Mała przydomowa elektrownia wiatrowa

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 31 gru 2006, 13:29

Moim zdanie można. Problemem mogą być te akumulatory, które mają "efekt pamićci". Niedoładowane mogłyby "zapamićtać" pojemność mniejszą od znamionowej. A z pozostałymi problemami podczas ładowania i używania akumulatorów jak przeładowanie czy nadmierne rozładowanie powinna sobie poradzić odpowiednia automatyka.

Zgadzam sić ze słowami z w/w linku - dobry maszt to podstawa. Zrobiłem sobie taką miniaturową turbinkć Savoniusa - poniżej 0.1m2 czyli maksymalny napór wiatru to ok 4 kG. Zamocowałem go na starym maszcie, który trzymał cićżar znacznie wićkszy. Niestety, obciążenie masztu przez wiatrak należy traktować nie jak stabilny cićżarek o masie 4kg, lecz raczej jak walenie 4 kg młotem ;) Ten miniaturowy wiatraczek zaczął obracać masztem niemiłosiernie napinając starą linić energetyczną robiącą tu za coś w rodzaju odciągu :( Efekt był taki, że zamiast walczyć z masztem przeniosłem testowego Savoniusa niżej i umocowałem w kilku punktach do dachu. Teraz planujć postawić obok wiatrak Lenza o zbliżonej powierzchni napćdzający identyczną prądniczkć i porównać oba rozwiązania.

Ale dzisiaj wieje. Jak mi nie urwie tego Savoniusa, to bćdć szczćśliwy ;)

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 31 gru 2006, 19:15

Super fajny link...
Mi bardzo podobają sie te "przekoszone" mutacie Savoniusa - Windside czy jakoś tak ... trochę czytałem o nich i ponoć są bardzo efektywne.
Gość pisze o ograniczeniu do 14.4V ciekawe jakie napięcia de facto może na tym wiatraku wyciągnąć ...
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 19 sty 2007, 15:08

Te Savoniusy z linku to piękne, choć dosyć trudne do wykonania maszyny ;)
Kiedyś takie zrobię, ale skręcenie w osi wymaga modelarskich zdolności. Ja
mam prostą wersję z 6 połówek walca. Są one umieszczone pionowo po parze w
piętrze. Sprawność trochę niższa niż skręconego "świderka", ale za to
prosty w wykonaniu. A z cichą pracą to szczera prawda. Stojąc obok z
zamkniętymi oczami nie rozpoznasz, czy stoi, czy pracuje. U mnie
najgłośniejsza jest prądniczka. Kolejną zaletą Savoniusów jest całkowita
niewrażliwość na zmiany kierunku wiatru. W terenie zabudowanym jest nie do
przecenienia :)

Podstawowym problemem w wiatrakach jest dobór prądnicy. Savoniusy mogą
pracować bez przekładni i bardzo szybko zacząłem z tego korzystać. Obecnie
jako prądnicy użyłem silnika krokowego ze stacji dysków 5.25 cala. Ma tę
zaletę, że nawet na wolnych obrotach ma spore napięcie. Savonius o średnicy
20cm bez problemów wyciska ponad 12 V ;)

Obrazek

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 22 sty 2007, 15:41

Obecnie jako prądnicy użyłem silnika krokowego ze stacji dysków 5.25 cala. Ma tę zaletę, że nawet na wolnych obrotach ma spore napięcie.
Ciekawostka ... a ja mam wolny 24V silnik krokowy sanyo denki z ułamaną ośką... chyba wiem już teraz jak go wykorzystać :wink:
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 24 sty 2007, 14:42

Czy mógłbyś go poobracać (np wiertarką)? Interesuje mnie prąd zwarciowy i max napięcie. Ciągle nie mogę znaleźć dobrej dużej prądnicy wolnoobrotowej. Jeżeli duży silnik krokowy da jakiąś rozsądną moc na wolnych obrotach, to poszukam jakiegoś szrotu od obrotnicy TVSat ;)

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 24 sty 2007, 15:36

Inne źródełka takich silników to stare drukarki igłowe - one miały bodajże 24V zasilania....
z pomiarem będzie problem bo 1) ten egzemplarz nie ma ośki 2) mam tylko nieregulowaną Celmę 550 obr/min więc to chyba za dużo :P.
Spóbuję jednak coś wykombinować.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 25 sty 2007, 14:48

Savoniusy są szybkoobrotowe, więc 550obr/min jest akurat. Wiatrak o średnicy 0.3m osiągnie tę prędkość przy wietrze około 10m/s. A o krokówkach z drukarki też myślałem. Tyle tylko, że to plan B. Chciałbym upolować coś większego, co wyciągnie min 10W, a najlepiej 50-100W.

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 27 lut 2007, 16:08

Witam,
udało mi się dorwać wkrętarkę i nowiutki silnik w pracy.
Silnik Sanyo Denki typu 103H7126-440, Unipolarny - 6 końcówek.
nie jestem pewien dokładnie ułożenia pinów na tym silniku ale starałem się mierzyć na jednym uzwojeniu(unipolarne mają dwa) .
Napięcia w jednym punkcie wyszło mi ponad 23.5V a w drugim 45.5V.
Prąd - jeśli się odważę to w następnym odcinku bo już 16ta na zegarze :)
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 28 lut 2007, 09:46

oto bohater :)
Obrazek

Pomiary:
czarny-żółty 24V, 1A
czarny-czerwony - 24V, 1A
żółty-czerwony - 45V 0,5A
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 03 mar 2007, 16:29

Bardzo ładny wynik jak na takie maleństwo :) Widzę, że zamiast uczyć się przewijania silników powinienem raczej poszperać w krokówkach :)

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 03 mar 2007, 19:40

niekoniecznie - przezwajanie to bardzo przydatna umiejętność.
Widziałem stronę pasjonatów modelarstwa którzy wyciągali silniki bezszczotkowe z napędów dyskietek lub tasiemek, przezwajali je, przekładali magnesy i otrzymywali silniki elektryczne do napędów modeli latających.
Ekstremum - przeróbka silnika od dysku twardego na silnik do helikoptera - na hamowni facetowi silnik omal nie uciekł z imadła. :)
uwierzyłbyś że z takiego silniczka można uzyskać ponad 1kG ciągu ?
Jak znajdę linka to zapodam.
<poprawka>
już znalazłem: http://alexrc.com/page2.html
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 04 mar 2007, 12:45

Niezłe te przeróbki ;) Szkoda, że raczej w kierunku zwiększania obrotów :(
Podstaw przezwajania próbowano nauczyć mnie na warsztatach z elektrotechniki. Raczej nic trudnego. Niestety, na forum elektroda.pl piszą, że bez wstawienia neodymów w rotor nie ma co mysleć o dobrej wolnoobrotowej pradnicy. Problem w tym, że praktycznie nie mam narzędzi ślusarskich. Może kiedyś się zdecyduję na samodzielne zrobienie pradnicy. Jednak wolałbym dobrego gotowca, np z wagonu kolejowego :)

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 04 mar 2007, 15:40

nie obrotów.... ale mocy. głównie chodzi o moc, y mogło to kręcić śmigłem i być obciążone znacznie mocniej niż tylko talerze dysków twardych albo CDROM :)
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 06 mar 2007, 10:59

mam nową zabawkę - Generator prądu dzwonienia używany kiedyś w telefonach MB albo w polowych - kojarzycie telefony z korbką ...
wg danych daje do 65V, prąd raczej mały bo moc ok 2,5W wypisana na urządzeniu. ALE ... ja mam ich 10... nowiutkich... :P
MOże z tego być fajna zabawka poglądowa.
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 07 mar 2007, 15:03

Też mam ;) Ta zabawka zbyt ciężko chodzi, dynamo od roweru obraca się dużo lżej :) A jeżeli chodzi o prądnice do wiatraków, to na elektrodzie kilka osób zrobiło od podstaw coś, co nazywają "amerykaninem". Jest to płaska prądnica trójfazowa z neodymami. Identyczne konstrukcje są stosowane jako silniczki napędzające dysk w stacjach dysków. Niestety, największy silnik tego typu jaki znam, to napęd taśmy w magnetowidzie. Może ktoś wie, gdzie jeszcze stosuje się takie silniki (im większa moc, tym lepiej)?


Wróć do „Inne odnawialne źródła energii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron