Moje domowe zabawy ze zużytym olejem palmowym czyli fryturą

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 07 wrz 2010, 20:40

:D - nie ma problemu - zamiast kwasu fosforowego można wrócić do octu (lub nawet HCl )a i w miejsce metanolu można podstawić etanol, zamiast KOH - NaOH Odwadnianie spiru gorzelnianego to też nie problem - różnej maści silikażeli, sit molekularnych celowanych na wode jest dostatek - bez problemu są regenerowalne.
Ostatnio robiłem eksperyment z takim pomarańczowym - extra chłonie wilgoć z wydawało by się "suchego" bioestra.....
Mało tego - sa obecnie dostępne na rynku szybkie testy jakości tego paliwa i w dodatku względnie tanie.
Osobiście uważam ,że możliwe jest dobranie solwentu do przepracowanej frytury który wraz z lekkim podgrzaniem umożliwi spalenie jej nawet w nowoczesnych silnikach . W kolejce stoi moim zdaniem rewelacja : płynne poliolefiny ze śmieci i dimetyloeter CH3OCH3 jako produkt zgazowania biomasy który może stać się tym samym dla diesli co LPG dla benzyniaków .
Robiłem też "test zamarzania" mieszaniny 50/50 swojego bioestru z ON + 1% obj. depresatora (takiego normalnego z CPN) - nie było kaszy nawet przy - 24*C - owszem mieszanina zmętniała - ale to wszystko.
ON był oczywiście letni. Taki sam wynik był na oleju opałowym.
Eksperymenty dało dużo do myślenia - w zasadzie olej zapłonowy już mam do holzgas-owego diesla - i to w szerokich granicach:D

PS - jest (moim zdaniem kapitalna - ) instrukcja produkcji biodiesla autorstwa Panów doktorów : W.Górskiego, B. Wiślickiego ,
W. Ostaszewskiego - wygoglujcie : " biodiesel w stodole" ( czesc I i II)
- końcówką materiału nie przejmujcie się - bo ona pisana pod dyktando 'sponsorów" opłacających publikację.


Wróć do „Samochody na olej roślinny / biodiesel”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron