Czym jest budynek autonomiczny?

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Czym jest budynek autonomiczny?

Postautor: Lis » 04 wrz 2006, 22:13

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w artykule Dom autonomiczny. Pochodzi on z angielskiej Wikipedii i został przeze mnie przetłumaczony do polskiego wydania tejże encyklopedii.

Komentarze i dyskusja -- mile widziane.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 18 wrz 2006, 20:16

W porozumieniu z autorami witryny budynkipasywne.pl na mojej stronie umieściłem napisany przez jednego z nich artykuł o budownictwie pasywnym.
Ostatnio zmieniony 03 paź 2006, 09:56 przez Lis, łącznie zmieniany 1 raz.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

dcio
Doświadczony
Posty: 314
Rejestracja: 16 lis 2005, 00:41

Postautor: dcio » 21 wrz 2006, 22:35

Dosc ciekawy artykul. Dodam, ze ja mieszkam w budynku ocieplonym podwojna wartwe styropianu (ba ja wiem z 20 cm) co pododuje , ze przy temp. zewnetrznej 0 stopni , ogrzewajac sie glownioe komputerem (mam swietlowki) temp we wnetrzu wynosi 21-23 stopnie.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 29 lis 2006, 19:10

Jest to dokładnie to samo, co u mnie na stronie. Zresztą sam ten plik przygotowywałem, co widać w adresie.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 13 gru 2007, 11:36

Akumulator gruntowy -- jasne, ale taki zlokalizowany pod trawnikiem a nie pod domem łatwiej "ładować". :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

kris
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 02 maja 2007, 20:45
Kontaktowanie:

Postautor: kris » 13 gru 2007, 12:29

Panowie, wytłumaczcie mi jedną rzecz.
Latem pobieramy ciepło z kolektorów i grzejemy grunt pod domem. Ten grunt oddaje ciepło do podłogi i w domku mamy cieplej niż bez podgrzewania gruntu (znaczy sie trzeba włożyć energię by chłodzić).
Zimą odbieramy ciepło z ziemi i wpuszczamy do domu, ale jednocześnie chłodzimy podłogę więc trzeba więcej grzać domek niż bez odbierania ciepła z gruntu.
Chyba jednak wymienniki poza budynkiem mieszkalnym są lepsze. Zmiany temperatury gruntu nie mają wpływu na atmosferę w domu.
A czy w ogóle ktokolwiek liczył sprawność ekonomiczną tych kombinacji. Bo na pierwszy rzut oka wydaje się iż zwykłe grzanie wody od wiosny do jesieni da najlepszy efekt ekonomiczny. Do tego ogrzewanie bez bajerów przy dobrej izolacji powinno pozwolić na oszczędności pieniędzy w rozsądnym czasie około 10 lat. Na dłużej bym nie próbował szacować, bo trudno przewidzieć koszty "serwisowe" (bo jak wymienić wymiennik ciepłą zakopany głęboko pod domem??)

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 13 gru 2007, 14:21

(bo jak wymienić wymiennik ciepłą zakopany głęboko pod domem??)
no cóż - będzie rył w piwnicy :D
Temat trochę pokrył się z innym wątkiem - tu padł też podobny pomysł
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

kris
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 02 maja 2007, 20:45
Kontaktowanie:

Postautor: kris » 14 gru 2007, 14:42

Prawie się zgadzam, ale:
- Grunt suchy to może jest dobrym izolatorem, ale wtedy jesteśmy pod domem płytko. Niżej mamy wodę a ta jest już niezłym przewodnikiem ciepła (na szczęście również akumulatorem).
- Materiały zawsze można dobrać. W przyrodzie występują jednak tzw "prawa MURPHY'EGO" i z tego właśnie powodu nie zakopałbym wymiennika pod domem.
- Skoro grunt jest super izolatorem, po co kilkadziesiąt centymetrów izolacji termicznej??
- Co to znaczy "nie ma najmniejszej możliwości na podgrzewanie podłóg (posadzek) w mieszkaniu". Temperatura gruntu ma wpływ na temperaturę podłogi. Można tylko dyskutować jak jest on duży/mały.
No i tą doskonałością gruntu jako akumulatora ciepła bym też polemizował. W końcu znane jest zjawisko dużych różnic temperatur dzień/noc na terenach w głębi lądu i znacznie łagodniejszych nad wodami.
A ten pomysł z rurą na powietrze pod trawnikiem jest fajny.

kris
Doświadczony
Posty: 89
Rejestracja: 02 maja 2007, 20:45
Kontaktowanie:

Postautor: kris » 15 gru 2007, 15:58

No to powoli dochodzimy do zbliżonych wniosków:
- Sama idea OK, tylko każdą instalację trzeba przemyśleć dokładnie na bazie realnych warunków. Np Domek bez podpiwniczenia na lekkim gruncie z niskim poziomem wód gruntowych i robimy jak piszesz (te 70 cm styropianu to przesada nawet chyba). Przy budynkach podpiwniczonych już jest trudniej (powiedzmy 1,7 metra pod ziemią do tego podłoga powiedzmy 0.3 m izolacja termiczna dajmy 0,7 m to daje nam wymiennik na głębokości ponad 3 metry. Nie w każdym terenie da się to zrobić.
Do tego koszty:
wykop odkrywkowy 3 metry, potem zakopać zagęścić grunt, ułożyć izolację.
Dopiero na tym budować.
Ja bym nie zaryzykował. Zdecydowanie technologicznie i finansowo wygrywa trawnik. Oczywiście w sytuacji malutkiej działki, domku bez piwnic itd. Zakopanie wymiennika pod domem może się udać.
Może by się jednak wypowiedział jakiś praktyk - ile trzeba izolacji termicznej i jakiej? Bo mnie się wydaje że praktycznie 30 cm powinno wystarczyć (byle tylko te płyty styropianu zamknąć w szczelnych workach foliowych bo goły styropian wodę ciągnie i traci wtedy właściwości izolacyjne).

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 16 gru 2007, 11:40

Moim zdaniem pomysł z podgrzewaiem gruntu pod budynkiem zadziała.
Oczywiście po spełnieniu kilku warunków, a jednym z nich jest woda w
gruncie - jak będzie to kicha ;) Kolejna to zapewnienie odpowiedniej mocy
kolektorów. Jeżeli przyjmie się 2 MWh/rok/kolektor i zapotrzebowanie
na ciepło domu kilka MWh/rok, to samo grzanie gruntu wymaga min 5 kolektorów.
Do ogrzewania wody kolejne dwa + rezerwa na straty ciepła w gruncie i
wychodzi mi, że bez 10 kolektorów na dachu nie ma co podchodzić. O
pojemność cieplną gruntu raczej nie ma co się martwić. Ciepło właściwe
piasku jest 5x mniejsze niż wody. Ale gęstość piasku jest prawie 3x większa
niż wody. Czyli zbity piasek/glina w przeliczeniu na objętość może mieć
pojemność cieplną tylko 2x mniejszą niż woda.

Jeżeli chodzi o izolację, to moim zdaniem typowa grubość stosowana do
izolowania podłogi powinna wystarczyć. Jeżeli będzie to 10 cm styropianu,
to szybkość przenikania ciepła z gruntu do podłogi wyniesie 0.4 W na metr
kwadratowy podłogi na stopień różnicy temperatur. Jeżeli podłoga będzie
miała 100 m2, a różnica temperatur wyniesie 10 stopni, to daje 400 W na
dom. To moc wydzielana przez wypasiony komputer :) Przyjmując opór cieplny
gruntu jak pełnej cegły, to 1 m gruntu odpowiada 5 cm styropianu.
Oznacza to, że gdybyś ułożył rury w odległości 2 m od fundamentu, to ciepło
spod domu uciakałoby tak, jakby położono tam 10 cm styropianu. Jednak jako
ogrzewanie proponowałbym nie ścienne, lecz podłogowe. Już lekko ciepła
podłoga daje bardzo duży komfort cieplny. A prawa Murphiego można ominąć
kładąc dwie wężownice. Jedna będzie służyła do pompowania ciepła w grunt, a
druga odprowadzała ciepło do domu. W razie padu jednej wystarczy zrobić
układ przełączający. A wiosną równolegle położone wężownice będą działać
jak wymiennik ciepła kolektory - ogrzewanie. Gdybym nie mieszkał na
piętrze, to sam bym kuł dziury w piwnicy. ;)

A ta rura ogrzewająca grunt powietrzem jest stosowana w systemach z rekuperacją
jako gruntowy wymiennik ciepła. Dzięki niej podnosi się sprawność odzysku
ciepła przez rekuperator. To + akumulator gruntowy może dać ciekawy efekt.

Grześ4
Wtajemniczony
Posty: 16
Rejestracja: 12 gru 2007, 14:24

Postautor: Grześ4 » 17 gru 2007, 13:20

Troszeczkę zamieszam
Podaję linki ogrzewania powietrznego, obliczeń i założeń
http://ekoenergia.polska-droga.pl/content/view/137/80/
http://neso.com.pl/nadmuchowe.htm
http://dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61609,2557695.html

Mam nadzieje, że coś wam się przyda i pomogę.

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 18 gru 2007, 15:36

Jeszcze raz na temat wężownic w gruncie: Nie ma się czego obawiać. Przecież są one od kilku lat z powodzeniem stosowane w praktyce w systemach ogrzewania domów energią geotermiczną z zastosowaniem pomp ciepła!
...zapomniałeś dokończyć zdanie ... "...przez tych których stać było na spory trawniczek przed własnym domkiem".
nie neguję - ale z obiegowej opinii wiem że instalacja wymaga jednak sporej powierzchni. może łatwiej jest na skarpach... Ah no i koszt samej pompy ciepła nadal jest znamienity.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 18 gru 2007, 15:47

Mogę podrzucić parę wyliczeń, ale należy je traktować jako szacunkowe. Na
początek jednak powinny dać obraz całej sprawy. Przyjmę powierzchnię 100m2,
poziom wody gruntowej ok.4m, temperaturę akumulatora 30 stopni, średnią
temperaturę powietrza i wody gruntowej 10 stopni i przewodność cieplną 1 m
gruntu taką jak 5 cm styropianu. Oczywiście ominę wszystkie udziwnienia,
typu nierówny rozkład temperatury w akumulatorze ;)

Przede wszystkim sądzę, że ładowanie ciepła pod trawnik nie ma
najmniejszego sensu. Jeżeli zakopie się wężownice na głębokości 2m, to
ucieczka ciepła zabije całą inwestycję. 2 m piachu to 0.4W/m2*K, różnica
temperatur między wężownicą, otoczeniem i wodą gruntową to po 20 stopni.
Czyli 2 * 20 * 0.4 * 100 * 24 * 365 = 14016000Wh = 14 tys kWh/rok! Do tego
należy jeszcze dodać rozpełzanie się ciepła na boki. Jeżeli nie
pomyliłem się w obliczeniach, to do utrzymania 30 stopni pod trawnikiem 10
kolektorów nie wystarczy. W dodatku byle deszcz jeszcze przyspieszy ucieczkę
ciepła.

Zakładając, że akumulator będzie miał połowę pojemności cieplnej wody, to
przy 100m2 i głębokości 4m zakumuluje ok 2.5 tys kWh na 10 stopni różnicy
temperatur. To wystarczyłoby na dom o zapotrzebowaniu na ciepło w okolicy
25 kWh/m2. Gdyby udało się napompować akumulator do temperatury 40 stopni,
to mamy 5 tys kWh.

Osobiście nie umieszczałbym wężownicy głęboko, ale tuż pod izolacją
termiczną podłogi. Z kilku powodów. Raz, że oddalamy się wtedy od wody
gruntowej "wysysającej" ciepło z akumulatora. Dwa, ze względu na możliwość
zastosowania zwykłych rur do ogrzewania podłogowego zatopionych w wylewce
dobrze przewodzącej ciepło. A dodawanie/odbiór ciepła z odpowiednią
szybkością będzie jednym z najpoważniejszych problemów. Trzeci powód, to
koszty. Cała podłoga jest robiona tradycyjnie, dochodzi tylko koszt ze 2 cm
wylewki z wężownicami. Jeżeli nad podłogą będzie 20 cm styropianu, to
ciepło będzie uciekało z szybkością: 10 * 0.2 * 100 * 24 * 365 = 1752000Wh
= 1.7 tys kWh/rok. To tylko ucieczka przez podłogę. Przez wodę gruntową
ucieknie 2x więcej (bo różnica temperatur wyniesie 20 stopni). Drugie tyle
ucieknie przez fundamenty. Razem ucieczkę ciepła szacuję na 8-10 tys kWh/rok.
Tę wartość powinno uzupełnić 5 kolektorów, do "naładowania" akumulatora
wystarczą 2 + 2 na wodę użytkową, czyli strzelając w poprzednim poście
trafiłem :)

Od razu zastrzegam, że jestem budowlańcem - amatorem. Mogłem się machnąć w
obliczeniach, więc przed budową lepiej zapytać fachowca ;)

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 07 gru 2008, 12:39

Grunt nie zawsze musi być wilgotny. Na wzniesieniach, szczególnie
piaszczystych może być bardzo suchy. A jakby dodać do tego dobry drenaż, to
kto wie, może da się dojść do 25-30 stopni. Jednak nie sądzę, aby dało się
w gruncie zmagazynować ciepło, które można odebrać bez pompy ciepła. To
wymagałoby dobrej izolacji. Nawiasem mówiąc osoby, co mają pompy ciepła z
możliwością odwrócenia cyklu twierdzą, że latem grunt wyraźnie nagrzewa
się. A kiedyś słyszałem, że facet mieszkający w pobliżu elektrowni był
zaskoczony COP pompy dużo większym niż w papierach. Dopiero jakiś fachowiec
skojarzył fakty i uświadomił mu, że tą wyższą sprawność zawdzięcza
podgrzewaniu gruntu przez tę elektrownię :)


Wróć do „Autonomiczny dom”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron