grzanie lodem

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

grzanie lodem

Postautor: adam_mk » 15 maja 2008, 22:31

Witam
Dość dawno mnie tu nie było.... Sporo zmian...
Nie wszędzie wpuszczają! :shock:
Ale - fakt! JEST ciekawie!

Jakiś czas temu mocno zastanawiałem się nad budową domu samowystarczalnego energetycznie. Planów nie zarzuciłem, ale musiałem je ostro skorygować, bo wpadła mi konieczność remontowania 107 letniej chałupy w mieście. Tam, gdzie mam firmę.
Samo życie!
Znakomitą większość już "wymyślonych" rozwiązań i tam da się zastosować.

Jak?
Dwie drogi:

Mało pobierać, ale tak spożytkować, żeby starczyło!
lub
Wykoncypować takie rozwiązania, aby pobierać TANIO tyle, ile potrzeba.

A jakby tak połączyć oba sposoby?
Nie zawsze i nie wszędzie się da. A u mnie się da!

Prawie wszędzie da się wykopać taką dziurę w ziemi, żeby sobie jakąś ilość wody technicznej móc pozyskać. Mieści się w ramach "normalnego korzystania z wody".
Aby taką wodę zestalić, zamrozić, to trzeba bardzo wiele ciepła z niej wyciągnąć! Ile? - Tak z 93kWh energii z każdego 1m3 (tony).
To zupełnie "dość" na jeden dzień dla dobrze otulonego domu.
Tylko ta energia powinna być sączona stale, w każdej sekundzie sezonu grzewczego. To ile jej musi być? No, znaczy, na tę sekundę?
Zobaczmy!
Dla uproszczenia załóżmy, że to 100 kWh.
1 doba to 24 x 60 x 60 sekund = 86400 sekund.
1m3 = 1 tonie wody to 1000kg (litrów) lub 100 x 100 x 100 cm3 (gramów) = 1 000 000 gramów.
Jak się te gramy podzieli na te sekundy to wychodzi około 11,57 grama.
Jeżeli chcemy zamrozić taką ilość wody na sekundę, to MUSIMY "odebrać" z niej tzw. Ciepło utajone, ciepło przemiany fazowej (pomijam tu ochłodzenie wstępne do 0stC bo to "grosze") w każdej sekundzie! Wynosi ono około 335kJ/kg co na gram daje 335 J. A na 11,57?
A, to by było około 335 x 11,57 = 3875,95 J.
A że J = 1W/1sek, a my tu o sekundach mówimy, to wychodzi na to, że zamrażając te 11,57 grama MUSIMY wyrwać z nich 3875 watów mocy!
Widzieliście kiedyś 11,57 grama wody?
Łysy łeb daję w zamian, że nigdy Wam się nie kojarzyły takie ilości wody z mocą 3,8kW :lol: :lol: :lol:

Wiemy już - dlaczego tak!

A ile tego lodu trzeba by "produkować" na minutę?
No, z 60 razy więcej, to jest około 694 gramy.
Raptem "jedną flachę 0,7". "Setkę" co 10 sekund.
I TO jest piękne! Powstaje przy okazji bardzo ekologiczny odpad w czasach ocieplenia Ziemi! :lol:
Tylko co z nim zrobić?
Mnie w pomoc przychodzi system kanalizacji. Po prostu spławię kanalizą ten lód odrobinę popłukany woda. Kanalizę mam!
Tu uwaga! Z całą pewnością nie wszyscy wiedzą, że system kanalizacji "urodził się" także jako sposób utylizacji śniegu i lodu! Wcale nie stosuję go w tym procesie niezgodnie z przeznaczeniem!

No to tylko teraz uruchomić tę maszynkę do zestalania wody - i jest!
Przemysłowo - to nazywa się to "łuskarka do lodu". Sprzęt dość popularny w marketach. Ryby w tym lodzie, i kurczaki, eksponują!
Szacunkową wydajność znamy - tona na dobę.
Trzeba by tylko za jakię godziwe pieniądze taką maszynkę zbudować. To swoista pompa ciepła.
Ja zbuduję ją stosując także ekologiczny i bardzo popularny (ostatnio) czynnik chłodniczy R290. Propan - dla wtajemniczonych!
Zadziwiające, ale ma parametry bardzo zbliżone do nieekologicznego R22.
Wszystkie klocki są typowe, proces jest dobrze poznany, części powszechnie dostępne.
Będzie trochę zabawy warsztatowej, z powodu dość oryginalnej konstrukcji parownika, ale to drobiazg, i poza tym - jest po co!

Zasadniczą częścią pompy ciepła jest sprężarka. Jakaś inercja umysłowa sprawia, że prawie wszyscy odnoszą swe skojarzenia do "kompaktów" zawierających i samą sprężarkę i silnik elektryczny ją napędzający. Wcale tak jednak być nie musi! Można ją przecież napędzić silnikiem spalinowym!
No, tu już pole do popisu jest przebogate! Taki silnik to można karmić wszystkim! Od LPG, CNG, przez benzynkę, ropę, olej jadalny do ścinków drewna przerabianych na holcgaz!
Akurat tu, to entuzjastów takich napędów nie trzeba szukać!
Silnik elektryczny też może być. Ma jednak wadę. Lata sobie z kompletnie stałymi obrotami wymuszonymi częstotliwością sieci zasilającej. Kiepsko wtedy jest ze sterowalnością urządzenia. Oczywiście, dawno rozwiązany problem, ale da się lepiej, bardziej optymalnie, jak można sterować wydajnością sprężarki regulując jej obroty.
Systemy kogeneracyjne maja to do siebie, że jak są dobrze zbudowane - to są bardzo wydajne energetycznie.
Tu byłby to kogenerator cieplno-cieplny! Tak właściwie generator termiczny! Jego obciążeniem musi być spory bufor. Tak z toną wody.
Zagrzany do jakichś 80stC w krótkim czasie i naprawdę sporą mocą (płaszcz silnika, spaliny, wstępnie pompa ciepła) pracowałby start-stopowo. Od jednego opróżnienia bufora z ciepła do następnego cyklu.
W "pierwszym podejściu" do tego tematu i ja zastosuję napęd elektryczny i sprężarkę hermetyczną. (bo mom! - jak gadajom gazdowie :lol: ).
Potem się pobawię w bardziej fikuśne napędy.

Chałupa jest do remontu kompletnego i kompleksowego!
NIC tam nie jest dobre, poza jakimi takimi stabilnymi murami.
Praktycznie - stan surowy!
Trzeba zrobić wszystkie instalacje, remont stropów, nowe tynki wewnętrzne i zewnętrzne - tyle, że z tym problemem to wiem jak sobie poradzić, a nie ma instalacji, której sobie nie wykonam samodzielnie!
Postanowiłem zastosować perlit i kompozyty z perlitu. Testy mam za sobą!
Działa! Roboty huk, ale warto!

Termoizolowane ściany nie pozwolą na spore straty przez przewodzenie termiczne. Ogrzewanie podłogowe wodne w zupełności uzupełni wszelkie możliwe straty ciepła. Opisany generator termiczny pracujący na tonowy bufor zapewni stały dopływ taniego ciepła. Może jeszcze jaki solarek cieczowy i kilka powietrznych tam podepnę?
Trochę potrwa! Trudno! Mój stopień wodny musi zaczekać... :cry:

Jak ktoś jest ciekawy co wyjdzie z zamierzeń, to chętnie i sukcesywnie mogę wrzucać informacje i fotki z przebiegu prac.

Pozdrawiam Adam M.
Myśleć! To nie boli!

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 15 maja 2008, 23:23

Tłumaczenie długie i dość zawiłe, z tego co zrozumiałem to chcesz grzać zwyczajną pompą ciepła tylko jako dolne źródło ciepła zamiast kolektora gruntowego lub wymiennika powietrznego zastosować ciepło przemiany fazowej wody (dolne źródło 0 C). A zamiast regulacji mocy cieplnej pompy (powodującej "wyskakiwanie" charakterystyki poza max sprawność) bufor ciepła ??

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 15 maja 2008, 23:39

Dość dobrze to streściłeś!
Uważam, że powinno sie udać.
Już to robiono. (Heidelberg)
Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 16 maja 2008, 13:18

No to życzę powodzenia i chętnie pomogę radą. A tak poza tym bardzo dobrze trafiłeś, bo jedna książka już mi się niestety kończy, a przynajmniej czas pełen grozy i napięcia (Kogenerator Pc/Pe 45 kW :D ).
Pisz jak najwięcej i jak najbardziej szczeegółowo.
Pozdrawiam serdecznie.[/list]
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 16 maja 2008, 14:18

Witam Cię serdecznie, Adamie!

Z podziwem obserwuję Twoje często enigmatyczne wypowiedzi, które czytam na forum serwisu muratordom.pl. Cieszy mnie, że znalazłeś chwilę czasu, by wpaść i tutaj. :)

O pomyśle ogrzewania domu kogeneratorem myślałem. W ramach dyplomu magisterskiego robiłem analizę wariantową zaspokojenia potrzeb energetycznych i cieplnych domu pasywnego. Analizowałem cztery warianty ekstremalne, w których pobór ciepła i energii elektrycznej był odpowiednio największy i najmniejszy. Oprócz tego były cztery warianty średnie, odpowiadające za średnie obciążenie zimą, latem, jesienią i wiosną.

I tak się właśnie zastanawiam, czy w przypadku zapotrzebowania na ciepło przekraczającego możliwości kogeneratora przy aktualnym zapotrzebowaniu na energię elektryczną, warto uruchamiać pompę ciepła. Ja w takiej sytuacji zaplanowałem dogrzewanie kotłem na gaz drzewny. Na pewno układ mniej skomplikowany. Z drugiej strony łatwiej zaplanować kogenerator, który będzie chodził cały czas ze stałą mocą elektryczną. :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 16 maja 2008, 18:48

Witaj
Nie sądziłem, że moje wypowiedzi mogą akurat dla Ciebie brzmieć enigmatycznie! :lol:
Nie od dziś wiem, że niewiele Ci trzeba tłumaczyć czy to z techniki czy z fizyki :lol:

Można sobie wyobrazić taki układ, gdzie jeden sinik (myślałem o takim, jaki mam w mojej poczciwej Sierce) przy pomocy elektrosprzęgła napędza raz generator prądotwórczy a raz sprężarkę pompy ciepła pracującą tak, jak opisałem wyżej.
Jakby tak ze ściany wystawała rura z CNG - to CUDO!
Generator prądotwórczy powinien pracować wyłącznie jako zasilacz do ładowania akumulatorów napędzających przemysłowego UPSa (trójfazowego). Są takie, co się je ładuje prądem ze 100A a rozładowuje takim, jaki potrzebny.
Mam takie. Właśnie kończę spinać swoją małą elektrownię w firmie (dla testów). Wtedy jedna kilowatogodzina wychodzi sporo taniej niż od monopolisty!
Zresztą, PO CO Ci wtedy ten prąd? Do oświetlenia? Znikome ilości energii są potrzebne. Każde ładowanie akumulatorów jednocześnie doładowuje bufor ciepła. Tyle, że TA operacja trwa dość krótko. Może z 20 minut.
Potem elektrosprzęgło w drugi stan i napęd pompy, jakby było trzeba.

Licząc grubo.
1kWh (ciepła) z CNG to przy spalaniu około 18 groszy.
Przy pompie z COPem rzędu 6 (a da się chyba i więcej) w takim kogeneracyjnym układzie to 1kWh wychodzi w okolicy 18/6 = 3grosze od których jeszcze trzeba sporo odjąć bo przecież i płaszcz silnika i spaliny też sporo oddają...

Po przełączeniu na generator prądotwórczy koszt energii elektrycznej powinien być porównywalny do tych 18 groszy, bo straty w procesie są, ale dostajesz i prąd i ciepło jednocześnie. Z tej samej dawki paliwa (energii chemicznej).

Żadne perpetum to nie jest!
To tylko efekt ŁĄCZNEGO policzenia strumienia wytworzonej energii.
Tak mały koszt pozyskanej kilowatogodziny bierze się też z tego, że sporo energii pobierasz ze źródła gratisowego (wody w stanie ciekłym) a liczysz tylko koszt napędu procesu w postaci pobranych "z rury" m3 CNG.
Elektryczność w porównaniu z ciepłem wychodzi więc tu bardzo drogo!
Nawet i połowę ceny płaconej monopoliście!

Pędzenie elektryki domu z generatora pradotwórczego jest naprawdę mało ciekawe. Albo masz nadmiar albo niedobór mocy. Tylko praca na bufor (tu - na akumulatory) pozwala na optymalne wykorzystanie dysponowanej energii CNG.

Jest trochę zabawy w urządzenie akumulatorowni, ale warto!

Pozdrawiam Adam M.
Myśleć! To nie boli!

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 16 maja 2008, 20:37

Może i podstawową wiedzę z techniki, czy fizyki mam, ale przykładowo Twoje wypowiedzi o GWC (Gruntowych Wymiennikach Ciepła) muszę często czytać po kilka razy, bo wiedzy na ten temat mi brakuje. :)

Zresztą Ty zawsze piszesz według zasady: nie dawać odpowiedzi, tylko pytania pomocnicze. :D
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 16 maja 2008, 20:42

Zaczynam teraz rozumieć niektóre wypowiedzi forumowiczów! :lol:

Zbyt mocno chyba wierzę w powszechną znajomość podstawowych praw fizyki! :cry:
Adam M.
Myśleć! To nie boli!

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 16 maja 2008, 22:11

Gaz GZ-50 posiada wartość opałową 35,93 MJ/m3 czyli 9,98 kWh/m3 kosztuje on 0,9500+0,4827=1.900 zł/m3 (gaz+przesył) co daje 0.19 zł/kWh. Zakładając 30% sprawności silnika wraz z prądnicą (raczej optymistyczne założenie), owe 30% nepędza pompę cieplną a pozostałe 50% to energia odzyskana zarówno z płaszcza chłodzacego jak i spalin, 20% wynoszą straty (także optymistyczne założenie - 5% uklad przeniesienia napędu itp, 15% straty cieplne). Teraz pozostanie oszacować wydajność pompy ciepła dolne źródło 273K (0 C), górne zródło zalozyłeś że bufor ma 80 C czyli 353K dla odwrotnego cyklu Carnota mamy wspołczynnik efektywności 353/(353-273)=4.4 zakładamy że pompa osiąga 90% sprawności Carnota i ma 5% strat cieplnych, wówczas mamy realny współczynnik efektywności 3,76. Jest to zgodne z moimi obserwacjami, 2 znajomych zafascynowanych nowymi technologiami założyło pompy ciepła, porównując zużycie energii z innymi domami wybudowanymi w tej samej technologi i o zbliżonej powierzchni a grzanymi gazem, wyliczyłem że faktyczna efektywność wynosi własnie około 3,5-4. U Ciebie te 30% energii mechanicznej/elektrycznej jest puszczane w pompę ciepła wychodzi z tego 30%*3.76=112% zaokrąglmy do 110% do tego oczywiście gratis tamto 50% ciepła z silnika daje w sumie 160% dla transformacji ciepło spalania -> energia cieplna. Naprawdę nieźle wychodzi 0,12zł/kWh energii cieplnej. Dla porównania na wiosne kupowałem w nadleśnictwie drewno bukowe 83zł/mp gestość "usypowa" metrówek 0,7 buk ma gęstość minimalna 700kg/m3 to daje 0,7*700=490kg, wartość opalowa sezonowanego buka wynosi 4kWh/kg (14,4 MJ/kg) czyli wychodzi 0,042 zł/kWh, mój kominek
z płaszczem wodnym ma 85% sprawności, no niech strace 70% czyli wychodzi 0.06 zł/kWh. Jak si pomyliłem to mnie popraw.

Nie piszę tego aby Cię urazić, jedynie jestem sceptycznie nastawiony do pomp ciepła, owszem są bezobsługowe ale na pewno nie produkują
ciepła niemalże za darmo jak mi tlumaczyli znajomi co je montowali (nie wiedząc oczywiście co to jest obieg Carnota itp).

Do tego uważam ze pompa ciepła to brudne źrodło energii, a to dlatego że w Polsce 90% energii produkuje się z węgla kamiennego i brunatnego typowa sprawność turbin w EC to 40% sprawność przesyłu elektrownia-piwnica(pompa) powiedzmy 70% czyli razem 28% , efektywność pompy załóżmy 3,5 czyli 98%, osoba paląca w zwykłym piecu o sprawności 85% węglem brunatnym i badziewnym kamiennym (do EC raczej nie idzie antracyt i eko-groszek) emituje praktycznie tyle samo zanieczyszczeń co ta używająca pompy ciepła.

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 16 maja 2008, 22:26

Grunt to przygotowanie dobrego gruntu pod modernizacje, a z polskiego na nasze: jeśli będziemy montować pompy ciepła to jesteśmy do przodu, bo zwiększone zapotrzebowanie na prąd daje konieczność rozbudowania ośrodków produkcji elektryczności, a jak powszechnie wiadomo Polska jest zobligowana do znacznej rozbudowy elektrowni produkujących energię odnawialną, więc jaki stąd wniosek... :?:
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 16 maja 2008, 23:12

Prawie, ze prawda...
Ale...
Czy ja naprawdę MUSZĘ grzać tą pompą "wysoko" tę wodę?! :shock:
Mnie wystarczy tak od 0stC do +35stC!
Reszta to te 750stC odzyskane ze spalin (gaz/ciecz) i te 82stC płaszcza silnika (ciecz/ciecz). Bufor się napełni! Tak myślę, że do około 80stC.
Da się to policzyć!

Zauważ, że SPALENIE odpowiedniej ilości gazu "daje" 1kWh po (wyliczyłeś!) 19 groszy.
Jeżeli się go spali nie w palniku, tylko w cylindrze silnika do da więcej? Mniej?
NIE! Da tyle samo!
Dodatkowo jednak wystąpi skok ciśnienia spalin w wyniku "korpuskularnego" (porcjowalnego) spalania paliwa. Ten skok ciśnienia zamieniony na energie ruchu to zysk w porównaniu ze spalaniem palnikowym, swobodnym.
Kolejny zysk to odzysk ciepła utajonego produktów spalania - czyli pary wodnej!
Taki system to superkondensat! Doliczyłeś to?

Tak naprawdę, to obliczenia bardzo precyzyjne są rzeczywiście trudne!
WCALE nie twierdzę, że zaproponowany system jest idealny i najtańszy!
Uważam, że jest realizowalny w moich realiach i naprawdę powoduje powstanie oszczędności w porównaniu z systemami alternatywnymi!
Moja buda jest w centrum dzielnicy! Mam, co mam! Tylko z tego mogę korzystać!

Nie wspomniałem, ze specjalizuję się w układach wentylacji z odzyskiem ciepła. Straty? Jakie, przy rekuperatorze obejmującym (obowiązkowo!) ciepłe pomieszczenie z tym kogeneratorem?
TE straty pomiń i policz raz jeszcze!
Wyjdzie inaczej!
Pozdrawiam Adam M.

Zapomniałem dodać!
Bufor ciepła też nie jest taki "normalny".
To BARDZO warstwowy zbiornik ciepła! Siły Coriolisa SĄ w nim uwzględnione! Ma centralna rurę wznośną...
No, inny jest! Da se radę!
Było, ale na innym forum. Dać linkę?
A.M.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2008, 23:27 przez adam_mk, łącznie zmieniany 2 razy.
Myśleć! To nie boli!

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 16 maja 2008, 23:22

Co do modernizacji to racja, na pewno kiedyś energia elektryczna w Polsce będzie czystsza, bo brudniejsza być już chyba nie może. Jednak uważam że ekologia to nie drogie bajery, na pewno energia cieplna produkowana z biomasy (drewno, pellet itp) wytworzonej możliwie blisko miejsca spożytkowania będzie bardziej ekologiczna niż jakakolwiek pompa ciepła, nawet jakby w elektrowni spalał biomasę to z sumaryczna sprawnością (cykl Rankine)+(przesył do domu) nie wyjdzie się daleko poza 30% a pompa ma efektywność ze 3,5 wiec na to samo wyjdzie spalić tą biomasę w domu, oczywiście nie finansowo bo proponowane przeze mnie rozwiązanie pozwoli ominąć łańcuszek osób co zarabiają krocie w firmach związanych z energetyką. Oczywiście gdyby energia pochodziła z elektrowni wiatrowych, geotermalnych, wodnych, słonecznych itp można by inaczej prowadzić kalkulacje.

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 16 maja 2008, 23:31

Znasz lokalne, przydomowe generatory energii geotermalne, biomasowe, wiatrowe, wodne czy solarne w środku dzielnicy miejskiej?!
:shock: :shock: :shock:
GDZIE SĄ!
Adam M.
I policz te pompę dla 0stC/35stC
A.M.
Myśleć! To nie boli!

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 16 maja 2008, 23:36

Fakt nie pomyślałem od kondensacji wody ze spalin, co do ciepła spalania to jednak uważam że wszystko jedno czy spali się gaz w palniku i 100% energii reakcji chemicznej zamieni w ciepło czy spali w silniku i zamieni powiedzmy 30% w energie mechaniczną a 70% w ciepło to dokładnie to samo (nawet gorzej dla silnika bo łatwiej w nim o niecałkowite spalanie). Fakt że grzanie wody użytkowej aż sie prosi z odzysku z silnika a pompa jeno w podłogówke, jednak te 3.5 to nie z obliczeń, tylko z doświadczeń 2 znajomych co założyli firmowe pompy (z kolektorem ziemnym), na prawdę górne źródło ma tak ze 40 a dolne 4-6, jadnak typowa pompa wyciąga 50-60% sprawności Carnota i wychodzi na to samo. Nie jestem przeciwnikiem, ba bardzo chciałbym zobaczyć maszynerie jak ruszy. Jednak nawet jak zamiast tych moich 1605 uzyskasz 200% to i tak warto porównać to z typowym piecem kondensacyjnym, ze względu na nakład inwestycyjny, wymiany olejów filtrów, okresowe remonty silnika który nie będzie chodził w warunkach ustalonych (właczał się i wyłączał), warto to uwzglednić.

Awatar użytkownika
adam_mk
Doświadczony
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 02:00
Lokalizacja: Dąbrowa Górn.

Postautor: adam_mk » 16 maja 2008, 23:45

Co do istoty spalania to bardzo sie mylisz!
Spalanie w piecu to uwolnienie energii wiązań chemicznych (w prawie 100 %).
Spalenie tego samego paliwa w silniku to uzyskanie 146% przyjętej do poprzednich obliczeń energii (tak z grubsza).
To coś tylko podobnego do znanych Ci urządzeń!
Zupełnie mylnie interpretujesz procentowy podział CIEPŁA w tym procesie!
Energia to i ciepło i ruch!
Adam M.

Piec - kondensat- to wydatek rzędu 10 tysięcy.
Stary silnik Sierki to góra 1000!
Wszędzie są takie silniki! Jak sie zrypie - to wymiana i jedziemy dalej!
Adam M.
Myśleć! To nie boli!


Wróć do „Autonomiczny dom”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron