energia elektryczna z ciepła

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 26 gru 2007, 12:41

Komin słoneczny w Australii ma mieć 1 km wysokości i moc 200 MW. To chyba
ciut za dużo dla amatora ;) Hiszpański prototyp o wysokości 200 m i mocy
60 kW jest bardziej realny w amatorskim wykonaniu :) I zgadzam się z
Krzyśkiem, że należy wykorzystać to co jest, wtedy będzie taniej. Budynek
daje z marszu kilka metrów bez ponoszenia żadnych kosztów. IMHO kopiowanie
na żywca komercyjnych konstrukcji nie ma sensu. Należy co najwyżej kopiować
idee, a resztę przystosować w/g własnego uznania. Być może da się zrobić
amatorski komin słoneczny za małe pieniądze. Znam się trochę na wiatrakach
więc mogę policzyć ile da się wycisnąć z komina przy określonych
przepływach powietrza. Jeżeli jeszcze ktoś obliczy jak osiągnąć dany
przepływ, to będzie komplet danych do budowy :)

Zakładając 50% sprawność turbiny wiatrowej z komina o powierzchni 1 m2
przy przepływie powietrza 4 m/s można uzyskać około 20 W. Jednak przy tej
szybkości przez komin przepływałyby 4 m3 na sekundę, co daje ok 350 tys m3
na dobę. Jednak przy szybkości powietrza w kominie wynoszącej 9 m/s dla
uzyskania 20 W wystarczy komin o powierzchni 0.1 m2. A to daje przepływ 0.9
m3 na sekundę, czyli niecałe 80 tys m3. Zwiększenie szybkości przepływu do
19 m/s daje 20 W przy powierzchni 0.01 m2. Czyli wymagany przepływ
powietrza wynosi 0.19 m3 na sekundę, więc 16 tys m3 na dobę. I tu pytanie
do ludzi znających się na kominach - jak uzyskać takie przepływy? Jaki
wysoki musi być komin i jakie różnice temperatur powinny być między wlotem,
a wylotem? Jaką maksymalną szybkość przepływu powietrza da się wycisnąć z
komina o rozsądnej wysokości?

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 30 gru 2007, 14:04

Komin można stawiać, gdy ma się kasę na jego budowę i obłożenie kilku
hektarów/km2 szkłem. Jednak z tego co wiem pomysł jest chroniony patentem i
sprzedaż prądu wygeneruje nowy koszt - opłaty licencyjne ;) Ale na obrazku
wygląda toto imponująco :D

Obrazek

Podtrzymam swoją opinię wyrażoną w podobnym wątku - niskotemperaturowe
przekształcanie ciepła w elektryczność raczej nie będzie opłacalne. Nie
dość, że sprawność tragicznie niska, to wymaga rzadkich (czytaj drogich)
urządzeń. Jeżeli już miałbym brać się za produkcję elektryczności z ciepła,
to raczej przy pomocy ukłkadów skupiających. Być może przy pomocy
zwierciadeł "rynnowych" da się osiągnąć temperatury wystarczająco wysokie
dla tanich turbin. W dodatku wyższa temperatura da wyższą sprawność.
Jedyna niedogodność, to konieczność ustawiania zwierciadeł prostopadle do
Słońca. Tylko, że ruch wystepuje jedynie w pionie, co znacznie upraszcza
serwo w porownaniu do zwykłaych zwierciadeł skupiających.

Tu elektrownia tego typu:

Obrazek

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 31 gru 2007, 21:32

"Tanie turbiny" to synonim turbin produkowanych masowo. U nas na Mazurach jest chyba kilku producentów w Elblągu. Tylko, że do "taniej turbiny" jest potrzebna porządna temperatura. W ukladzie skupiającym da się wytworzyć wysokie temperatury, ale to wymaga poniesienie dużych kosztów. Po prostu straty ciepła w "rynnach" trzeba skompensować postawieniem dodatkowych "rynien". Tak sobie myślę, że jedyne rozsądne rozwiązanie równoważace koszty i zyski dadzą hybrydy. Pod Łodzią buduje się elektrociepłownię geotermalną "dopalaną" gazem. Geotermia daje tylko część ciepła. Podobnie można zrobić z elektrownią słoneczną dogrzewając ją innym paliwem.

Pewnym sposobem na zbicie kosztów może być też zrobienie systemu z różnymi rodzajami kolektorów. Jeżeli np. turbina ma temp. chłodnicy 50 stopni, a źródła 200 stopni, to można tak:

- zwykły kolektor płytowy podbija temperaturę do 100 stopni
- kolektor płytowy z nieruchomymi zwierciadlami na górze i dole dobija do
150 stopni
- na "rynnach" uzyskuje się wyjściową temperaturę 200 stopni

Taki układ pozwoliłby na rozłożenie mocy równo pomiędzy te 3 typy. A to
oznacza, że każdy wymagałby takiej samej zajmowanej powierzchni. Tyle
tylko, że kolektory płytowe są tańsze, więc końcowa cena mniejsza.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 31 gru 2007, 22:01

- kolektor płytowy z nieruchomymi zwierciadlami na górze i dole dobija do 150 stopni
Gdzie można więcej na ten temat poczytać? Chodzi mi głównie o ustawienie tych zwierciadeł. Masz może jakiś link pod ręką?
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 01 sty 2008, 13:51

Nia mam żadnego linku. Ale sprawa jest dosyć prosta. Zwierciadła należy ustawić tak, aby kąt między płaszczyzną kolektora a zwierciadłem wynosił 120 stopni. Jeżeli założyć, że zwierciadło odbija 100% promieniowania i wszystkie te promienie padają na płytę kolektora, to moc wzrasta 3x. Jednak szkło kolektora ma tę paskudną cechę, że jak światło pada pod zbyt dużym kątem, to jest odbijane. W/g ksiązki "Energia sloneczna w służbie człowieka" w praktyce uzyskuje się stopień koncentracji równy 2. W takich warunksch kolektor neutralny, czyli "z czymś czarnym" osiągnie temperaturę równowagi 180 stopni (bez zwierciadeł 113 stopni). Kolektor z absorberem selektywnym może osiągnąć 320 stopni (bez zwierciadeł 194 stopnie). Oczywiście jeżeli odbiera się ciepło uzyskana temperatura będzie znacznie niższa. Podobno jako zwierciadła doskonale spiuje się wypolerowane aluminium.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 02 sty 2008, 14:45

Nie mam pojęcia ile to będzie kosztowało. W zasadzie do kosztów kolektorów należy dodać koszt luster. Tyle tylko, że te kolektory muszą wytrzymać znacznie wyższe temperatury. A co do utleniania aluminium to pewnie znajdzie się tani sposob. Najprościej to chyba polakierować lakierem odpornym na czynniki środowiska. Można też próbować pasywować w inny sposób. Miałem taką pastę polerską na bazie tlenku chromu do polerowania i pasywowania miedzi. Po jej użyciu miedź pokrywała się mikronową warstwą metalicznego chromu i przez to nabierała odporności. Podobno ta pasta działa także na aluminium. Maszyna parowa byłaby niezła na początek. W końcu nie ma żadnej gwarancji, że układ będzie działał. W takim wypadku ograniczanie kosztów jest jak najbardziej na miejscu ;)

Awatar użytkownika
DJ_KS
Doświadczony
Posty: 159
Rejestracja: 21 lis 2007, 12:57
Lokalizacja: Bory Tucholskie

Postautor: DJ_KS » 02 sty 2008, 22:17

Pokrywanie "dobrego lustra" czymkolwiek może być bezzasadne. Po co psuć coś co jest dobre, bo politura jest zaburzona lakierem. Może jak już o tym dyskutujemy to czy nie lepiej się zastanowić czy nie wykorzystać czegoś tańszego? Płyty CD to kiepski pomysł - marnotrawstwo powierzchni, ale może uda sie coś taniego skombinować, bo wiązanie się z Al to trochę ogranicza możliwości...
Pomóżmy sobie i Światu, a najbardziej naszym kieszeniom... ;p

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 29 sty 2008, 09:37

"No ładne cacko ... " :)
Ale to Islandia. Oni mają olbrzymie możliwości by się w to bawić bo mają gorące źródła i lodowatą pogodę.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(


Wróć do „Inne odnawialne źródła energii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron