Mała domowa elektrownia z piecyka na drewno

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 18 maja 2008, 13:29

Będę pierwszy który stanie Ci na drodze :!:
Taki piec ma śmieszną sprawność spalania i zarąbiście kurzy [do utylizacji dymu nasza Matka Natura używa ozonu, którego jest coraz mniej], a poza tym: taki ktoś jak ty czy ja to sobie byśmy nawet z takim piecem poradzili, ale twoja żona czy starsze dziecko może przekombinować i piecyk dostanie takiego ciśnienia, że masz małego pershinga w piwnicy.
Na to jedynym ratunkiem jest podłączenie ustrojstwa pod komputer...
Przepraszam, że w taki sposób zwracam uwagę na ten pomysł, ale on jest baaardzo mało ekonomiczny - lepiej taką produkcję energii pozostawić monopiliście :idea: - lepiej to zrobi. My zajmijmy się czymś troszkę lepszym i bezpieczniejszym.
Pozdrawiam
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 18 maja 2008, 18:25

Wymieniana przez ciebie moc jest śmiesznie tania, stosując świetlówki kompaktowe ze 100W oświetlisz duży garaż na prawdę jasno, to wydatek ok 4gr/h zakładając ze siedzisz w garażu 12h dziennie i 6 dni w tygodniu wydasz 12zł/mc czyli 144zł/rok. Nie wiek jaki byłby koszt budowy owego systemu zamkniętego cyklu Rankine do kozy ale w 1000zł będzie sie trudno zamknąć, można policzyć więc czas amortyzacji, włożysz w to także ogrom pracy nawet jak twoja praca jest warta 5zł/h nigdy się nie zwróci.

Budowa silnika parowego nawet o mocy kilkuset watów nie jest łatwa, jest wiele kłopotów, np przedostawanie się wody do oleju, rdzewienie cylindra, musisz też dorobić jakąś regulacje obrotów, inny rozrząd, to sie wydaje łatwe.

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 18 maja 2008, 21:52

Te amatorskie turbiny albo nie wytwarzają mocy (jeno się kręcą) albo wytwarzają moc rzędu watów przy sprawności pewnie rzędu procenta, w turbinach liczą się nie obroty a prędkość liniowa łopatek, jak chcesz użyć sensownego ciśnienia pary (choćby 10bar) musi być odpowiednio duża, co przy średnicy z 10cm daje obroty typu 100tys/min, wyważ ten wirnik w garażu i podaj na alternator, życzę powodzenia. Nie mówię że się nie da bo były np małe turbiny napędzające prądnice elektryczności użytkowej w starych parowozach o mocy kilku kW, zasilane były parą o ciśnieniu kilkunastu barów ale zobacz jakie był przepływ pary, i czy twoja koza wydoli na to.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 11 sie 2008, 08:23

chyba faktycznie ten pomysł z koza nie jest najlepszy :roll:
Jakby zamiast elektrowni zrobić elektrociepłownię, czyli produkować ciepło dla grzejników a przy okazji trochę prądu, to znikoma sprawność turbiny parowej w niczym by nie przeszkadzała. :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 21 wrz 2008, 10:42

Zwykłe turbiny parowe też mają sprawność oscylującą w okolicy 90%. I nie to jest kłopotem w przypadku elektrowni, tylko sprawność obiegu Carnota, która mocno obniża sprawność produkcji prądu.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 21 wrz 2008, 11:14

gdyby turbiny tesli były takie dobre stosowano by je masowo, na prawdę nie wyszły poza szkolne modele wykonane z plexiglasu, to jest prosta odśrodkowa turbina jednostopniowa, jej ogromną wadą jest konieczność zasilania/odbioru czynnika przez "żaluzje" w okolicach wału przypominające z reguły krzyż celtycki ewentualnie z zagiętymi ramionami co generuje spore straty, poza tym nie wiele się to rożni od zwykłej odśrodkowej sprężarki czy dośrodkowej turbiny.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 21 wrz 2008, 20:48

Zwykłe turbiny parowe też mają sprawność oscylującą w okolicy 90%. I nie to jest kłopotem w przypadku elektrowni, tylko sprawność obiegu Carnota, która mocno obniża sprawność produkcji prądu.
Dobrze by bylo uscislic o jakiej sprawnosci mowa podajac wartosc 90%. Sprawnosc termiczna calego systemu? Jesli tak to zadne wynalazki nie sa nam juz potrzebne.
Mowa o samej sprawności przemiany energii ciśnienia w turbinie na energię mechaniczną.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 21 wrz 2008, 22:14

A co z temperatura? Chcesz powiedziec ze te 90% nie zawiera strat cieplnych?! Czy mowimy wiec tylko o mechanicznej sprawnosci?
To stosunek energii mechanicznej wyprowadzonej z turbiny do energii zużytej w turbinie (różnica energii doprowadzonej pod postacią gorącej pary i odprowadzonej pod postacią pary chłodniejszej, o niższym ciśnieniu).

Uwzględnia straty mechaniczne, straty ciepła i inne.

Nie uwzględnia tego, że w obiegu Rankine'a (czyli w obiegu wodno-parowym w elektrowni czy elektrociepłowni) trzeba mnóstwo ciepła usunąć z czynnika by go skroplić.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 22 wrz 2008, 08:11

Najlepsze turbiny parowe maja sprawnosc 45% a w calym systemie sprawnosc termiczna jest ok. 60%.
No właśnie te 45% to nie jest sprawność samej turbiny parowej jako maszyny, tylko elektrowni pracującej na obiegu Rankine'a.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 22 wrz 2008, 09:35

Zdecydowanie popieram!

Tylko szkoda, że są tak cholernie drogie. :(
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Marco
Doświadczony
Posty: 181
Rejestracja: 29 gru 2008, 16:55
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Marco » 21 lut 2010, 10:37

A czy ktoś potrafi zaproponować jakieś sensowne rozwiązanie dla pieca kaflowego (ew. lepianki)? :)

rakuk
Doświadczony
Posty: 70
Rejestracja: 08 wrz 2009, 01:46
Lokalizacja: Cierpięta

Re: Mała domowa elektrownia z piecyka na drewno

Postautor: rakuk » 03 mar 2012, 20:04



Wróć do „Autonomiczny dom”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron