energia elektryczna z biogazu

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

energia elektryczna z biogazu

Postautor: Lis » 06 lis 2006, 08:53

http://www.cire.pl/item,25033,1.html
Instalację do produkcji energii z biogazu uruchomiła wczoraj na komunalnym wysypisku śmieci w Legnicy polsko-brytyjska spółka ENER-G Polska - napisała Gazeta Wyborcza.
Szukamy dalej i znajdujemy:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/ ... 20640.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,8632,wid,85 ... caid=12a21

Rocznie wyprodukuje 3,2 GWh energii elektrycznej, czyli można byłoby liczyć, że instalacja ma moc rzędu 500 kWe.

I jeszcze o instalacji w innym miejscu:

http://www.ekoportal.eu/ekoniusy/80_kil ... pradu.html
(...) oddano do użytku instalację produkującą energię z biogazu - darmowego paliwa powstającego samoistnie na składowisku odpadów komunalnych w Sobuczynie-Młynku. Korzystając z prądu wyprodukowanego przez jeden z pierwszych wybudowanych generatorów o mocy 300 kW można oświetlić 80-kilometrową drogę. W przyszłości moc wzrośnie do 3,5 MW.
Szkoda, że nie napisano nigdzie, jakie silniki, czy może turbiny, zamontowano.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

dcio
Doświadczony
Posty: 314
Rejestracja: 16 lis 2005, 00:41

Postautor: dcio » 20 lis 2006, 23:51

Na peak oil, jest zamieszczony ciekawy link nad wykorzystaniem i perspektywami wykorzystania biogazu w Polsce.

W Pulawach elektrownia chodzi na dislach. Jak znajde art dam linka.

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 16 sty 2008, 10:49

Najprostsza biogazownia w worku foliowym.

http://www.ekowioska.pl/Technologie/install-polydig.htm
Muszę powiedzieć że ciekawa lektura - może zainteresować hodowców rogacizny. fajnie się to czyta tylko jest parę ALE....
1. "This simple and cheap technology can be applied everywhere in the Tropics". U nas w zimie - klapa ...
2. GAz z rury wydechowej .. ma być diesel czy benzynowy ? :P
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 16 sty 2008, 17:33

[...]jest parę ALE....
1. "This simple and cheap technology can be applied everywhere in the Tropics". U nas w zimie - klapa ...[...]
U nas obudować całą "ziemiankę" a w zimie snopki (czy raczej kostki, kto teraz zbiera snopki?) słomy na dach dla izolacji... Ja widze jeszcze jedno zagrożenie - takie zwierzątko, ktore nazywa się kret i które kopie tunele pod ziemią. Dla niego folia nie bedzie zadną barierą, jak już się do niej dokopie... Głupio byloby z jego powodu zostac z kilkoma tonami gó... zamiast biogazu.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 16 sty 2008, 18:46

Jak dobrze się przyjrzeć rysunkowi, to widać coś ciekawego. Ta
"biogazownia" jako żywo przypomina gotowe zbiorniki na gnojowicę z
plastiku czy kompozytów. Jedyną różnicą jest umieszczenie rur wlotowych i
wylotowych. W gotowych zbiornikach rury umieszczone są u góry zbiornika. A
w biogazowni wygląda to tak jak w konstrukcjach z Chin - rury są u dołu.
Pozostaje jeszcze dorobić jakieś mieszadło i powinno działać.
Ogrzewanie może być problemem jeżeli stosuje się bakterie termofilne. W
przpadku innych typów bakterii będzie łatwiej, ale te znowu nie są tak
wydajne. Jeżeli biogazownie ma produkować prąd, to rozwiązanie może być
proste - ciepło z elektrowni wpuszczać w biogazownię. Stosując bakterie
termofilne osobićie do słomy nad biogazownią dodałbym jeszcze styropian
wokół niej.

Do zagrożeń dodałbym zaczopowanie się wlotu lub wylotu. Przy rosnącym ciśnieniu wewnątrz można uzyskać niezły prysznic ;)

Marco
Doświadczony
Posty: 181
Rejestracja: 29 gru 2008, 16:55
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Marco » 08 kwie 2009, 17:05

Pomysł ciekawy, ale
świece zapłonowe zamiast wtrysku
:?:
Coś się chyba komuś pomyliło :)

jeffrey
Doświadczony
Posty: 66
Rejestracja: 16 sty 2008, 14:26
Lokalizacja: Suwałki

Postautor: jeffrey » 08 kwie 2009, 17:58

Pomysł ciekawy, ale
świece zapłonowe zamiast wtrysku
:?:
Coś się chyba komuś pomyliło :)
no niekoniecznie bo po co ci wtrysk do holzgazu
a jeżeli diesla chcesz przerobić na holzgaz to trzeba dorobić układ zapłonowy czyli wykręcasz wtryski i wkręcasz świece
podnisienie głowicy zwiększa komore spalania czyli rozpręża silnik

wszystko w normie i brzmi nieźle

Marco
Doświadczony
Posty: 181
Rejestracja: 29 gru 2008, 16:55
Lokalizacja: Białystok

Postautor: Marco » 08 kwie 2009, 23:13

Nie, no przy odrobinie dobrych chęci można zrozumieć, o co chodzi. Tylko sformułowanie trochę niefortunne - jakby wtrysk i świece zapłonowe wzajemnie się wykluczały.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 11 kwie 2009, 11:37

Niedawno przeczytałem, że już są gotowe wytyczne do wpuszczania biogazu do
sieci gazowniczej. IMHO takie postępowanie to błąd. Przeciwko zastosowaniu
biogazu zamiast gazu zimnego przemawiają takie argumenty:

- Podczas produkcji prądu powstaje dużo odpadowego ciepła. Bakterie
fermentacyjne optymalnie pracują w wysokich temperaturach. Teraz wystarczy
dodać dwa do dwu :D
- Biogazownie mogą w prosty sposób magazynować część paliwa. A to sprawia,
że da się z nich zrobić rozproszony system zasilania szczytowego. Przy
masowym zastosowaniu wiatraków dobre przepisy mogłyby zrobić z nich
wspaniały bufor na wypadek ciszy. IMHO wystarczyłoby tylko uzależnienie
ceny od aktualnego zapotrzebowania na prąd i całość sama zacznie się
kręcić.
- Każda podwyżka cen gazu powoduje strach w oczach gospodyń domowych
używających go do gotowania. Tyle tylko, że już od dawna gaz używany tylko
i wyłącznie do tego celu jest najdroższym rozwiązaniem. Nawet gotowanie na
prądzie wychodzi taniej przy zużyciu do 7 m3 gazu na miesiąc. W przypadku
używania kuchenek indukcyjnych lub gotowania na II-giej taryfie
elektrycznej wyrównanie się cen występuje nawet przy kilkunastu m3 gazu na
miesiąc.

stratos
Doświadczony
Posty: 509
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 11 sty 2010, 11:04

Czy dasz rade uszczelnić tą pryzme z biomasą o której pisałeś ?
1500m3 to sporo, a dziurki żadnej być nie może

stratos
Doświadczony
Posty: 509
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 13 sty 2010, 11:36

Załużmy że to zadziała - będzie w miare szczelne
Jak zakładasz ogrzewanie tej pryzmy i jej izolacje termiczną ?

stratos
Doświadczony
Posty: 509
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 13 sty 2010, 20:15

Czyli wygladało by to prawie tak samo jak pryzma z kiszonką z kukurydzy, tyle żę we wnątrz był by np. obornik

Nigdzie nie znalazłem danych odnośnie charakteryski predkosci rozgładu w zależnosci od temperatury
Mogę jedynie przypuszczać iż jeden rok to za mało aby pryzma uległa całkowitem przefermentowaniu

Pomysł jest bardzo nisko nakładowy
Trzeba by pomyśleć o jakiś drenach do odprowadzenia gazu, ale to nie są wielkie koszty
Trzeba chyba zrobić jakąś próbe - 100m3 na przykład

Mimo wszystko mam duże obawy co do szczelności

Kazimierz
Wtajemniczony
Posty: 29
Rejestracja: 19 wrz 2008, 14:28

Postautor: Kazimierz » 10 mar 2010, 21:01

Witam. Dzisiaj znów słyszałem gadke w mediach o biogazie. Moim zdaniem nie ma to żadnego racjonalnego sensu. Chyba łatwiej i taniej jest wysuszyć biomase i spalić kotle nawet gnojowice lub podobne. Trzeba po prostu wrzucić coś suchego ( wiórki, trociny, słome itd.) wymieszać i wysuszyć ciepłem odpadowym lub latem nawet w dużej mierze słońcem. Dla małej skali silnik parowy. Dało by się go przypuszczalnie wyklepać z tego wspomnianego tu przez kolege Ankota wielkiego przedwojennego diesla. Efektem dodatkowym byłoby buforowanie zmian obciążenia. Największy kłopot stanowiłby sam kocioł. Ewentualnie dorwać parowóz. A , zapomniałem, proponowałbym wilgotną biomase ukształtować w małe brykiety (choćby na walcach)i wtedy suszyć. Oczywiście kocioł trzeba planować na najmniej wydajne paliwo.

Coondelboory
Doświadczony
Posty: 473
Rejestracja: 17 mar 2006, 20:16

Postautor: Coondelboory » 10 mar 2010, 22:40

[...]Dzisiaj znów słyszałem gadke w mediach o biogazie. Moim zdaniem nie ma to żadnego racjonalnego sensu. Chyba łatwiej i taniej jest wysuszyć biomase i spalić kotle nawet gnojowice lub podobne[...]
Nie jest ani łatwiej ani taniej. Dla surowców takich jak gnojowica, obornik, czy osady ściekowe fermentacja metanowa jest jedynym sensownym sposobem dostępu do energii w nich zawartej. Suszenie towaru który ma w sobie powyżej 80% wody kosztuje więcej energii niż można zeń uzyskać po spaleniu. Dodawanie np. suchych trocin nie likwiduje tego kosztu, a jedynie umożliwia spalenie mokrego "paliwa". Sytuację może podratować nieco wykorzystanie kondensacji spalin, ale też tylko do pewnego stopnia. A co, jeśli mamy mokre "paliwo" dodatkowo obciążone balastem piachu, substancji mineralnych czy innego popiołu?
Inna sprawa, to fakt, że z fermentacji metanowej dostajemy metan - coś co jest znane, łatwe do przesłania i wykorzystania oraz bezpieczne. Po spaleniu dostaniesz ciepło w wodzie albo parze, ewentualnie prąd (tracąc 2/3 energii). Gaz jednak jest bardziej uniwersalny.

C.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 18 mar 2010, 19:18

W tym dokumencie napisano trochę o pryzmach do fermentacjo metanowej:

http://www.biogas.webpark.pl/pracamag.pdf

Wynika z niego, że działa ona przez 5 lat. Jednak to można zmienić przez
zaszczepienie odpowiednimi bakteriami i utrzymanie odpowiedniej
temperatury. W/g wykresów umieszczonych dalej nawet 15 stopni przy
bakteriach mezofilnych powinno wystarczyć, aby po roku rozkład był dobry.
Jeżeli do przykrycia pryzmy planuje się dwe warstwy folii, to może lepsze
efekty da położenie jednej na powierzchni. Chodzi o stworzenie czegoś w
rodzaju inspektu płaskiego. Sama technologia może być dosyć prosta - na
pryzmie usypuje się wały z ziemi podpierające folię, a jej brzegi zakopuje
się. Taki inspekt powinien podnieść średnią temperaturę nawet o kilka
stopni, w środku lata nawet kilkanaście. Ponieważ wiosną inspekt może
utrudnić rozmarznięcie gleby proponowałbym usypanie pryzmy jesienią, ale
rozruch (czyli wykonanie inspektu) zrobić dopiero wiosną, najwczesniej w
kwietniu. Przy odrobinie szczęścia do zimy materia organiczna rozłoży się
wystarczająco dobrze aby następnej wiosny nie było żal ją rozebrać i
rozrzucić na polu jako nawóz.


Wróć do „Inne odnawialne źródła energii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron