Turbina gazowa na paliwo stałe

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 02 kwie 2010, 09:11

Ankot w swojej maszynie podczas pracy przy zalożonych parametrach utrzymywał w kolekotrze ssącym podcisnienie na poziomie 0,1 do 0,3 atmosfery - czyli da się
Tlen w tym co opuszcza turbine też jest w odpowiedniej ilości

Co do zasilania dizla to oczywiście olej rzepakowy - myśle tu o mozliwości zastosowania takiego urządzenia w swoim gospodarstwie
Gdzie turbinie napale słomą a popiołem nawioze pole
Wytłoki z rzepaku zjedzą opasy i świnki
Ciepło odpadowe będzie suszyło słome do brykietów, a zimą ogrzewało budynki inwentarskie

Taki kombajn :)

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 02 kwie 2010, 19:43

:( :( :(
Wybrałem się z wakuometrem do trzydziestki (dla nie wtajemniczonych to ursus C - 330)

Marnie
Gaśnie przy podcisnieniu 0,2 atmosfery
Przy 0,4 zaczyna jakoś tam pracować
Szacuje że niajlepiej było by nie schodzic po niżej 0,6
Jak znajde chwile to przetestuje uturbioną jednostke z wtryskiem bezpośrednim

Chyba trzeba bedzie coś na wałek odbioru mocy i dopiero w kolektor ssący
Może kompresor rotacyjny

ps.spreżarka z supermarketu zeszła do 0,6 atmosfery

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 02 kwie 2010, 23:30

Witam! Wydaje mi się, że rozumiem co chcecie panowie osiągnąć, ale moim zdaniem w pełni sprawny system będzie skomplikowany i drogi, abstrachując w ogóle od sterowania, które dołoży w tej materii trochę komplikacji. Oczywiście problem nie w elektronice lecz w oprogramowaniu i interpretacji danych. Turbiny jako takie, wprawdzie upraszczają konstrukcję, lecz mają potężne wymagania materiałowe. Zgodzę się, że dla eksperymentu i hobbystycznej dłubaniny można sobie odpuścić jakość, ale jeśli ktoś myśli o komercji to nie przeskoczy problemu bez wyłuskania dudków z kabzy. Tu dochodzimy do sprawności systemu i opłacalności, a także amortyzacji itd.
Tak dla ciekawostki są inne silniki wykorzystujące podciśnienie, a np. http://www.youtube.com/watch?v=7p_1QO1iG9M
Zastanawiam się także po co turbina na paliwo stałe w pełni sprawna ma jeszcze współpracować ze spaliniakiem, a tak w ogóle to istnieją takie turbiny w zastosowaniach wielkoprzemysłowych? O ile mi wiadomo, choć mogę się mylić to paliwo stałe jest przerabiane na gaz czyli np zgazowane i dopiero wtłaczane do turbiny, ale częściej jednak są to turbiny parowe.

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 03 kwie 2010, 08:36

Zakładane 0,125 atmosfery - o tyle wyższe od próżni
Silnik gasnie przy 0,2 atmosfery - czyli gaśnie przy cisnieniu 5 razy niższym niż atmosferyczne (też o 0,2 atmsfery wyższe od próżni)

Faktycznie wakuometr jest wyskalowany inaczej i mierzy minus 0,01MPa , minus 0,4MPa i tak dalej
A ciągnik gasł przy minus 0,08MPa

Dodam jeszcze spostrzeżenia w wymiaru bardziej organoleptycznego
ALE TO SSIĄM ROBI :shock:
Odkużacz przy takim kolektorze ssącym to zabawka
Jak to wczoraj mierzyłem to dopiero sobie uzmysłowiłem potęge z jaką przyszło by mieć doczynienia (wymiary, masy, przekroje, obudowy i tak dalej)
Może inaczej - wreszcie poczułem moc z jąką wspominane wczesnie dysze atakowały by turbine

Co do wniosków - kompresor rotacyjny bez problemu zchodzi z ciśnieniem do 0,1 atmosfery (taki od beczkowozu rolniczego)
Mysle nad połączeniem go w szereg z silnikiem który zarazem będzie go napędzał
Czyli to co narek o Ankotowych odczytach zasugerował - kompresor sprezał by z 0,1 atmosfery do jakiś 0,8 atmosfery, a te 0,8 sasysał by silnik aby odciążyć troche kompresor

wladibz*
Dla czego ma to współpracowac z dizlem skoro mogło by sie samo kulgać ?

A no dla tego że nie widze możliwości wytworzenia prawie próżni przy pomcy sprezarki nawiazującej swoją budową do odkużacza
Nie widze też rozwiązania cisnieniowym paleniskiem

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 03 kwie 2010, 12:16

Bez wymiennika na spalinach
Dysze piaskują turbine spalinami i tą turbine wymieniamy jako typowy zużywający sie element roboczy

W sumie mozna by bez silnika spalinowego tylko bezpośrednio na wale zainstalowac kompresor rotacyjny (albo dwa szeregowo)
Z tym że cos mi każe myśleć iż z dizlem instalacja ta była by sprawniejsza

Za turbiną i za pierwszym wymiennikiem który podgrzewa powietrze do komory spalania w szeregu stoi standartowy kocioł CO do maksymalnego wychłodzenia spalin przed kompresorem
Przy takim podciśnieniu częśc pyłów powinna odlożyć się w wymiennikach zanim dotrą do filtrów przed kompresorem

Aby dopasować jedno do drugiego to:
Kompresor z silnikiem da sie policzyc
A turbina no cóż - trzeba dopasować średnice dysz do wydajności reszty

Można by też wejść na 800 stopni i teoretycznie zwiększyć sprawność z 22% do 28%
Tylko że zaraz zaczną się schody z wytrzymałością materiałów - analogicznie jak w zgazowywarce

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 03 kwie 2010, 12:22

Kurka
Mało te 22%
Pomału stygnie mi entuzjazm

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 03 kwie 2010, 13:17

Właśnie zapodałem gaz z butli turystycznej do swojego dizelka
Całkiem fajnie wyszło
Z 1000 ustawianocy obrotów po podaniu gazu rosły nawet do 1700
Problem jest tylko z regulatorem w pompie bo po przekroczeniu obrotów zmiejsza dawke ON i silnik zaczyna chodzić prawie na samym gazie
Przy niskiej dawce ON zaczyna troche nie równo chodzić, ale za bogatej mieszanki w spalinach nie stwierdziłem

Musiało by być jakies cacko co na podstawie dawki z pompy wtryskowej ustali drugie tyle dawki gazu w kolektor ssący

To może troche nie w temacie ale jak wczoraj zaczołem biegać z wakuometrem tak dziś chciało mi sie z butlo turystyczną polatać

waldibz
Doświadczony
Posty: 63
Rejestracja: 26 gru 2007, 15:17

Postautor: waldibz » 03 kwie 2010, 18:38

Odnośnie stirlingów to faktycznie nie jest tak różowo jak by to wynikało z filmików modelarskich, nie mniej jednak są rozwiązania do kilku kW montowane w zwykłych kotłach retortowych.Można za ok. 100 dolców zakupić knigę jak zbudować takiego stirlinga o mocy ok. 5 KM.
Wracając do tematu to rozumiem, że ta turbina pracująca na podciśnieniu ma w rezultacie "produkować elektrony :wink: " tak, czy nie. Jeśli tak to można pominąć silnik z "cepami" i zamontować odpowiedni silnik elektryczny. Przecież w założeniu musi być to, iż produkuje tyle EE, aby starczyło na podtrzymanie pracy jej samej i w rozsądnej ilości do sprzedaży. Zatem wszystko sprowadza się do sprawności. Zastosowanie silnika lub silników elektrycznych wygeneruje znacząco mniejsze straty niż zastosowanie "cepów". Dla podniesienia sprawności, na cieple odpadowym można zastosować te "cepy" ale właśnie stirlinga, które mogą generować EE lub napędzać wentylatory. Sprawność turbiny jest parametrem podstawowym i dlatego uważam, że prościej jest zastosować nowoczesne stirlingi, lecz są cholerycznie drogie i chronione rozlicznymi patentami. Nawet czytałem Polski patent dot. płynnej regulacji mocy takiego silnika poprzez zmianę kąta/faz tłoków.

rakuk
Doświadczony
Posty: 70
Rejestracja: 08 wrz 2009, 01:46
Lokalizacja: Cierpięta

Postautor: rakuk » 11 kwie 2010, 22:37

Witam wszystkich ! Czas żałoby nie nastraja być może do jakiejś burzy mózgów, ale zobaczyłem że to już 10 strona w tym temacie i ciągle rozwiązań dobrych i praktycznych brakuje.Był co prawda przykład instalacji profesjonalnej podany przez kol Stratosa
Witam bo jestem tu nowy
Turbina gazowa na paliwo stałe - to już żeczywistośc
http://www.talbotts.co.uk/bgen.htm
Jak i różne pomysły na z pozoru proste wytwarzanie energii elektrycznej. Wydaje mi się że w warunkach amatorskich trudno porywać się z motyką na słońce i budować coś od podstaw wchodząc w zagadnienia materiałów technologii i prób prototypów może zwyczajnie zabraknąć życia a dużo wcześniej pieniążków . Nie oznacza to że nie można o tym myśleć ,to po prostu takie droższe hobby . Chciałbym przedstawić kilka moich przemyśleń:
Po pierwsze jeśli chodzi o paliwo to najlepiej aby maszynka była wszystko żerna a więc spalanie zewnętrzne
po drugie czynnik przenoszący energie raczej w obiegu zamkniętym - ustrojstwo może być wtedy kompaktowe bezobsługowe nie potrzeba czynnika roboczego przygotowywać/filtrować ,osuszać ,/ oraz może być dobrany optymalnie do danego projektu jak na początku wspominał kol Stolec.
W różnych odsyłaczach do stron w necie były przykłady różnych rozwiązań od turbin poprzez silniki tłokowe do silników stirlinga . Wśród nich był też silnik śrubowy ,który w rozwiązaniu bezolejowym jest rozwiązaniem przynajmniej teoretycznie dość przyjaznym do amatorskiego zastosowania.
W silniku śrubowym występują mniejsze przedmuchy niż w sprężarce śrubowej ponieważ kierunek przedmuchów jest zgodny z kierunkiem przepływu czynnika napędzającego .
Również rozprężanie może odbywać się w takim silniku w sposób bardzo bliski adiabacie, oczywiście pod warunkiem odpowiedniej konstrukcji samego silnika/zmienny skok śruby- rosnący w kierunku wylotu,lub zmienna wysokość nacięcia gwintu śruby aby zmiany objętości zamkniętej między zwojami wirników odpowiednio rosły w miarę rozprężania się gazu.
W stanie ustalonym rozkład temperatur jaki się pojawi w kolejnych przekrojach miedzy wlotem a wylotem za skutek wymiany i przewodzenia ciepła, przy odpowiednio długich śrubach/wirnikach śrubowych/ będzie w przybliżeniu odpowiadał temperaturze gazu w tych przekrojach.
Silniki śrubowe nie są zbyt dostępne jako gotowce ale sprężarki śrubowe to już standard i to zarówno jako bezolejowe jak i pracujące jako sprężarki w układach chłodniczych na ogół wykonywane wtedy jako posiadające regulację wydajności

rakuk
Doświadczony
Posty: 70
Rejestracja: 08 wrz 2009, 01:46
Lokalizacja: Cierpięta

Postautor: rakuk » 19 kwie 2010, 00:33

Zatrzymanie komunikacji lotniczej z powodu pyłu pokazuje że zanieczyszczenia powietrza dla turbiny są poważnym problemem.
Wobec tego karmienie jej spalinami ze spalania paliwa które produkuje popiół jest dla niej zabójcze . Traktowanie turbiny jako części wymiennej i podlegającej szybkiemu zużyciu , prowadzi do wzrostu kosztów bieżących oraz może pogarszać parametry sprawnościowe w funkcji zużycia. To turbina jest synonimem pracy non stop. Chciałbym jeszcze wrócić do silnika śrubowego a mianowicie posiadam sprężarkę bezolejową pozyskaną na złomie z silnikiem 45kW o sprężu zaledwie 0,4 MPa i zasilałem ją sprężonym powietrzem z niewielkiej sprężarki /7,5kW/ ze zbiornikiem 300l , przy ciśnieniu
0,15MPa startowała jako silnik pneumatyczny i obroty osiągała nominalne na pusto. Tabliczki znamionowej nie posiada. Śruby wirników nie dotykają do siebie ani do obudów synchronizacje ruchów zapewnia przekładnia olejowa zębata umieszczona poza przestrzenią sprężania. Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 19 kwie 2010, 22:05

No jest, więc należy wyłączyć wszystkie turbiny parowe bo się od kropelek wody niszczą :wink: .
A to akurat prawda jest.

Są turbiny parowe i działają dobrze. Są też turbiny wodne, one też działają dobrze.

Ale dobrze działających turbin parowo-wodnych nie ma, dlatego w turbinach parowych należy unikać wchodzenia zbyt głęboko w obszar pary wilgotnej.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 29 kwie 2010, 22:01

Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 26 wrz 2010, 20:45

Chodziło o to że wentylator z silnikiem 2 kW ma sprawność 70% czyli moc wylatującego powietrza wynosi 1400W. Jeden z forumowiczów napisał, że nie uzyskam sprawności większej nić 1% co rozumiem tak, że kierując to sprężone powietrze na turbinę, po wcześniejszym podgrzaniu o 600 C nie uzyskam z generatora mocy większej niż 2020 W. Jakoś tak intuicyjnie nie potrafię się z tym zgodzić. Właduję do powietrza kilkanaście kW ciepła które ma zaowocować mocą elektryczną 620 W. Czyli sprawność układu turbina generator wyniesie 5%? No może. Sprawność układu silnik wentylator 70% a układu turbina generator 5%? Niezbędny jest układ badawczy do oceny możliwości wzrostu energi powietrza po znaczącym podgrzaniu.
Bo to jest tak...

Jeśli rzeczywiście masz dostać 1% sprawności, będziesz miał:
* 2 kW mocy potrzebnej do napędu wentylatora,
* 2,02 kW mocy na generatorze,
* 2,1 kW mocy na turbinie,
* kolejne 2 kW włożone w cieple do podgrzania powietrza,
* 1,9 kW ciepła w gorących spalinach.

Nie całą energię ze spalin odbierzesz na turbinie. Część pozostanie pod postacią ciepła w spalinach.

Przy takim układzie możesz nie być w stanie włożyć kilkunastu kW ciepła w podgrzanie powietrza, bo nie starczy Ci tlenu do podtrzymania takiego spalania.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 27 wrz 2010, 09:25

mylisz sprawność mechaniczną turbiny czy wentylatora która w przypadku małych np promieniowych wentylatorów będzie tak jak piszesz wynosić te 70% ze sprawnością cieplną całego silnika. Taka turbina to cykl Braytona ze spalaniem wewnetrznym, jego teoretyczna sprawność jest zależna od stosunku ciśnień przez i za turbiną a on będzie mały, za pomocą zwykłego wentylatora nie uzyskasz nawet stopnia sprężania 1:2 a to da bardzo małą sprawność cieplną takiego układu. Jak tą teoretyczną sprawność przemnozysz przez te 60-80% (gaz rzeczywisty nie doskonały) a potem jeszcze 2x przez te 70% (sprezarka i turbina) to wyjdzie niewiele. Nie jest tu problemem ile jaką entalpię mają goracę spaliny ale ile energii z nich da się odebrać rozprężając je w turbinie, a to zalezy od ciśnienia.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 27 wrz 2010, 22:57

Wiesz, ale stopień turbiny parowej czy gazowej też ma sprawność rzędu 95% i nic z tego nie wynika. :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:


Wróć do „Inne ciekawostki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron