W stronę domu autonomicznego energetycznie (prąd)

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 29 sie 2011, 09:14

Czaiłem się ponad rok na UPSa 24kW/3f po filii bankowej.
W pewnym momencie udało mi się go odkupić i teraz będę go uruchamiał.
On sobie te trzy fazy robi z dwóch zestawów baterii w takim układzie, jaki jest na schemacie poniżej.
Ale nie zawsze trzeba akurat z dużej mocy korzystać, to pomyślałem, że jak i tak ładuję jednocześnie pół piwnicy ołowiu - to może wspierać zasilanie oparte na mniejszych UPSach 48V (mam ich jeszcze ze cztery).
Komutacja takiej bandy nie jest łatwa, ale sobie poradziłem.
Skończę skrzyneczkę z przekaźnikami to wlepię obrazek.
Na razie sam schemat (bez układu cewek przekaźników - dla jaśniejszego pokazania zasady).
Obrazek

W zależności od aktualnej potrzeby załączę albo jedną albo drugą sekcję przekaźników i będę miał to zasilania, które akurat jest potrzebne.
Jest też problem ładowania tego wszystkiego!
Też rozwiązałem.
Dać schemacik?!
:lol:

Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 29 sie 2011, 09:21

Jak ukończę ten układ i zepnę w całość wszystko to....
9 sekcji po 4 akumulatory 12V + 12 identycznych sekcji o pojemności około 120Ah na akumulatorek spowoduje, że zgromadzona porcja energii będzie około......... 120960 VAh
A to 121 (praktycznie) kWh.

Sam jestem w małym szoku...
Wychodzi na to, że od monopolisty odciąłem się definitywnie, skutecznie i ostatecznie!
:lol:

I jak już to zrobię to będę tu, na tym forum na okrągło, bo ten holcgaz do zasilania kogeneratora też zrobić trzeba a tu jest sporo osób z jakim takim doświadczeniem praktycznym, to liczę że pomogą jaką radą.

Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 29 sie 2011, 09:33

Plany mam na długi okres czasu, bo to tylko początek, który obmyślałem z latek 10...
Potem przyjdzie czas na zasilanie tego makulaturą i fotowoltaikę opartą na Australijskich SLIVERACH.
No i jest też termowoltaika.... też spróbuję bo mam gdzie i z czego!

Ale ja chyba zawsze byłem "normalny inaczej"... :lol:
Cieszę się, bo przechodzę od słów do czynów i na razie jakoś idzie!

Adam M.
Myśleć! To nie boli!

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

Postautor: ksiksiu » 29 sie 2011, 09:43

Gratulacje! kawał dobrej roboty! i chwal się chwal kolejnymi osiągnięciami!:)

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 29 sie 2011, 16:11

Są osiągnięcia!
OSOBIŚCIE i "TYMI RĘCAMI" przeniosłem dziś trzy razy tonę ołowiu i powiększyłem bateryjkę. Znacznie!
Teraz se chyba poleżę, bo mi tu i ówdzie trochę piszczy, w gnatach zwłaszcza...

Jak kto się zasadza na "własny prąd" to takie rozkosze też powinien sobie wliczyć!
:lol:
Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 01 wrz 2011, 09:07

Dowlokłem resztę z tego, co było do wzięcia!
Zaczynam budować te bateryjki, co są na wklejonych schematach.
Starczy na obie....
Rozwiązanie chyba totalne i ostateczne mi się udało zrobić.

Akumulatorki pomierzone, przetestowane, sprawne!!!

Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 17 wrz 2011, 23:40

Generator prądotwórczy ma moc rzędu 3kW.
Ale....
To tak teoretycznie tylko.
Jak spróbujesz go poobciążać za mocno w pracy ciągłej to zaczyna "giąć się jak gówno" i przystaje.
Realnie nie należy wychodzić poza 2kW.
Te 2kW pcham w ładowanie baterii akumulatorów. To dobre i stabilne ładowanie. Trwa ile musi, ale jest skuteczne.
Dopiero z tych akumulatorów pobierana energia jest przetwarzana w UPSie na to, z czego NAPRAWDĘ da się skorzystać.
Mam ich kilka. Zwykle uruchamiam ten 3kW.
To naprawdę TWARDE 3kW! Startują śliniki wszystkich maszynek - od wiertarki po pralkę, zmywarkę czy kompresor.
Dla spawarki jeszcze trochę za mało...
Ostatniego zdania jeszcze nie powiedziałem... prace trwają...

Ciepełko zostaje "wprost" w firmie.
Ciepło z bloku i ze spalin, które przepuszczam przez spory kaloryferek żelazny.
Zasilanie na gaz z butli 11kg.
Butla to około 110kWh energii.
Tyle, oczywiście , w prądzie się nie uzyska, ale i tak sporo.
Wystarczająco dużo.
Klekotek klekocze od godziny do trzech dziennie. Zapas w akumulatorach mam wtedy na dobę - spokojnie, a jak trzeba to i na trzy bez ładowania.
Tyle, ze POTEM trzeba długo poklekotać generatorkiem dla uzupełnienia ładunku.

Idea jest taka:
Trudno całą dobę pętać się wokół generatora, który klekoce... i któremu czasem trzeba się przyjrzeć, żeby nie zapomniał co ma robić.
Dlatego staram się wygenerować ciągle w kilku godzinach sporą moc (do ładowania akumulatorów) aby resztę doby już "nie pamiętać" o tym co gdzie sobie "chodzi" tylko korzystać ze wszystkiego w ramach potrzeb.
Nie oszczędzam!
Świecę gdzie trzeba i tyle ile trzeba. Zmywarka działa. Pralka czasem też.
Jestem samodzielny i nie podpięty do monopolisty...

Ale ja jestem (zawsze chyba byłem) "normalny inaczej" :lol:

Fotki masz na poprzedniej stronie...

Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 17 wrz 2011, 23:57

Acha...
Cena...
No.. to, tak, no.. tego..
Razem?
Generator - 350 i trochę naprawiania (był uwalony).
Kaloryferek na złomie ze 30zł. (spawanie rękami kumpla - gratis).
Rura spalinowa (od kaloryferka za ścianę) gumowa specjalna - demobil powojskowy - 15zł.
Akumulatory..
No, średnio 2zł/kg.
Ostatnio miałem przytłaczające szczęście dopaść prawie 2 tony idealnie sprawnych...
Regał ze złomu i "tymi ręcami" poskładany - z 35zł.
Butla 11kg odkupiona (50zł) i napełnienie każdorazowo - około 50zł.
Mnie starcza na 4-5 dni "ostrej jazdy".
UPS z Allegro. Compaq 3kW. Ten starszy (bez akumulatorów to za 250zł poszedł).

Za tą elektrownię 3f 35kW wychodzi jakby nieco inaczej...
Silnik - został jak zdewastowałem Sierką oświetlenie na wylotówce z Łodzi.. Zasnęło mi się za kółkiem...
Generator prądotwórczy z dźwigu samojezdnego - zdarli, dranie, 800zł.
UPS przemysłowy 24kW/3f - polowałem rok z kawałkiem i mam go za 1500zł.
Regał - ze złomu.
Kable, cholera, kosztują, bo przekroje tu potrzebne jak do spawarki...
Trochę automatyki "tymi ręcami" klejonej...

Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
goral
Zainteresowany
Posty: 8
Rejestracja: 09 sie 2007, 08:52
Lokalizacja: Wysokie góry

Re: W stronę domu autonomicznego energetycznie (prąd)

Postautor: goral » 03 lut 2013, 22:16

odgrzeje temat ...
Brawa Panie Adami dla Pana ... za kawał dobrej roboty :)
jeśli są jakieś postępy prosimy o kontynuację :)

a ja z pytaniem : a co z prądem wyrównawczym pomiędzy akumulatorami ?


Wróć do „Autonomiczny dom”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron