Energia wiatru

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 08 cze 2006, 17:57

Generalnie z wiatrakami jest taki problem, że u nas w Polsce kiepskie wiatry wieją...

Kiedyś słyszałem o najbardziej sprawnym przetwarzaniu mocy z wiatraka na ciepło do podgrzania wody, prawie bez strat. Zamiast robić prąd w generatorze i później nim grzać wodę, można po prostu zacząć ją mieszać mieszadłem napędzanym przez wiatrak. Takie mieszanie podnosi temperaturę wody a nie ma strat na produkcję prądu i jego przesył, ewentualnie tylko na jakiś przekładniach.

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

Postautor: ksiksiu » 11 cze 2006, 11:31

tylko troche trzeba mieszac ta wode zeby sie nagrzala chyba ze to mieszadlo bedzie z jakiegos materialu ktory rozgrzewa sie szybciej od pocierania o czasteczki wody to moze

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 11 cze 2006, 11:58

Jeśli przekażesz całość energii z wiatraka do mieszadła, to woda powinna się za jego pomocą zagrzać szybciej, niż byś wsadził do środka grzałkę i podłączył ją do generatora napędzanego przez wiatrak.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 11 cze 2006, 21:49

Zaraz zaraz...a te cząsteczki wprawione w ruch to będą wirować w nieskończoność? W końcu wyhamują trąc o ścianki zbiornika i o siebie nawzajem. I to tarcie właśnie spowoduje podgrzanie wody.

Wiem, że na logikę rzecz biorąc ciężko jest sobie wyobrazić, że wodę można podgrzać mieszając, zapewniam jednak, że jest to wykonalne. Lepiej będzie chyba mieć dwa przeciwbieżne mieszadła, żeby woda o siebie mocniej tarła. :)

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 15 cze 2006, 16:33

Mam za soba kilka lat eksperymentów z wiatrakami. W zasadzie można je podsumować tak:

- Jedyny rozsądny typ wiatraka, to model z pionową osią obrotu. Prosty technicznie i korzystający ze "złych" wiatrów (porywistych, zmiennych itp) Najlepsze do postawienia obok domu są modele Savoniusa. Szczególnie polecam coś, co na elektroda.pl nazywają "świderkiem" - jest piękny, cichy i ma najwyższą sprawność wśród savoniusów.
- Zapomnij o alternatorze. Należy dążyć do konstrukcji o jak najmniejszym przełożeniu. A najlepiej bez żadnych przekładni.
- Wiatru w Polsce jest dosyć. Ale koszt budowy porządnego wiatraka zamortyzuje się po kilkudziesięciu latach. Dużo szybciej zamortyzuja się kolektory słoneczne.

Jak ktoś chce poczytać o różnych typach itp, to może zajrzeć tutaj:

http://forum.oilpeak.pl/about117.html

Jest też bardzo ciekawa dyskusja na elektroda.pl. Szczególnie polecam wczytanie się we wnioski forumowiczów. Po latach eksperymentów doszedłem do tych samych wniosków odnośnie możliwości i sposobu budowy wiatraka. Nie warto uczyć się na własnych błędach, lepiej skorzystać z błędów innych :wink:

http://www.elektroda.pl/rtvforum/budowa ... 77125.html

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 16 cze 2006, 21:21

"Tarcie", o którym piszesz nie spowoduje podgrzania wody tylko jej ochłodzenie !!! Oczywiście będzie się tak działo jak piszesz - cząsteczki wody będą "tarły" (choć tak naprawdę to słowo na poziomie molekularnym nie pasuje) o ścianki zbiornika powodując podgrzanie się tych ścianek i wyrównanie temperatury woda-zbiornik. Rzecz jasna potem ścianki zbiornika będą oddawać ciepło otaczającemu powietrzu.. itd.
Wyrównanie temperatury woda-ścianki zbiornika będzie odbywać się dokładnie tak samo jak w przypadku podgrzewania wody w zbiorniku grzałką. Mieszanie będzie więc lepszym sposobem na podgrzanie wody przy użyciu tej samej ilości energii wiatru.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 16 cze 2006, 23:09

To jest oczywiste, że wyrównywanie temperatury będzie się odbywało tak samo, ale nie wiem jak to ma się do postulowanego przez Ciebie (skądinąd słusznie) stwierdzenia, że mieszanie jest lepszym sposobem podgrzewania wody.
No generalnie chodziło mi tylko o to, że sprawność układu wiatrak -> mieszadło jest wyższa niż układu wiatrak -> generator -> grzałka. :)

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 17 cze 2006, 07:59

Wykorzystanie tarcia cieczy nie uważam za lepsze od generatora i grzałek natomiast sądze że znacznie lepszym rozwiazaniem była by pompa kawitacyjna /hydrosoniczna/
Dlaczego?

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 04 lip 2006, 11:15

odgrzewam temat - Wczoraj na Discovery w serii "Jak to się robi" pokazali budowe generatora wiatrowego. CO prawda bardzo mocno skupili się na zwykłym śmigle :p ale z reszty wiadomo że firmowy generator to alternator z układem stabilizacyjnym, turbiną chłodzącą uzwojenia a także mechanicznym odśrodkowym hamulcu (regulator obrotów albo zabezpieczenie przed urwaniem śmigła).
mimo że to dość obrazowe i mało techniczne - warto obejrzeć.
maszakow

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 19 mar 2008, 18:38

Jeżeli wiatrak stoi na dachu domu, a wał schodzi do piwnicy, to
bezpośrednia zamiana na ciepło może mieć sens. Ale w innych wypadkach
straty na przesyle ciepła będą z całą pewnością duzo większe niż przy
wytwarzaniu i przesyle elektryczości ;) W bezpośrednim wykorzystaniu
energii wiatru bardzo przeszkadza rozkład mocy. Zależy ona od trzeciej
potęgi prędkości wiatru. Np przy 4 m/s (wiatr poruszający liście) z m2
uzyska się 41W, a przy 6 m/s (wiatr poruszający małe gałęzie) już 140 W :!:
Nie wyobrażam sobie mechanizmu dopasowującego się do tak zmiennych mocy. A
jeżeli mechanizm nie dopasuje się do tego, co daje wiatrak mamy czyste
straty. W przypadku elektryczności sprawa jest dużo prostsza, zmienne
obciążenie jest banalnie proste do wykonania. Trochę komplikacji może być,
gdy wiatrak napędza pompy ciepła. Ale niedawno widziałem reklamę klimy z
dwoma agregatami o różnych mocach. To może być doskonałe rozwiązanie do
zasilania przez wiatrak, bo daje trzy rózne poziomy obciążenia.

Obrazek

Przy okazji znalazłem idealny (przynajmniej dla mnie) profil wiatraka typu
Savonius. Oprócz typowych zalet Savoniusa jak cicha praca i wykorzystanie
każdego wiatru jest bardzo prosty w budowie (w odróżnieniu od "świderka").
Robiłem testy dwu małych wiatraków - w/w i "trzy beczki" podłączonych do
identycznych prądnic i posiadających taką samą powierzchnię. Savonius "trzy
beczki" miał trochę lepszy moment startowy. Ale w/w profil po starcie
zachowywał się dużo lepiej. Przede wszystkim jest dużo szybszy, co ułatwi
podłączanie prądnic. W dodatku jak się rozkręci, to pracuje stabilnie nawet
przy bardzo słabych wiatrach. Jego sprawność jest pewnie sporo większa od
"trzech beczek", bo gdy wiatr słabł, to "trzy beczki" natychmiast
zatrzymywały się, a wiatrak o w/w profilu dalej się kręcił. Gorąco polecam
ten profil.

Awatar użytkownika
maszakow
Doświadczony
Posty: 340
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:34
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: maszakow » 07 kwie 2008, 09:21

Darek - czy możesz zamieścić zdjęcia swoich Savoniusów ?
Mi marzy się taki "świderkowy" savonius, tylko wykonanie czegoś takiego metodą chałupniczą jest chyba niemożliwe....
maszakow

...A mój Jumper już nie pali - bo go ukradli ...:(

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 16 kwie 2008, 19:31

Nistety, ze zdjęciami byłoby duzo problemów. Przede wszystkim nie mam
aparatu cyfrowego. W dodatku przesłanie większych plików na net na razie
jest niemożliwe. Na dokładkę moje Savoniusy są strasznie niefotogeniczne ;)

Początkowo też myślałem o świderku. Jednak skutecznie się z niego
wyleczyłem po przetestowaniu w/w profilu. Świderek to typowy Savonius
wykorzystujący wyłącznie zwiększone ciśnienie. A ten profil to Savonius
podrasowany Darrieusem. Jego krawędź ma profil aerodynamiczny tak ustawiony
względem kierunku obrotów, że wytwarza się na nim podciśnienie. Czyli jest
on jednocześnie pchany i ciągnięty. Teraz nie pamiętam dokładnych
sprawności świderka i podrasowanych savoniusów. Ale te podrasowane typy
były lepsze, miały sprawność zbliżoną do Darrieusa (ok. 40%). Za tym
modelem przemawia wyjątkowa prostota. Profil zrobiłem z drewna. Potem
obciągnąłem go sztywnym tworzywem sztucznym i z jednej srtony dałem
prądnicę, a z drugiej łożysko. Całość przyczepiłem do ramy i wiatrak
gotowy. Prostsze w budowie są chyba tylko savoniusy "trzy beczki" :)

Ja do testów stosuję silniczki krokowe ze starej drukarki. Moc jest
porównywalna z dynamem, ale taki silniczek jest wybitnie wolnoobrotowy. U
mnie przy silnych wiatrach z jednego uzwojenia mogę uzyskać nawet 24V bez
żadnej przekładni. Na elektrodzie jest sporo o pradnicach i niestety to
największy problem w samodzielnym konstruowaniu wiatraków. Jedna osoba
napisała o silnikach do widłaków. Też mają wbudowane przekładnie i nie
wymagają żadnych przeróbek. Osoba je stosująca wykonała tylko pewną
modyfikację wyczytaną ze starej książki o wiatrakach. Chyba miałem tę samą
książkę i modyfikacja polegała na przecięciu uzwojeń i podłączeniu ich do
szczotek równolegle. Podobno daje to większe napięcie przy małych obrotach.
Np. przy dwukrotnie mniejszych obrotach napięcie przed przeróbką spada 4x,
a po przeróbce tylko 2x. Czy ktoś znający się na pradnicach mógłby to
potwierdzić lub napisać coś o przerabianiu silników prądu stałego na
mniejsze obroty?

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 26 kwie 2008, 15:15

Sprawność darrieusów jest porównywalna z wiatrakami przemysłowymi i
podchodzi do 50%. Też kiedyś chorowałem na daririeusa, ale mi przeszło.
Przede wszystkim ma on nędzny moment startowy. Można to poprawić dodając
startowego savoniusa lub pogorszając sprawność. Darrieusy kręcą się szybciej
niż wiatr, ale tak naprawdę są wybitnie wolnoobrotowe. Wynika to z tego, że
średnica jest dużo większa niż w Savoniusach. Profile lotnicze są
piekielnie wrażliwe na zakłucenia w ruchu powietrza, więc blisko ziemi
słabo działają. A jak na dokładkę w okolicy są przeszkody terenowe, to
pewnie sprawność średnioroczna jest znacznie poniżej savoniusa "trzy
beczki".

Osobiście bardzo bym unikał konstrukcji o wyśrubowanych sprawnościach i
innych kopii wiatraków przemysłowych. Tam są nastawieni na zgarnięcie jak
największej mocy przy jak najmniejszych nakładach materiałowych. A to da
się zrobić tylko i wyłącznie po postawieniu wiatraka w dobrym miejscu.
Jeżeli ktoś ma do dyspozycji wzgórze otoczone polami, to może stawiać nawet
najwymyślniejsze konstrukcje. A do domu lepiej dać coś prostego, ale
niezbyt wybrednego co do jakości wiatru.

pensjonat
Posty: 1
Rejestracja: 24 kwie 2015, 12:12
Kontaktowanie:

Re: Energia wiatru

Postautor: pensjonat » 24 kwie 2015, 12:25

A jak to wygląda od strony prawnej?
wolno miec taki wiatrak na własny użytek?


Wróć do „Inne odnawialne źródła energii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron