Alternatywna energetyka

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Alternatywna energetyka

Postautor: Ankot » 07 wrz 2008, 20:25

[wątek wydzieliłem z dyskusji o silniku cieplnym o zimnych spalinach // Lis]

Kol"zibko" Skala przemysłowa jest już połową sukcesu - jednakże w temacie zasilania silników pewnie raczej zostaniemy jeszcze długo w sferze paliw płynnych ( z czego zrobionych to już inny temat).
Ropska zaczyna powoli brakować , można już teraz "upłynniać" wegiel kamienny a co za tym idzie biomasę. Tak naprawdę to chyba jedyna droga abyśmy za parę lat nie pozabijali się o ostatnią baryłkę ropy......

Generalnie energetykę widzę tak :
- zamknąć wszystkie węglówki
- postawić atomówki ( dla stabilizacji systemu energetycznego)
- powszechnie w terenie pracować na OZE + kogeneracja biomasowa
lub nawet na węglu.
- Węgiel kamienny poddawać procesowi Fischera - Tropsa uzyskując z
niego wszystko co przemysłowi chemicznemu jest potrzebne w całosci
zastępując ropę i gaz ziemny.
- na koniec jest szansa aby ruskim pokazać słynny "amerykancki" gest.

Tyle tylko ,że większym problemem na tą chwilę jest głupota
europolityków dążących do samozagłady gospodarki europejskiej
poprzez durnowate limity CO2.

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 08 wrz 2008, 07:26

Jest Kolega w wielkim błędzie co do elektrowni atomowych - tak naprawdę jest to najczystsza energia wytwarzana na masową skalę - emisji "0". Chyba nie wierzysz ,że koncerny energetyczne we Francji sprzedają taniej energię niż wynosi koszt jej wytworzenia ???(samarytanie czy cuś ????)
Tzw. "odpady poreaktorowe" po prostu się przerabia lub można zabetonować tam gdzie się je wykopało...... one mogą być niebezpieczne ale w kupie (pow. masy krytycznej).
Tak naprawdę jest to problem tylko dla "wsciekłych ekologów' czy wręcz "ekoterrorystów". Gamonie nie widzą tysięcy ton smrodów uchodzących kominami ze zwykłych elektrowni.
Poza tym jest jeszcze aspekt rozwijania przemysłu atomowego i kształcenia specjalistów w tym zakresie. Istota polega na tym że elektrownie atomowe są wstępem do termojądrówek.......... a te naprawdę będą podstawą energetyki za jakieś 50-100 lat ...i to jeszcze pracować mogą na paliwie którego jest 'w brud" na ziemi.
Ten przemysł będzie podstawą wolności bo uniezależni wiele krajów od "dostawców" w rodzaju Rosji czy innych z zatoki perskiej.

A dlaczego się czepiam CO2 ? - bo to utopia gdy reszta świata ma to gdzieś. Społeczeństwa się oszukuje strasząc ociepleniem klimatu.....
Poza tym w historii życia na ziemi można wykazać że przy wzroście zawartości CO2 w atmosferze życie na ziemi wręcz eksplodowało w rodzajach i formach . Gada się teraz o ociepleniu.......dziwne że takie samo ocieplenie zanotowano na Księżycu i Marsie.........co doleciało tam CO2 z naszego Bełchatowa ??? :lol: :lol: :lol:
Po prostu cykl temperaturowy naszej ekosfery uzależniony jest od cyklicznej aktywności słonecznej ot i wszystko.
Promowanie OZE i innych nowatorskich technologii w energetyce może mieć tylko jedno uzasadnienie - stopniowe zastąpienie paliw kopalnych których zaczyna brakować.

Acha : Francuzi i Niemcy wykupują nasze elektrownie i ZE bo to po prostu ogromny interes - "wisi" im co z limitami bo za to zapłacimy my ( a nie oni).
Poza tym chciałem zauważyć że Francja uzyskuje 70% Ee właśnie z elektrowni atomowych - oni mają "gdzieś" limity :lol: .
Już teraz Niemcy wycofują się z likwidacji swoich atomowych bloków energetycznych co ogłosiła niedawno osobiście Kanclerz Merkel.

I tak na koniec : osobiście wolę mieszkać mając za płotem nowoczesną atomówkę niż sąsiada palącego w piecu gumowcami i oponami.......... :?

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 10 wrz 2008, 07:05

Hehehe - nie ma to jak podgrzać atmosferę (atomem którego jeszcze nie ma) - ale to nie ja zacząłem rozwijać ten temat...... tylko grzecznie odpowiadam :wink:
Co do przedmiotowych silników widziałbym dla nich przyszłość jeszcze w skojarzonych układach energetycznych gdzie np. z rozkładu biomasy uzyskuje się CO i H2 :
- odseparowany tlenek węgla do wiadomego silnika napędzającego np.generator
- wodór jako paliwo do ogniw paliwowych.
Rozwiązań i konfiguracji może być wiele i to "uszytych" do konkretnych potrzeb.

A w ogóle mając dostępny taki motor można dodać go do "istniejących klocków" i zbudować system wykorzystujący np. 90% energii pierwotnej paliwa a nie średnio 20 % jak jest teraz w światowej gospodarce.
Jak się udało by uzyskać średni światowy wynik na poziomie 50% - to ropa znowu będzie kosztowała ~ $40..................
Chciałem przypomnieć , że większość kopalnych paliw płynnych wykorzystywana jest w światowym transporcie którego ogólna sprawność jest żałośnie niska i odnoszę wrażenie że występuje zadziwiający "brak woli politycznej" we wdrażaniu rozwiązań energooszczędnych w tej materii. Ale co się dziwić : przemysł motoryzacyjny jest silnie związany kapitałowo z tym naftowym.........

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 10 wrz 2008, 19:44

....no nie wiem...... nie ma to żadnego merytorycznego powiązania z tym forum.
Temat mi wypłynął jako dygresja w związku z całokształtem energetyki w Polsce.
Ja w każdym razie nie zamierzam zakładać takiego wątku ale nie mówię "nie" co do moich postów jeżeli uznam że mogę do niego wnieść coś od siebie.

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 11 wrz 2008, 08:51

A Ja uważam ,ze zamknięcie Żarnowca było zbrodnią na gospodarce w Polsce.
Tak czy owak Czernobyl był jeden w śród setek pracujących bloków atomowych. Popadanie w histerię atomową uważam za nonsens - wobec tego że codziennie na drogach w Europie giną dziesiątki osób - i jakoś nikt nie postuluje przesiadki na rowery.......
Taki sam irracjonalny lęk generowany był przy prawie wszystkich nowinkach technicznych poczynając od rzeczonego roweru , przez lokomobile , pociągi , samoloty itd.

Darek
Doświadczony
Posty: 557
Rejestracja: 27 lut 2006, 18:16
Lokalizacja: Mazury

Postautor: Darek » 14 wrz 2008, 16:59

Uważam, że kwestia bezpieczenstwa elektrowni atomowych to taka zasłona
dymna mająca sprowadzić dyskusję na bezpieczne z punktu widzenia
zwolenników EJ tory. Ale gdy pominąć ten temat, to przyszłość obecnie
eksploatowanych reaktorów jest (oględnie mówiąc) dosyć niepewna.
Podstawowym problemem jest paliwo. A o nim najwięcej informacji jest na
stronie UxC, szczególnie polecam ten link:

http://uxc.com/fuelcycle/uranium/uxc_g_ ... -reqt.html

Jak widać od wielu lat wydobycie uranu jest mniejsze od zużycia. Jak tak
dalej pójdzie, to za kilkanaście lat na rynku zabraknie uranu. Owszem,
można uruchamiać nowe kopalnie, ale to nie jest łatwe. Przede wszystkim
każda nowa kopalnia będzie bazowała na uboższych rudach lub w będzie
eksploatowana w trudniejszych warunkach. Jakby nie było za każdym razem
koszt wydobycia uranu wzrośnie. Tak samo nie da się w nieskończoność
schodzić w dół z zawartością uranu w rudzie. Przy ok. 0.005% kaloryczność
rudy uranu będzie porównywalna ze słomą czy sianem ;) Jeszcze jednym
argumentem przeciwko atomówkom w Polsce jest to, że wiele państw chce wejść
w ten biznes. Np. niedawno Rosja ogłosiła, że zamierza wspierać EJ i już
podpisała z Australią duże kontrakty na zakup uranu. A Rosja obecnie jest
jednym z największych producentów uranu :!: Efekt masowego stawiania EJ
jest prosty do przewidzenia - jeżeli ilość energii z atomu wzrośnie 2x
względem obecnego poziomu, to wydobycie uranu musi wzrosnąć ok. trzykrotnie.
W dodatku uran to nie jedyny metal niezbędny do produkcji prądu w EJ. Pręty
paliwowe do najpopularniejszych reaktorów lekkowodnych robione są z użyciem
cyrkonu. Ten sam metal jest używany w sondach lambda do samochodów oraz
bardzo perspektywicznych ogniwach paliwowych typu SOFC. Można przypuszczać,
że wraz ze wzrostem zapotrzebowania na ten pierwiastek przez w/w jego cena
gwałtownie wzrośnie. Innym problemem może być zwiększenie przepustowości
przemysłu obrabiającego rudę uranu. Gdyby założyć, że zapotrzebowanie
wzrośnie 3x, a średnia zawartość uranu w rudzie spadnie dwukrotnie, to
przepustowość linii ekstrakcji musi wzrosnąć sześciokrotnie. IMHO jeżeli
ok. 2025r stanęłaby w Polsce elektrownia jądrowa, to być może trafiłaby na
czas najgorszej koniunktury dla uranu. Oczywiście chodzi mi o koniunkturę z
punktu widzenia kupującego, bo sprzedający zapewne kręciliby niezłe lody
korzystając z niedoboru towaru na rynku ;)

Podobnie jestem sceptyczny do syntezy F-T. Przy pomocy drogiej instalacji
wytwarzalibyśmy paliwo o kaloryczności pi razy drzwi 2x mniejszej niż
węgiel zużyty do produkcji. I często się zastanawiam, czy nie lepiej przejść na
pełną alternatywę, czyli biomasę. Olej do diesli, etanol do otta czy nawet
produkcji polietylenu, a na dokładkę prąd do pojazdów elektrycznych. A
zamiast syntezy może dałoby się wykorzystać patent Ankota z produkcją
biooleju przy okazji wytwarzania prądu i ciepła ;) Dla dużej energetyki
zamiast biooleju może być smoła wytlewna :)

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 14 wrz 2008, 20:54

Kol. Darek poruszył faktycznie ciekawe zagadnienie - ale czy nie wydaje się Wam że szczyt produkcyjny przypadał akurat na szczyt "zimnej wojny" ? Bombek wyprodukowano akurat tyle coby ze 4 x odparować powierzchnię ziemi - i one wciąż są . Skutkiem "ocieplenia"(politycznego) wyhamowano owa produkcję . W mediach (nie obiło mi się o uszy) aby pojawił się kryzys z paliwem jądrowym.
Nie wydaje mi się aby koncerny produkowały uran "na skład" tylko robia go tyle na ile mają zamówień. Z pewnością jeżeli zamówienia przekroczą aktualne zdolności wytwórcze to cena jego wzrośnie.
Generalnie w mojej wizji energetyki polskiej te atomówki sa mi potrzebne nie jako podstawowe źródło wytwórcze lecz jako "organ" trzymający parametry sieci w ryzach. Natomiast całą resztę należy gonić wszystkim czym można (poza węglem- albo z węglem ale w elektrociepłowniach) i najlepiej w synchronicznych źródłach rozproszonych. Przy odpowiednim nasyceniu sieci takimi małymi kręciołkami zbudujemy system energetyczny odporny na wszelkie kataklizmy - i to bez znaczących w nią inwestycji .
Uważam ,że zasoby węgla należy przesunąć do bardziej odpowiedzialnej części przemysłu jak tylko jego proste spalanie w kopciuchach.
W Polsce mamy najprawdopodobniej największe złoża węgla brunatnego na świecie i znaczne zasoby węgla kamiennego . W zasadzie możemy z niego zrobić praktycznie wszystko......... potrzeba tylko zbudować odpowiedni przemysł przetwórczy. Jest teraz na to dobry czas .
Co do biomasy - ma ona potencjalnie szansę zastąpić wszystkie kopalne paliwa ale na to trzeba poczekać z 50 - 100 lat. Jeżeli proces ten następował będzie powoli a systematycznie to świat może uniknąć kolejnych "wojen paliwowych".


Sądzę że rozwój przemysłu atomowego jest jednym z kluczowych decydujących o "być albo nie być" naszej cywilizacji w następnych dekadach - bo stanowi podstawę technologiczną do przejścia na kontrolowaną fuzję i pokonanie kolejnego progu uważanego za niezbędny dla przetrwania naszego gatunku.

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 15 wrz 2008, 07:52

....ale nie rwą się do zamykania tych 'starych".....
(vide : wypowiedź A. Merkel )

No cóż - podtrzymuję swoje zdanie koncerny "atomowelektrowniane" z całą pewnoscią nie dotują swojej działalności i nie są "armią zbawienia" coby komuś robić "dobrze". Konkurują skutecznie na rynku z kopciuchami i nie słychać żeby miały zamiar plajtować. Już sam ten fakt dowodzi ,że praktycznie koszty eksploatacyjne sa w granicach akceptowalnych i konkurencyjne w stosunku do tradycji. Z całą pewnością ich działalność nie obciąża środowiska tak jak tych tradycyjnych.
Energetyka biomasowa ( i inne OZE) sa obecnie silnie dotowane (w UE i nie tylko) - nie dziwota że zaczynają sie szybko rozwijać - nie mam nic przeciwko obawiam się tylko aby nie "przegrzano" tematu bo chlebusia zabraknie............

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 15 wrz 2008, 08:07

Więcej energii jądrowej
sob, 13. września 08, 19:38

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej prognozuje roczny wzrost produkcji energii jądrowej na poziomie 3,2 proc.

W ostatnich latach udział elektrowni jądrowych w globalnym wytwarzaniu energii spadł z 15 proc. w 2006 roku do 14 proc. w 2007. IAEA wyjaśnia, że przyczyną takiej sytuacji było głównie trzęsienie ziemi w Japonii, które spowodowało wyłącznie największej na świecie elektrowni jądrowej Kashiwazaki-Kariwa o mocy 8,2 GW. Kilka podobnych wyłączeń i redukcji miało miejsce dodatkowo w Korei i Niemczech. Dodatkowo stabilizować zaczął się wskaźnik obciążenia istniejących reaktorów.

Optymistyczne prognozy IAEA zakładają roczny wzrost produkcji energii jądrowej na poziomie 3,2 proc., co oznacza, że jej udział będzie utrzymywał się na poziomie 14 proc. Prognoza pesymistyczna zakłada powolniejszy wzrost produkcji, co oznacza, że w 2030 roku udział energetyki jądrowej w globalnej produkcji elektryczności zmaleje do 12,5 proc. Według pesymistycznych prognoz IAEA moc elektrowni jądrowych w 2030 roku będzie wynosiła 473 GW, czyli o 27 proc. więcej niż obecnie, według prognozach optymistycznych 748 GW, czyli nawet dwa razy więcej niż obecnie.

IAEA, CIRE.PL

Źródło:
http://www.cire.pl/item,35072,1.html


PS : swoją drogą popatrzcie - w Japonii "wypadło" 8200 MW mocy elektrownianej i jakoś nie słychać by się Japonia "zawaliła".
Jak we Warszawce "wypadły" Siekierki ze swoimi 55 MW - to pierścień warszawski 'zwinął się' jak domino..............
W ubiegłym roku było podobnie tylko czkawki dostała elektrownia w Koziennicach.
- płakać się chce a nie komentować :shock: :? :evil:

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 15 wrz 2008, 08:26

No to jeszcze jeden "kwiatek" do garnituru polskich głupich urzędasów :

Starachowice: upadła elektrociepłownia gazowa
nie, 14. września 08, 20:04

Upadła supernowoczesna gazowa elektrociepłownia, którą 3 lata temu uruchomili Amerykanie w Starachowicach. Koncern Caterpillar stracił 42 mln dolarów tylko dlatego, że kilka razy zmieniły się przepisy - napisała Gazeta Wyborcza.

W 2002 roku Caterpillar Power Ventures, spółka-córka koncernu CAT (Caterpillar), postanowiła zainwestować w Polsce. Jej ówczesny wiceprezes Terry Sears zapewniał, że inwestycja będzie sukcesem dzięki "unikalnemu prawu energetycznemu" obowiązującemu w naszym kraju.

Za 42 mln dol. Amerykanie wybudowali elektrociepłownię gazową zasilającą Specjalną Strefę Ekonomiczną w Starachowicach i dwa osiedla. CAT kupił w tym celu spółki EC i PEC. Pierwsza upadła wiosną, druga w sierpniu.

Sędzia Sądu Rejonowego w Kielcach Adam Krasowski: - To nowoczesne przedsiębiorstwo upada dlatego, że zmieniły się przepisy.

Amerykanie chcieli wykorzystać fakt, że gaz jest paliwem droższym niż węgiel, ale za to bardziej ekologicznym. Żeby zachęcić do jego kupowania, odbiorcy mieli otrzymywać rekompensaty z budżetu państwa, według taryf URE. Amerykanie podpisali umowy z dostawcą gazu PGNiG i odbiorcą energii elektrycznej - Zakładem Energetycznym Okręgu Radomsko-Kieleckiego. ZEORK miał drożej kupować od elektrociepłowni energię elektryczną i dostawać rekompensaty.

We wrześniu 2004 roku, gdy w Starachowicach odbywał się próbny rozruch, ówczesny prezes URE zmienił reguły gry. ZEORK stracił prawo do rekompensat i zaczął płacić starachowickiej elektrociepłowni znacznie mniej za energię.

W konsekwencji od początku amerykański biznes przynosił straty. W ciągu niespełna roku zadłużenie osiągnęło taki poziom, że kotły gazowe trzeba było wyłączyć i przerzucić się na węgiel. Jednak straty rosły, bo PGNiG naliczało opłaty stałe i rachunki za nieodbieranie zamówionego gazu. Narastały też niespłacone raty i odsetki kredytu jaki został zaciągnięty pod inwestycję.

Sprawa oparła się o sąd arbitrażowy, który w październiku 2007 r. przyznał rację ZEORK i uznał, że obie spółki Amerykanów - EC i PEC - są mu winne 7 mln zł. Zarządy obu spółek wystąpiły o upadłość.

W międzyczasie przepisy znowu się zmieniły. Dzisiaj producenci droższej, ale ekologicznej energii otrzymują świadectwa pochodzenia, które mogą sprzedawać na giełdzie.

- Dzisiaj taki biznes by się opłacił - mówi jeden z menedżerów znających problemy EC.

Barbara Seweryn-Gąska, syndyk masy upadłościowej obu spółek, do poniedziałku czeka na oferty dzierżawy majątku. Potem planuje jego sprzedaż. CAT szuka natomiast rynków poza Europą Środkowo-Wschodnią.

Gazeta Wyborcza
- kopia tekstu z CIRE
Źródło:
http://www.cire.pl/item,35075,1.html

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 15 wrz 2008, 09:07

I jeszcze aby namieszać :lol: :lol: :lol: :


Energetyka jądrowa nie rozwiąże problemu
Z prof. dr. hab. inż. Ryszardem H. Kozłowskim z Instytutu Inżynierii Materiałowej
Politechniki Krakowskiej rozmawia Marcin Austyn
(„Nasz Dziennik” – 10 września 2008 r.)
Co jakiś czas powraca idea budowy na terenie naszego kraju elektrowni jądrowej. To dobry
pomysł?
- Przez pięć lat byłem przedstawicielem Polski w największym europejskim projekcie
energetycznym COST 522, tam miałem okazję poznać wielu europejskich energetyków.
Korzystając z tych źródeł, otrzymałem informacje od specjalistów niemieckich na temat powodów
wycofywania się rządu tego kraju z energetyki jądrowej. Co się okazało - na świecie kończy się
uran. Za 30 lat jego złoża będą już tylko szczątkowe, a co za tym idzie, cena surowca pójdzie
znacznie w górę. Przecież jeszcze za czasów swej prezydentury Władimir Putin był z wizytą w
Australii, aby tam załatwić kontrakt na dostawy rud uranowych dla rosyjskich elektrowni
jądrowych. Już same działania tych krajów dają nam gotową odpowiedź...
Będą problemy z dostawami paliwa, a jego ceny będą wysokie...
- Będzie to też kolejne uzależnienie energetyki polskiej - tym razem od dostawcy uranu. Poza tym
budowa elektrowni jądrowej trwa od dziesięciu do kilkunastu lat i jest to bardzo droga inwestycja -
koszt budowy elektrowni jądrowej o mocy 3600 MW sięga 9 mld euro. My za takie środki możemy
zbudować dziesięciokrotnie większą moc na bazie technologii czystego spalania węgla kamiennego
i brunatnego. To polska technologia, którą właśnie prezentujemy na światowym kongresie
górniczym. Jest bardzo duże zainteresowanie tymi technologiami, począwszy od Afryki, poprzez
Indie, Chiny i Stany Zjednoczone, brakuje jedynie zainteresowania naszego rządu, któremu nasza
technologia została zaprezentowana już dwa miesiące temu.
Wspomniał Pan o kosztach budowy elektrowni jądrowej. Polskę stać na taki wydatek?
- Zadłużenie Polski obecnie kształtuje się na poziomie 600 mld złotych. Sama obsługa tego długu to
koszt 140 mld złotych. W takiej sytuacji nie jestem pewien, czy nas stać nas kolejne zadłużenie, bo
przecież tak droga inwestycja leży poza możliwościami budżetu państwa. Przy tym nie możemy
zapomnieć, że jedna elektrownia jądrowa nie zrobi z Polski potentata energetycznego. Tymczasem
w krótkim czasie powinniśmy zbudować moc na poziomie do 20 tys. MW. Obecnie 30 proc.
naszych bloków energetycznych skończyło wiek obliczeniowy, a w ciągu ośmiu kolejnych lat to
samo czeka kolejne 40 proc. naszych elektrowni.
Energetyka jądrowa to także problem odpadów...
- Naturalnie. Przykład Niemiec pokazuje skalę problemu - tam jedna z elektrowni jądrowych
likwidowana jest już kilkanaście lat, co już kosztowało ponad 3 mld euro, a końca nie widać.
Ponadto budowane zabezpieczenia mają przetrwać 30 lat, a co dalej? Widać więc, że jest to
ogromne zagrożenie.
Podam też przykład Francji, która postawiła na energetykę jądrową (wbrew woli społeczeństwa) i
dziś jest jednym z największych trucicieli w Europie, jeśli chodzi o dwutlenek węgla. To pokazuje,
że energetyka jądrowa nie jest panaceum na problem redukcji emisji CO2.
Technologia SDS (Super Daisy Shaft) jest tańsza od elektrowni jądrowej?
- Oczywiście. Nasza technologia (SDS) polega na podziemnym spalaniu węgla kamiennego lub
brunatnego, nie wymaga budowy kopalń i pozwala schodzić na dowolne głębokości zasobów
węgla. Polska ma zasoby na dużych głębokościach, np. w Rowie Lubelskim, gdzie budowa
tradycyjnej kopalni byłaby zbyt kosztowna i ryzykowna w eksploatacji. Zastosowanie SDS byłoby
tam najlepszym rozwiązaniem.
Jednak taka elektrownia w Polsce na razie nie powstanie?
- Brakuje tu woli politycznej. Być może decydenci kierują się opinią lobby jądrowego, które
dysponuje dużymi mocami przerobowymi i chętnie nam zbuduje elektrownię jądrową.
Podsumowując: elektrownia jądrowa jest nam niepotrzebna?
- Polska ma możliwość bycia czystą enklawą Europy i wcale nie musimy wchodzić w energetykę
jądrową. Oprócz zasobów węgla kamiennego i brunatnego mamy udokumentowane olbrzymie
zasoby ropy i gazu. Nasza technologia umożliwia też produkcję taniego wodoru, który może być
spalany w ogniwach paliwowych. W moim przekonaniu, Polska może produkować paliwa płynne w
takiej ilości, że śmiało możemy myśleć o eksporcie.
Ponadto możemy uruchomić duże moce energii geotermalnej (tu mamy małe moce elektryczne, ale
możemy korzystać z wielu dobrodziejstw gorących wód), ale mamy też technologie produkcji
energii elektrycznej na bazie zasobów geotermicznych (energia gorących skał). To mogą być
elektrownie dużej mocy, rzędu 250 MW, a co za tym idzie, moglibyśmy sprzedawać Europie
energię elektryczną. Niestety, ten temat także nie interesuje naszych polityków.
Dziękuję za rozmowę.

No i załączam do tego artykułu jeden z komentarzy dość znamienny:

nucleus 2008-09-13 12:53 - odpowiedz
Prof. Kozłowski otwarcie lobbuje na rzecz węgla kamniennego i brunatnego, rozpowszechniając przy tym falszywe informacje na temat energetyki jądrowej, celem jej zdyskredytowania. Niestety to dość typowy (dotyczy wielu polskich profesorów) przykład nadużywania tytułów naukowych i zabierania głosu w dziedzinie, o której nie ma się żadnego pojęcia, i na dodatek w złej wierze, co się ma nijak do rzetelności naukowej!!!

i parę pozostałych "jak leci:"
xyz
O światowych zasobach uranu można się dowiedzieć z Google. "...produkcję taniego wodoru, który może być spalany w ogniwach paliwowych". - ...


WP [odpowiedzi: 1, najnowsza odpowiedź: 19:58 12-09-2008]
Energetyka jądrowa powoduje największe emisje CO2! Dlaczego nikt o tym nie mówi?!...


nucleus [odpowiedzi: 1, najnowsza odpowiedź: 08:47 15-09-2008]
Prof. Kozłowski otwarcie lobbuje na rzecz węgla kamniennego i brunatnego, rozpowszechniając przy tym falszywe informacje na temat energetyki jądrowej,...

p
NN odpowiedz
P. Kozlowski calkowicie mija sie z prawda co do zasobow uranu (wystarczy go na tysiace lat!) i emisji CO2. Polecam lekture raportow IAEA na ten temat ...

p
Recenzent odpowiedz
Nie wystarczyły Panu te bzdury o geotermii ? Bierze sie teraz Pan za topienie jedynej sensownej opcji rozwoju polskiej eneregtyki ?...


atomolog odpowiedz
Nawet posiadanie tytułu prof. dr hab. inż. nie jest gwarancją posiadania odpowiedniej wiedzy. Pan profesor wypowiada się na temat, o którym nie ma żad...


obserwator odpowiedz
Oczywista oczywistość. Po serii ostatnich komunikatów i deklaracji rządowych dotyczących możliwości rozwoju energetyki jądrowej w Polsce należało czym...


Stech odpowiedz
Bardzo mi przykro, że osoba z tytułem profesora tak dalece mija się z prawdą. Ani uranu czy też innych jądrowych surowców energetycznych nie zabraknie...


Źródło:
http://www.cire.pl/item.html?d_id=35065 ... #komentarz

PS Kol. Nukleusa poprosiłem o uściślenie swojego postu w kwestii "rozsiewania...."
Na forum CIRE uczestniczę kilka lat i czytałem wiele Jego wyważonych merytorycznie wypowiedzi z których widać że jest energetykiem znającym zagadnienia w których zabiera głos.
Co do samego "rozsiewania......" miałem okazję sam osobiście to zaobserwować w moich kontaktach z naukowcami.
Zresztą Drodzy Koledzy - wejdźcie tam i oceńcie sami treść postów - nie pozostawiają one suchej nitki na "panu profesorze".

PS2: chciałbym zauważyć na marginesie że wydawcą Naszego Dziennika jest koncern medialny niejakiego Tadeusza Rydzyka........ który chciał wydrzeć od Skarbu Państwa dotację na geotermię - nie spełniając przy tym umownych warunków do których Lux Veritas się zobowiązał.
:D :D :D
:shock: :shock: :shock:
:lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 15 wrz 2008, 09:59

Jak czytam jakiegoś profesora od inżynierii materiałowej, wypowiadającego się na temat energetyki, to mi się normalnie scyzoryk w szufladzie otwiera...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 15 wrz 2008, 10:21

hehehehe
10/10

Z uwagi na to że pochodzę z "krainy latających siekier" - owe narzędzie samo mi się w ręce pcha czytając takie profesorskie 'mądrości".

Z uwagi na swój podeszły wiek powstrzymałem się od dosadnego komentarza :D .
I w tym momencie Kolega Krzysztof unaocznił mi że jestem starym repem....
:D :D :D 8)

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 15 wrz 2008, 18:11

No i doczekałem się odpowiedzi od Kol. "Nucleusa" z Forum CIRE
oto ona :

nucleus 2008-09-15 13:49:20 - odpowiedz
Proszę bardzo: 1) Aktuanie znane zasoby uranu (ogólniej paliw jądrowych) powinny wystarczyć na ok. 200 lat - przy obecnym stopniu wykorzystania paliwa (głównie otwarte cykle paliwowe, ograniczony recyking) - patrz rezolucja PE z 24.10.2007. Po wdrożeniu na dużą skalę reaktorów 4-tej generacji z zaawansanymi w pełni zamkniętymi cyklami paliwowymi - co przewiduje się najpóżniej w 2040r. - możliwe będzie ok. 50-60 - krotnie lepsze wykorzystanie materiałów paliwowych (nie tylko U, ale też Pu i Th). Co znaczy, że wystarczy ich na wiele tys. lat (oczywiście trudno dokładnie określić ile przy takiej skali czasowej - ale jest to rząd 10-12 tys. lat!). 2) Koszty inwestycyjne EJ nie powinny przekroczyć 2000 EUR/kW - nawet dla prototypowych bloków, przy seryjnych będą o 15-20% niższe. A z danych podanych przez prof. Kozłowskiego wynika, że wynoszą one 2500 EUR/kW. 3) Koszty likwidacji bloku jądrowego z reaktorem lekkowodnym (80% EJ wyposażonych jest w takie reaktory stanowią 10-15% kosztów budowy. Tak więc koszt ten jest co najmniej 10-krotnie niższy niż podaje prof. Kozłowski. Wyższe (nawet znacznie) mogą być koszty likwidacji starych i nietypowych obiektów, ale to nie ma dla Polski znaczenia, bo u nas będą budowane najnowocześniejsze reaktory wodne. 4) Uwaga "budowlane zabezpieczenia mogą przetrwać 30 lat" jest zupełnie niezrozumiała i bez sensu. Pojemniki na odpady muszą wytrzymać co najmniej 300 lat, a tam gdzie trzeba nawet i tysiące lat.

źródło - i jak wyżej.

No i wyszło ,że nawet fuzja przez dłuuugi czas nie bedzie potrzebna 8)

Ankot
Doświadczony
Posty: 1584
Rejestracja: 11 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: "kleryków"

Postautor: Ankot » 16 wrz 2008, 07:25

Chciałem nieśmiało zauważyć,że 0,14 $ CAD = 0,31 PLN ( wg. dzisiejszego kursu 2,2 zł/CAD).
Na ostatnim moim rachunku z ZEORK stoi 0,43 brutto + opł abonamentowa + opł dystr.(cokolwiek to znaczy).

Tak generalnie to taryfy energetyczne sa cośkolwiek bardziej skomplikowane niż kolega tutaj Przedstawił.

Co do meritum osobiście się nie mogę odnieść bo jestem nieczytaty po ichniejszemu :? :( . Dodam ,że spotkałem się często w rozmowach z ludźmi znającymi ściśle branżowe tematy techniczne - że jak powoływałem się na tłumaczenia tekstów - zawsze uprzejmie prosili mnie o tekst oryginalny coby odnieść się do niego ........... Potem mi przy wódce wytłumaczono ,że np. techniczny tekst angielski jest nie do zgryzienia przez 'zwykłego tłumacza" - nawet ze słownikiem techn. pod pachą. Po prostu żeby zrozumieć o co chodzi trzeba bardzo dobrze znać temat który tekst opisuje a jeszcze do tego praktycznie posługiwać się językiem technicznym z danej branży..... tak naprawdę to masakra - bo nigdy nie miałem pewności czy tłumacz dobrze zrozumiał o co chodzi. Dobrze wiecie z języka polskiego że interpunkcja często decyduje o sensie zdania..............
Posługiwanie się programami tłumaczącymi też w tym przypadku niewiele wnosi bo można się tylko zorientować o czym tekst traktuje.


Wróć do „Zupełnie inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika. i 2 gości

cron