Sprawa organizacyjna

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 16 kwie 2010, 07:37

Przynajmniej na kilka kolejnych miesięcy tamto forum musi pozostać zamknięte.

Jako bonus do książki "Drewno zamiast benzyny" dodawany jest dostęp do tego forum. Do jesieni mam podpisaną umowę wydawniczą i nie bardzo mogę to forum otworzyć dla wszystkich, bo wtedy bonus przestanie mieć sens. Zobaczymy w październiku, bo chyba w październiku mi się kończy ta umowa...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 24 kwie 2010, 10:58

Ja mam trochę inne zdanie dotyczące blokowania dostępu do całości forum. I
nie chodzi mi o podział na elitę i pleps, ale coś znacznie większego. Jak
wiadomo gaz drzewny to bardzo niebezpieczna substancja. Tuż przed świętami
dwie moje sąsiadki uległy zaczadzeniu. Młodszej nic się nie stało, ale
starsza ma nieodwracalne uszkodzenia mózgu. Jeżeli przysłowiowy "człowiek z
ulicy" spróbuje wykonać skomplikowane i groźne urządzenie to każdy brak
wiedzy i umiejętności może się źle skończyć. W częsci ogólnodostępnej jest
cała masa ogólnikowych informacji. Ktoś kto nie siedzi w temacie niewiele
z nich skorzysta, więc nie ma szans na zrobienie sobie kuku. Ale jeżeli w
tajnej częsci pojawią się naprawdę szczegółowe opisy czy rysunki to takie
ryzyko istnieje. Osobiście jestem zainteresowany metodami produkcji etanolu
wyłącznie dla celów energetycznych. Jednak unikam pisania o szczegółach w
wątkach na ten temat, aby nie ułatwiać życia domorosłym bimbrownikom.
Podsumowując - jestem za utrzymaniem tajnej częsci i jeżeli ktoś ma
wątpliwości na temat dostępu do danych informacji dla przypadkowych osób
powinien tam pisać. W przeciwnym wypadku forum może stać się jakimś
przewodnikiem w stylu "Terroryzm dla opornych".

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 26 kwie 2010, 10:00

Osobiście wydaje mi się że jakiekolwiek zakazy to głupota, jak ktoś chce sobie zrobić krzywdę to zrobi. Gaz drzewny nie jest w cale taki niebezpieczny, biorąc pod uwagę "nakład sił" aby za pomocą niego odebrać sobie czy komuś życie jest, bezpieczniejszy od młotka, siekiery, nie wspominając o pile łańcuchowej. Prawda jest taka że niestety nawet produkcja gazu VX w domu jest prosta, osiągalna dla gówniarza z kieszonkowym na poziomie 50zł/tydzień dysponującego kartką papieru i półgodzinnym dostępem do internetu, bo tyle czasu trzeba aby wszystkie informacje odszukać i odpisać, a takie pieniądze pozwolą kupić odczynniki.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 30 kwie 2010, 20:01

Nie, nie robiły wytwornicy holzgazu, jednak z powodu nieprawidłowej obsługi
pieca zrobiły generator czadu. Owszem, w necie jest pełno informacji które
mogą stanowić zagrożenie ale to nie znaczy, że mamy je dokładać. A
najgorsze co można zrobić to podać takie informacje na talerzu każdemu
dzieciakowi. W necie jest bardzo dużo nt. produkcji alkoholu i znowu
jest małe ale. Wszystko kręci się wokół bimbru, a to mnie nie interesuje.
Jestem za to zainteresowany takim przetworzeniem biomasy, by osiągnąć
jak największą wydajność energetyczną. A to oznacza, że fuzle i inne
nieporządane dla konsumentów składniki są mile widziane.

Porównanie z cenzura jest nie na miejscu. Dostęp do "tajnego" działu można
łatwo uzyskać. Jednak nie wejdzie tam pryszczaty nastolatek chcący zarobić
na sprzedaży bimbru czy wierzący w możliwość jazdy samochodem "za darmo".
Chyba nie sądzicie, że niepełnoletni czlowiek powinien mieć dostęp do
wszystkiego? Nie sądzę też, by wielu uznało takie ograniczenia za cenzurę
czy inne zlo które należy zwalczać. W sumie dziwię się atakowi na ten
dział. Raz, że admin ma pełne prawo robić z tym forum co tylko zechce. A
dwa, że każdy piszący może zachować dla siebie dowolną ilość posiadanej
wiedzy. Teraz wystarczy dodać dwa do dwu, jeżeli piszący wybierze tajny
dział to tylko jego sprawa. Z drugiej strony upublicznianie tych zapisów
bez spytania autorów o zgodę wydaje mi się nie na miejscu. Bez urazy, ale
to wypisz-wymaluj postawa antyglobalistów chcących wymusić na muzykach
oddawania swoich utworów za darmo, ale hasła do swojego konta bankowego
nikt z nich nie chce upublicznić :D

Przypamniała mi się pewna historia ze szkoły podstawowej. Jakiś debil wylał
w jednej z sal kwas masłowy. Smród był taki, że przez długi czas nie dało
się jej używać. Nie wiem jaki cel mu przyświacał ale żadna lekcja nie
została odwołana, zamiast tego tłoczyliśmy się jak śledzie po małych salkach.
Nieograniczony dostęp do netu dla dzieci to więcej niż ów kwas i z pewnością
wkrótce zaprocentuje. Już wyrosło nam pokolenie "wszystko jest za darmo". Można
zapytać czy warto ścigać piratów, skoro i tak każdy ściągnie co tylko chce?
Kolejnym zagrożeniem jest to, że małolaty nauczyły się krzystania tylko i
wyłącznie z Google ignorując tradycyjne nośniki informacji jak podręczniki. Te
drugie z natury są bardziej wiarygodne i dają szansę na nauczenie się czegoś
pożytecznego. A efekt jest taki, że coraz więcej ludzi wierzy w bzdury typu
samochód na wodę. Czytając różne popularne fora coraz częsciej odnoszę wrażenie,
że internet to brzytwa dana małpie :(

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 01 maja 2010, 01:49

Witam. Panowie proszę nie mylić wolności z anarchią, ziemniaka ze schabowym, buraka z cukrem i tak dalej itd. itd. nie wolno mylić jednego z drugim choć wszem i wobec wiadomo, że jedno nie istnieje bez drugiego jak nie ma dobra bez zła. Inaczej; gdyby zła nie było, nie było by też dobra. Sedno leży w proporcjach. Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, a przynajmniej tak się mówi w tzw. demokracji. Mnie najbardziej wkurzają dwie rzeczy tj. 1 jak w toku dyskusji nawet zażartej ludzie się nawzajem lżą, 2. kiedy przypisują sobie intencje, najczęściej niecne i to z taką pewnością swoich racji, że brak mi słów.
O ile w 1 pkt. chodzi poprostu o brak wychowania i zdziczenie obyczajów to w drugim przpadku dotyka to ludzi także kulturalnych, wykształconych i nawet tzw. wychowanych. Nie mam pojęcia skąd się to bierze. Przyjmuję, że to taki znak naszych czasów, ale nie muszę się z tym zgadzać.
Zatem Panowie przestańcie się żonglować umysłami, bo nie chodzi o to kto jest cwańszy tylko o wymianę poglądów. Nie musicię się ze sobą zgadzać, ale im więcej argumentów merytorycznych tym watościowsza dyskusja.
Proszę post traktować nie jako maralizowanie tylko jako wstęp do innego czy raczej szerszego spojrzenia na problem opisany przez Panów narka i Darka.
Pozdrawiam.

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 01 maja 2010, 08:08

Mnie osobiscie gdy znalazłem to forum bardzo irytował fakt - kup książke to se tam zajżysz

To już znacznie lepiej gdyby można było wysłać smsa za ileś tam i otrzymac dostep do tego działu

Tylko jak wtedy poczuli by się autorzy postów którzy pisali jakieś wywody w tym dziale

A może sms i książka to, to samo tylko inaczej ubrane ?

Jeżdrze na rajdy samochodów terenowych
Tam często kryterium dopuszczenia do udziału w imprezie jest subiektywna ocena organizatora bądź rekomendacja innej załogi, a dobrze znanej już organizatorowi

Czyli reasumując
Jest własciciel forum i może tu robic co mu się żewnie podoba - to jego forum
Jeśli komuś coś nie pasuje zawsze może sobie wybrać inne forum
Kryterium ilości postów jest dobrym wyznacznikiem aby otrzymać dostęp do nie publicznego działu
Jednak admin wcale nie musi użytkownikowi X po przekroczeniu ilości postów nadać uprawnienia do zaglądania w dział ukryty forum
To jego sprawa sprawa czy uzna że ta osoba się nadaje czy też nie

Byle tylko nie zakup książki kluczykiem, bo jak sobie pomysle to aż mnie wzdryga od mysli samej
fuj

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 01 maja 2010, 19:02

Ja najpierw zakupiłem książkę bo mnie temat interesował, a później się dowiedziałem, że mam wstęp w "strefę tajemnic". Nie razi mnie to bowiem taka strona też nie jest za darmo, a zarabiać trzeba, więc są jakieś umowy, zobowiązania etc.
Co by jednak nie mówić to nie kadząc i nie uwłączając nikomu (jakby powiedział dyrektor ojciec bez dzieci) to niewiele sz. adminowi można zarzucić. Bywałem na innych forach i o niektórych z nich, a dokładniej administratorach należałoby powiedzieć parę przykrych słów. Jednakowoż nie wypada oceniać innych gdy są nieobecni i nie mogą się bronić.
Oczywiście rozwijając swoje przemyślenia mam ambiwalentne odczucia co do zasadności tzw. ukrytego forum, czy też tzw. elity. O ile jak świat światem ludzie dążyli do znalezienia się w gronie tzw. elit to raczej problemem są kryteria doboru czyli to co podał kolega stratos w szczególe, ten kluczyk.
Kolega Darek podniósł temat bezpieczeństwa. Oczywiście mógł napisać to łagodniej, ale ja nie doszukałem się jakiejś agresji tylko raczej emocji. Natomiast kol. narek jest zdania, że i tak jak ktoś będzie chciał to nabędzie niebezpiecznej wiedzy w złych celach.
Zastanawia mnie czy prawda nie leży po środku.
Ja raczej bym się chciał skierować na analizę przyczyn takiego stanu rzeczy bo przecież upadek obyczajów nie jest domeną li tylko wyłącznie internetu. Internet jest tylko środkiem wyrazu ogólnej sytuacji. Teraz należałoby się zastanowić nad definicją wyrażenia "upadek obyczajów" bowiem co pokolenie tak się twierdzi. Poprostu obyczaj się zmienia, życie nie znosi próżni i stagnacji. Jak wiemy wszelkie ostracyzmy czyli tzw. "izmy" do niczego dobrego nie prowadzą. Chcę zwrócić uwagę sz.kleżeństwa, że każdą dyskusję można sprowadzić do absurdu nawet w najbardziej nobliwym temacie. Dowód macie każdego dnia płynący niczym wody Amazanki z ekranu telewizora. Moje pytanie też można sprowadzić to twierdzenia, że Bóg, a jak kto woli ewolucja popełniła błąd dając małpie kamień do ręki. Kto na studiach miał choćby w zarysie psychologię, socjologię lub pokrewne ten wie, że głównie chodzi o analizę, a o środkach zaradczych to lepiej nie mówić bo jeszcze taki mądry się nie urodził. Nie będę nawoływał do tonowania wypowiedzi. Uważam, że jak w wypowiedzi jest emocja to widać z kim ma się do czynienia. Proszę tylko nie obrażać innych nawet w zawoalowany sposób i nie przypisywać innym złych intencji bez wyraźnych powodów.
Osobiście jestem zdania, że jeśli nie katastrofa naturalna to ludzkość sama doprowadzi się do upadku. Nie pochamowana ciekawość, chciwość, wręcz szaleństwo do tego doprowadzą. Ciekaw jestem odzewu.
Pozdrawiam.

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 02 maja 2010, 22:28

Witam! Jeśli kolega narek miał moje posty na myśli, to spieszę wyjaśnić: Mam tendencję do obszernego rozwijania swoich myśli bowiem po wielokroć przekonałem się, że adwersarze w konwersacji tak pi razy drzwi w ok. 90 % przypadków rozumieją to co chcą rozumieć, oraz wyciągają nieraz absurdalne wnioski z moich wypowiedzi, które nawet mnie samemu nie przyszłyby do głowy. Z tego również powodu, jeśli nie mam powodu staram się tonować swoje wypowiedzi. Nieraz wielokrotnie je przerabiając zanim wyślę. Staram się też, zresztą po niedawnej dyskusji w innym temacie pisać tak, aby nikomu nie przypominać, że tekst należy czytać ze zrozumieniem czyli nie ma potrzeby domyślać się co mam na myśli (mam taką nadzieję). Literalnie należy czytać zapis. Oczywiście nie jestem polonistą, a wykształcenie mam na poły humanistyczne, na poły techniczne, więc jakieś niejasności stylistyczne czy nawet gramatyczne mogą się zdarzyć. O ortografii nie mówię bo jak wiekszość nie jestem doskonały. Studiując prawo administracyjne, a dokładniej jego dość wąski zakres nauczyłem się czytać słowa to co znaczą z definicji, a nie co znaczą potocznie. Zapewniam, że różnica w rozumieniu jest znaczna, oczywiście nie w każdym przypadku i całe szczęście.
Wracając do sedna; kol.narek nie doszukuj się za bardzo, o które wypowiedzi mi dokładnie chodzi, jeśli tak będzie to ją zacytuję lub wskażę autora i temat.
Chciałem zwrócić tylko uwagę, że dyskurs nie musi być chamski, nie musi nikogo obrażać i nie musi być nudny i bez emocji. To jednak nie wszystko. Wiele jest różnych zdań na różne tematy, ale wiele wypowiedzi, gdy je przeanalizować to niemal w całości lub znacznej części są wyrazem takiej samej lub podobnej opinii, tylko w nagłówku mają "nie zgadzam się", tak dla zasady. Niestety to nasza cecha narodowa.
Ja natomiast mam takie samo zdanie jak ty aby wyrażać się prosto precyzyjnie czyli jak to ująłeś "kawa na ławę", ale jak wyżej widzisz mam z tym kłopot, min. dlatego, że zazwyczaj skrótowe wyrażanie myśli prowadzi do wieloznaczności.
Nie zgadzam się z tobą w kwestii dot. mówienia o innych bez ich udziału, czy raczej możliwości obrony czy też odpowiedzi, choć przyznaję, że nie jestem temu wierny w 100% bo są sytuacje, że nerwowo nie można wytrzymać i scyzoryk w kieszeni się otwiera. Staram się tego nie robić bez poważnego powodu. Nie dot. to osób publicznych, które z definicji poddają się krytyce społecznej.Poza tym kwestią ważną jest odróżnianie krytyki od paszkwila itp.
Jak już pisałem mam ambiwalentne czyli mieszane odczucia co do kryteriów czy to materialnych, czy to jak mówisz intelektualnych (choć nie przekonuje mnie ten podział po lektórze wskazanego przez ciebie postu) zaliczania osób do elity. Jeszcze nie potrafię zająć jednoznacznego stanowiska. Nie jestem ekspertem od internetu, ani socjologiem, ani psychologiem, ani politologiem, żadnym "ogiem", więc mam problem z przełożeniem waszych opinii na rzeczywisty obraz wpływu internetu na aspekty, o których piszecie.
Na innym forum zostałem zjechany za słowo "dupa" w cytacie, a na spokojne i rzeczowe argumentowanie, iż jest to wybiórcze stosowanie "cenzury" etycznej, moja wypowiedź została nazwana elaboratem i po wielokroć w sposób piramidalny, czyli podwójnie, potrójnie zawoalowany nazwano mnie-prawie nazwano chamem. Najciekawsze, że tam ludzie wyzywali się dosłownie jak dzieci w piaskownicy. Dlatego ostatnio uważam co piszę. Pozdrawiam.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 03 maja 2010, 12:45

Narek, nie zostałem urażony ;) Jednak prawdą jest, że traktuję ten temat
trochę emocjonalnie. Jedną przyczyną jest opiasany wcześniej wypadek
zaczadzenia, lecz takze ze względu na swoje doświadczenia z "udostępnianiem".
Swego czasu trafiłem na "Janosika", który efekty mojej ciężkiej pracy dawał
za pół ceny. Nic dziwnego, skoro jedyne co musiał zrobić to uruchomienie
programu do kopiowania. Odtąd jak czerwona płachta na byka działa na mnie
dysponowanie cudzym dorobkiem. Osobiście nie widzę nic złego w dostępie do
działu w zamian za zakup książki. Jej przetłumaczenie wymagało pracy,
a za pracę należy się płaca. W celach nazwijmy to marketingowych (tu akurat
słowo w pozytywnym sensie) bonusem do zakupu książki miał być dostęp do
działu forum dyskusyjnego ściśle powiązanego z tą książką. Owszem, dostęp
do niego mógł być także po wpłaceniu pewnej kwoty, ale... Skoro ktoś
interesuje się tematem i chciałby zbudować gazogenerator to zakup książki
jest naprawdę dobrym krokiem. Z drugiej strony zainteresowanie jej zakupem
może skłonić wydawcę do drążenia tego kierunku, na czym z pewnością
skorzystają wszyscy zainteresowani holzgazem. Jeżeli kogoś nie stać na
zakup lub nie jest zainteresowany holzgazem, a ma wiedzę na tematy pokrewne
dyskutowane na forum to za dzielenie się nią też uzyska dostęp. Tak więc
tajność dotyczy glównie przypadkowych osób. Takie podejście niewiele rózni
się od przyjętego na forum elektroda z tym, że tam funkcjonuje punktacja.

Druga sprawa to ogólnie pojęte bezpieczeństwo. Trochę stary zgred jestem i
parę razy zdarzyło mi się dosłownie stanąć jedną nogą w grobie. Wielu tych
sytuacji można było uniknąć gdybym miał więcej wiedzy na temat tego co
robię. I chciałbym aby na takim forum jak to było miejsce, gdzie piszący
mieliby przynajmniej ułudę pewności, że czytelnicy wiedzą co robią. Nie
chodzi tylko o czad czy bimber. Za sprawą Stratosa rozwinął się temat
biogazu. O ile mała skala produkcji nie stwarza prawie żadnego zagrożenia
(1 m3 metanu na dobę) to powyżej pewnej granicy może być groźnie. Zatem
można sobie do woli upubliczniać eksperymenty z butlami nawet 1m3 wsadu
każda, bo nawet "małpa z brzytwą" nie zagrozi nikomu taką ilością. Jednak
gdyby pomysł urósł do docelowego rozmiaru to utajnianie częsci informacji
przed postronnymi może mieć sens. A to, gdzie informacje będą zawarte
zależy od autorów, admin miałby co najwyżej prawo ich przesuwania w
skrajnych wypadkach. Określenie "Terroryzm dla opornych" miało to obrazowo
opisać, nie było odniesione konkretnie do holzgazu. Chciałbym głównie
położyć akcent na słowie "opornych" ze wskazaniem orginalnego słowa tej
serii książek :)

Na koniec o jakości wypowiedzi i prawach do nich. Nie lubię rzucania mięsem
czy osobistych wycieczek. Ale czasami trochę mocniejsze środki wyrazu IMHO
są na miejscu (o ile nie poprzestaje się wyłącznie na nich). Tak samo
uważam, że każdy wypowiadający się ma prawo pisać gdzie chce i co chce.
Jednak nie ma wolności bez odpowiedzialności - jeżeli podam przepis na
produkcję amfetaminy to z automatu odpowiadam za skutki jego użycia przez
czytelników (celowo przerysowałem przykład). Nie można też nikogo zmuszać
do dzielenia się wszystkimi informacjami jakie posiadają, ich dozowanie
jest indywidualną sprawą autorów. Chociaż admin jest niczym kapitan
statku to powinien szanować wolę załogi (komentujących) i nie powinien bez
uprzedzenia zmieniać zasad gry. A jak już to postanowi niech da możliwość
"wymustrowania się z okrętu", czyli modyfikacji postów i ew. cytatów
danego autora.

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 03 maja 2010, 16:09

Witam! Kol. narek; oczywiście, że nie można zakazać garażowania samochodów, bowiem należałoby wykreślić słowo "garaż" ze słownika.
Wypowiedź ta moim zdaniem jest conajmniej prowokacyjna, ale nie do mnie adresowana więc nt. tyle. Nie ma co kolego się obrażać, że ktoś ma inne zdanie i próbuje go bronić. Nie zjadłeś wszystkich rozumów. Po przemyśleniu sprawy też skłaniam się bardziej do autocenzury niż do tego, aby ktoś mnie miał cenzurować. Nie znaczy to jednak, że nie rozumiem czym się kieruje kol. Darek. Jak zwykle "pies"pogrzebany jest w szczebgółach. To, że ktoś jest właścicielem strony, a dokładniej forum na stronie nie daje to mu automatycznie prawa do cenzurowania wszystkiego. Nie mniej jakaś forma kontroli musi być, bowiem i na tym forum np. pojawił się ostatnio jakiś małolat w brudnej pielusze, mówiąc delikatnie i należało go przywołać do porządku. Ja taką kontrolę widzę w takich oto kwestiach: dobrego obyczaju czyli szeroko rozumianej kultury wypowiadania się i poszanowania innych użytkowników oraz kwestii prawnej, której właściciel strony musi pilnować bo sam się może załapać na zarzuty prokuratorskie, a nie daj Boże przyczynić się do nieszsczęścia poprzez zaniechanie ( na marginesie w kk są takie stany penalizowane tj. zaniechanie działania w określonych stanach faktycznych)
O ile w drugiej kwestii sprawa jest dosyć prosta i wystarczy trochę poczytać przepisów przynajmniej tych, które dot. mnie i moich działań to w kwestii pierwszej jest problem. Nie znam osobiście naszego Sz. Adm. ale z tego co widzę nie jest źle, bo w innym przypadku już bym się nie udzielał na tym forum. Nie mniej chyba nikt nie lubi być pouczany przez nie znanych czy nawet znanych sobie osobników obojga płci.
Nie pamiętam kto, ale był gość który w pokrętny dla siebie sposób powiedział coś takiego, że wolność bywa więzieniem, a człowiek trzyma klucz. Jakoś tak, dokładnie nie pamiętam więc nie jest to cytat.
Pisałem już że bez wolności nie byłoby anarchi itd. zatem konkluzja jest taka, że wszystkie działania człowieka sprowadzają się do odpowiedzialności za siebie i współplemieńców. Nie zgadzam się z częścią wypowiedzi kol. Darka, ale z poglądów jego i koleg. narka ułożyłbym prawie dokładnie opinię swoją własną, a jej osią jest słowo klucz "odpowiedzialność"
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 03 maja 2010, 21:14

Koledzy, dziękuję serdecznie za gorącą dyskusję, którą czytam z małym opóźnieniem, bo ostatnie 3 dni spędziłem bez dostępu do sieci. :(
Mnie osobiscie gdy znalazłem to forum bardzo irytował fakt - kup książke to se tam zajżysz

To już znacznie lepiej gdyby można było wysłać smsa za ileś tam i otrzymac dostep do tego działu

Tylko jak wtedy poczuli by się autorzy postów którzy pisali jakieś wywody w tym dziale

A może sms i książka to, to samo tylko inaczej ubrane ?
Jak zostało już przez Ciebie powiedziane, zakup książki nie jest jedyną drogą uzyskania dostępu do zamkniętej forum. Staram się włączać ten dostęp wszystkim użytkownikom forum, którzy napiszą więcej, niż 100 wpisów.

Pomysł założenia tego zamkniętego forum powstał w momencie, w którym wydawaliśmy książkę. W założeniu miał to być taki kanał komunikacji z innymi osobami, które kupiły książkę i mają jakieś doświadczenia praktyczne.
Nie można też nikogo zmuszać do dzielenia się wszystkimi informacjami jakie posiadają, ich dozowanie jest indywidualną sprawą autorów. Chociaż admin jest niczym kapitan statku to powinien szanować wolę załogi (komentujących) i nie powinien bez uprzedzenia zmieniać zasad gry. A jak już to postanowi niech da możliwość "wymustrowania się z okrętu", czyli modyfikacji postów i ew. cytatów
danego autora.
O to chodzi... Nie chcę upubliczniać wszystkich znajdujących się tam wpisów, bo przykładowo Ankot celowo dyskusję o eksploatacji swojego agregatu kogeneracyjnego rozpoczął właśni tam, aby nie była dostępna dla wszystkich. O dokładne motywy musicie go pytać osobiście. Tak czy siak, musiałbym pozostawić przynajmniej jeden mały dział z wątkiem Ankota, jako dostępny dla wybranych, albo usunąć go w ogóle -- tego ostatniego bym nie chciał, bo to przecież kawałek naprawdę wartościowej wiedzy.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 03 maja 2010, 21:39

Jestem za utrzymaniem ukrytego działu
(tylko jak raz na czas jakis trafi się ktoś nie odpowiedni to go tam poprostu nie wpuszczać - i Ty tu podejmujesz ostateczny głos adminie)

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 04 maja 2010, 09:17

Ankot mnie do zamknięcia części forum nie namawiał, zrobiłem to w 2005 kiedy podpisywaliśmy umowę wydawniczą a wątek Ankota powstał w 2007.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 04 maja 2010, 15:29

Witam! Stwierdzenie "czytałem ale nic nie odpiszę" niczym się nie różni od tak negowanego "wiem ale nie powiem" i trochę mniej zacietrzewienia kolego narek.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 08 maja 2010, 12:32

Faktycznie, coś takiego było -- dział zamknięty kiedyś był ukryty, a teraz jest widoczny. Czy stało się to za namową Ankota? Niewykluczone, nie pamiętam.

Ale chyba odbiegliśmy trochę od początku wątku, stąd moje pytanie: po co tak właściwie miałbym ten dział otwierać, skoro (jak twierdzisz) nie ma tam nic ciekawego?
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:


Wróć do „Zupełnie inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron