji pary przegrzanej.
Wszyscy jednak bez sprawdzenia, jeszcze mocnie podkreślam bez sprawdzenia i to bardzo prostego, twierdzą, że nie mam racji. Może mi to ktoś wytłumaczy, może dziewięcioletni syn jednego z forumowiczów.
Z przyjemnością Ci wytłumaczę, dlaczego się mylisz.
Wyprodukowanie wodoru i tlenu z wody wymaga NIE MNIEJ energii niż jego ponowne spalenie. Ergo dostarczenie przegrzanej pary wodnej do komory spalania nie spowoduje oszczędności paliwa.
Co Było Do Udowodnienia.

W dalszym ciągu oczekuję ustosunkowania się do początkowych zarzutów lub wycofania się z nich i przeprosin. To forum jest otwarte na konstruktywną krytykę i nawet najbardziej beznadziejne pomysły, jeśli tylko są dobrze uzasadnione.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 11 kwie 2007, 23:03

Muszę przyznać Ci całkowitą rację. Podanie pary wodnej do komory silnika spalinowego NIE SPOWODUJE JEJ ROZłOŻENIA NA TLEN I WODÓR.
Oświeć więc nas, cóż się stanie i dlaczegóż miałoby to COKOLWIEK dać.
Szkoda, że podobnie jak autor artykułu, nie uważałeś na lekcjach chemii.
Szkoda, że prócz osobistych wycieczek nie masz argumentów na uzasadnienie trzech przedstawionych przez siebie (zacytowanych przeze mnie poprzednio) tez.
Gdybyś potrafił czytać z sensem i jednocześnie rozumiał to co czytasz, to wiedziałbyś jaka następuje reakcja w komorze spalania, po podaniu pary wodnej.
Gdybyś miał naprawdę coś mądrego do powiedzenia, ograniczyłbyś wycieczki osobiste i przedstawiał racjonalne argumenty. Na przykład napisałbyś wreszcie, co się tak cudownego dzieje w silniku po podaniu do niego pary wodnej. Opisałbyś swój eksperyment. A tak, jedyne co robisz, to pośmiewisko.
JEŻELI KTOKOLWIEK ZBUDUJE AUTO ZASILANE GAZEM DRZEWNYM, WTEDY MOŻEMY PODYSKUTOWAĆ. Na razie są to wszysko rozważania teoretyczne.
Czyli na podstawie przeprowadzonych we własnej głowie rozważań teoretycznych twierdzisz z całą odpowiedzialnością, że jeżdżąc na gazie drzewnym zajeździ się każdy silnik?
Co do marnowania czasu na budowę instalacji, do produkcji pary przegrzanej. Podaje najprostszy przepis. (...) Mnie zajęło to około 20 minut.
To fajnie, że masz w domu miedzianą rurkę i palnik lutowniczy. Ja tego nie mam i samo kupienie potrzebnych elementów zajmie mi całe popołudnie. Z tego względu szkoda mi czasu na robienie czegoś zupełnie bez sensu. Nie widzę żadnych argumentów, które miałyby mnie przekonać do poświęcenia mojego czasu i paliwa na tenże eksperyment. Argumentów nie widzę, bo Ty ich nie przedstawiłeś -- jedyne co masz do powiedzenia to "sprawdźcie sami, zobaczycie". Co mamy zobaczyć i DLACZEGO mielibyśmy to zobaczyć, tego już nie napisałeś.

O ile nie doczekam się odpowiedzi na powyższe pytania i poparcia zarzutów wyrażonych na początku dyskusji (naciąganie gości strony) i tych późniejszych (kwestia liczby oktanowej / wartości opałowej, żywotności silnika, etc.) jest to ostatnia wypowiedź z mojej strony.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 12 kwie 2007, 10:07

Podanie pary wodnej do komory silnika spalinowego NIE SPOWODUJE JEJ ROZłOŻENIA NA TLEN I WODÓR. Gdyby tak się stało, to w komorze silnika powstałaby mieszanina piorunująca. Gdyby nastąpił jej wybuch, to samochodu szukaliby okoliczni złomiarze przez kilka miesięcy a głowica miałaby szansę trafić jakiegoś snowbordzistę na Goryczkowej.
Ładne porównanie...podoba mi się... ale populizm totalny. Co to jest wybuch ? ano - bardzo szybkie spalanie. Na wybuchach w zamkniętej przestrzeni opiera się właśnie praca silnika spalinowego. A dlaczego silnik waży tyle ile waży ? Żeby go nie rozerwało. Prędzej zabije cię tryb ze skrzyni biegów kiedy jadąc 60kmh wrzucisz wsteczny - aniżeli wybuchnie ci silnik na mieszance piorunującej.
Ludzie pchają do silników wszystko co się pali lub nie pali - olej roślinny, benzynę, naftę lotniczą, nitro, gaz ziemny, LPG, WODÓR, metan - jeśli oglądasz Wiadomości to wiesz że ten ostatni jest bardzo wybuchowy i zabił więcej osób - tyle że żadna nie zginęła w samochodzie tak zasilanym.
Biorąc pod uwagę długość istnienia tego forum i fakt, że jak do tej pory, nikt nie zbudował gazogeneratora,

Przeczytaj forum dokładniej - znajdziesz przykłady zgazowarek.
POza tym jeszcze dwie sprawy
1) po 2 postach powinien cię kolega Lis wyciszyć bo Twoje wejście w stylu "JEZDEŹ GUPI A JA MONDRY" i konsekwentnie trzymana linia "Ja mam rację a cała reszta jest do D... - Zróbcie co mówię" nie pasuje do tego forum. Forum jest do wymiany poglądów - tu dzielimy się informacjami doświadczeniami, a nie nawracamy pogan (i to jeszcze mieczem).
2. Większość z nas pracuje by przeżyć w tej rzeczywistości i nie zawsze ma czas na eksperymenty, nie mówiąc o narzędziach lub materiałach. Ja głupiej blachy nie mam czasu wyciąć by sprawdzić czy amerykański patent za 70 USD faktycznie ograniczy mi spalanie.
Zrobiłeś eksperyment ? więc zamiast traktować nas od leni i cieciów podziel się informacją co z niego wynikło. Pali ci się para przegrzana nad palnikiem ? masz może jakieś zdjęcia ?
Skończ więc Waść błazenadę i czekamy na rzeczowe odpowiedzi bo inaczej zostaniesz sam w wątku.
a. Gułak podaje parę na kolektor ssący - Pytanie czy faktycznie jest przegrzana ? moim zdaniem nie - utrzymanie pary przegrzanej wymaga ciśnienia
b. Znam inny patent przerabiający parę wodną (lub opary wody) na gaz palny. potwierdzonych kilkaset przykładów redukcji zużycia paliwa i diametralnej poprawy jakości spalin. Był wspominany na forum - "generator Pantone". Czekam na naśladowców Gułaka lub ślady innych rozwiązań tego typu.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 12 kwie 2007, 11:26

i jeszcze jedna rzecz i to BARDZO BARDZO ISTOTNA:

HG jest paliwem sam w sobie i zamiennikiem standardowych paliw silnikowych - a nie suplementem.
A teraz doczytaj o co chodzi w patencie Gułaka.
"Wynalazek dotyczy spalania przegrzanej pary wodnej w silnikach tłokowych spalinowych o podwyższonym ciśnieniu z równoczesnym spalaniem innych substancji palnych ciekłych lub gazowych. "
to chyba powinno zakończyć dyskusję.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 12 kwie 2007, 17:10

Przede wszystkim gaz wodny różni się od gazu drzewnego GŁOWNIE ZAWARTOŚCIĄ WODORU. Z drewna mozna uzyskać gaz zbliżony składem do gazu wodnego. Na tym forum było przedstawionych kilka zgazowarek stacjonarnych działających na nadmiarze pary wodnej = uzyskującej (prawie) gaz wodny.
Drugie - ciepło uzyskane ze spalenia wodoru zależy od tego, czy w efekcie otrzymamy parę wodną, czy ciekłą wodę. Jeżeli ciekłą wodę, to spalenie 1 m3 czadu i wodoru da prawie identyczną ilość energii. Jeżeli wodór spalimy do wody gazowej czad da więcej energii. Zatem podwyższanie zawartości wodoru w gazie przeznaczonym do silnika spalinowego nie ma najmniejszego sensu
Podana kalorycznośc gazu drzewnego z całą pewnością jest zaniżona z powodu użycia powietrza do zgazowania Po poszperaniu na tym forum mozna znaleźć "patenty" na znaczne podwyższenie tej kaloryczności.
Eksperyment który proponujesz to nie tyle sposób na uzyskanie gazu wodnego, co reforming paliwa parą wodną. Niestety, energetyczne całkiem bezsensowny. Do jego przeprowadzenia należy dostarczyć tyle energii, o ile wyższa jest kaloryczność uzyskanego wodoru. Bilans wychodzi na zero.
Administrator tego forum z całą pewnością robi wszystko, aby osoba kupująca jego książkę uzyskała maximum informacji. Twierdzenie, że żeruje na naiwności jest pomówieniem i chyba warto je odwołać :?:

SP5GMV
Doświadczony
Posty: 174
Rejestracja: 27 lis 2006, 00:54
Lokalizacja: Wa-wa, Cz-wa

Postautor: SP5GMV » 12 kwie 2007, 21:23

No, wreszcie doczekałem się tej pięknej chwili że te ARABY z tą swoją ropą pójdą tam gdzie ich miejsce --na wielbłądy i w BEDUINY !!!!!
PS Czy zgłoszono to już w Królewskiej Akademii w Oslo ??????
Mam też cichą nadzieje że WIELKIE MOCARSTWA wtym POLSKA wycofają się z Iraku, bo niema tam poco siedzieć!!!
Jestem co prawda z wykształcenia polonistą i nie znam się na sprawach technicznych, ale pozwolę sobie użyć literackiego porównania , że jest to coś jakby mikro reakcja termojądrowa,/oczywiście w przenośni/ w pełni kontrolowana i bezpieczna dla środowiska , o które tak wszyscy dbamy.
Pozdrawiam i życzę dalszej owocnej pracy


Wróć do „Pytania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron