Parowy silnik impulsowy

LuzeK
Zainteresowany
Posty: 8
Rejestracja: 31 lip 2009, 18:11

Postautor: LuzeK » 25 paź 2009, 11:52

Jest to bardzo ciekawa konstrukcja. Według mnie w domowych warunkach łatwiejsza do wykonania niż tradycyjny silnik parowy. Największą trudnością może być pompa wysokociśnieniowa która by wytworzyła około 200 bar. Może myjki wysokociśnieniowe do samochodów by dały rade, ale nie znam ich zasady działania i nie wiem czy wytrzymały by ciągłą prace z wodą o takiej temperaturze....

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 25 paź 2009, 18:48

Technicznie nic trudnego, nawet do zrobienia w domu.

Dzisiejsze nowoczesne diesle z wtryskiem common rail mają zasobnik z paliwem o właśnie ciśnieniu rzędu nawet 1 600 atmosfer! I tam jest wszystko -- i pompa wysokociśnieniowa, i zasobnik, i wtryskiwacze, i pełny układ sterujący. Tylko wstawić w środek wymiennik ciepła, żeby podgrzewać wodę, i pozamiatane.

No, ewentualnie można byłoby się martwić o trwałość elementów, z których to wszystko jest wykonane.

Pytanie mam tylko jedno -- skąd brać tyle wody destylowanej? ;)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

stolec
Doświadczony
Posty: 546
Rejestracja: 02 maja 2008, 21:24
Lokalizacja: Rzeszów

Postautor: stolec » 14 lis 2009, 17:19

Pytanie mam tylko jedno -- skąd brać tyle wody destylowanej? Wink
raczej widziałbym to w układzie zamkniętym, jedyne co to woda w warunkach zbliżonych do punktu krytycznego jest bardzo agresywna tzn aktywna chemicznie, odpada guma, teflon też może sobie nie poradzić, wtryski pracujące przy temperaturze kilkuset stopni nie będzie łatwo wykonać. Można też pójść inna drogą znaleść bardziej obojętne chemicznie medium które ponadto da się wprowadzić w temperaturze kilkuset stopni w stan nadkrytyczny cisnieniem powiedzmy 50 bar (łatwiejszym technicznie do wykonania) dzięki czemu po odjęciu cisnienia ponizej krytycznego (przez wtrysk do cylindra) momentalnie zamieni się w miarę normalny gaz (parę suchą) bez typowego dla cieczy wrzenia które chwilę trwa. Ogólnie koncepcja fajna, fajnie że coś się dzieje w polskiej nauce.

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 15 lis 2009, 10:09

IMHO ten teflon ma za wysoką temperaturę wrzenia...
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 01 mar 2011, 22:13

Chętnie poznamy tę prostszą metodę zamiany wody w parę. :)
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 03 mar 2011, 19:32

Bo tak mi przyszło do głowy, a temat bardzo pokrewny.
Kotoś kiedyś zbudował silnik spalinowy i tym samym przeniósł komorę spalania do cylindra
W typowej zawodowej elektrowni para po przejściu przez turbinę poddana zostaje skraplaniu.
Z tego co pamiętam nieznaczna jej część skrapla sie już na turbinie.
A gdyby tak analogicznie jak w silnku spalinowym przenieśc proces skraplania do cylindra i wykożystywać podciśnienie do pracy mechanicznej.

Czyli wtryskujemy parę do cylindra ale o temperaturze która jest jeszcze normalna dla użytych materiałów i amatorskiego wykonania - np. 150 stopni
Nastepnie chłodzimy ścianki cylidra i spokojnie oczekujemy aż para kurcząc się do postaci cieczy wykona pracę

Miło by było gdyby nasz cylinder i tłok miał niewielką pojemność cieplną, a przy tym dużą pojemność w litrach.
Wykonany naprzykład w postaci elastycznej rury charmonijki walec o pojemności 1000l (coś jak duża pneumatyczna poduszka od tira)

Po napełnieniu parą poducha rośnie, a nastepnie po podczepieniu linki na szczycie poduszki włączamy chlodzenie wentylatorem i cała poduszka zaczyna pomalu się kurczyć wciągjąc linką do góry poprzez bloczek ciężar o masie np 500kg
Gdy masa jest już w górze a poducha złożyła się do minimum, mechanizm opuszcza ciężar w dół napedzjąc jednocześnie jakiś generator
Następnie cykl się powtarza

Aby napełnić poduszke potrzeba około 0,5 kg pary
Do wytworzenia powyższego potrzeba 375W netto
Ciekawe ile enrgii dało by sie uzyskać z opadającego ciężaru

Oczywiście ilość rozwiązań zamiany energii kurczącej sie poduszki na pracę kręcocego sie wału jest bardzo duża.
Ważne że skrapalnie odbywało by sy się bezpośrednio w cylindrze

Awatar użytkownika
Lis
Site Admin
Posty: 1758
Rejestracja: 24 gru 2003, 23:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lis » 03 mar 2011, 20:18

W elektrowniach o obiegu parowym czynnik się skrapla nie dlatego, że daje to jakąś dodatkową pracę. Po prostu jest to konieczne, by później czynnik roboczy móc doprowadzić do wysokiego ciśnienia za pomocą energooszczędnej pompy a nie energożernej sprężarki.
Interesują Cię alternatywne paliwa i odnawialne źródła energii? Na pewno zaciekawią Cię też przygotowania na trudne czasy (tzw. nowoczesny survival) :!:

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 04 mar 2011, 08:21

Zgadza się.
Ale jest też realizowane skraplanie w podciśnieniu.
Czyli uklad z pompą, kotłem, turbiną i skraplaczem zostaje zalany wodą, a następnie usuwane jest z niego powietrze.
Dzięki temu zabiegowi skaraplacz wytwarza podciśnienie, co dalej przekłada się na więcej energii oddanej na turbinie.
Po naszemu między turbiną a skraplaczem panuje podciśnienie na poziomie np. 0,7 atmosfery.

Z tymi poduchami to raczej lipa, bo dokładnie to samo zjawisko tworzy wspomniany skraplacz w podciśnieniu, na rzecz pracującej turbiny.

A co z tym robieniem pary innym sposobem ?

stratos
Doświadczony
Posty: 508
Rejestracja: 22 lis 2009, 19:00
Lokalizacja: Mława

Postautor: stratos » 05 kwie 2011, 09:07

Bo tak mi przyszło do głowy, a temat bardzo pokrewny.
Kotoś kiedyś zbudował silnik spalinowy i tym samym przeniósł komorę spalania do cylindra
W typowej zawodowej elektrowni para po przejściu przez turbinę poddana zostaje skraplaniu.
Z tego co pamiętam nieznaczna jej część skrapla sie już na turbinie.
A gdyby tak analogicznie jak w silnku spalinowym przenieśc proces skraplania do cylindra i wykożystywać podciśnienie do pracy mechanicznej.
Patrzyłem wczoraj na BBC Knowlich (czy jakoś tak)
Nie jaki Watt, bądź Watts dawno temu w angli skonstruował układ działający na podcisnieniu, który to podobno do dziś pompuje wode do kanałów.
Najciekawsze było to iż wspominano o znacznie większej sprawności niż w dotychchczasowych rozwiązaniach wykożystujących ciśnienie pary.

Zeby jeszcze dało się w jakiś sposób ograniczyć pojemność cieplną cylindra w którym zachodzi skraplanie, tak aby para trafijąca do niego jak naj miej się chłodziła.
Dopiero po jego napelnieniu powinną załączyć się chłodzenie cylndra i rozpocząć skraplanie

Gdy by komuś się coś udało na temat podcisnieniowych konstrukcji parowych znaleśc, to będę wdzieczny za umieszczenie linku

ksiksiu
Doświadczony
Posty: 128
Rejestracja: 13 kwie 2006, 08:35
Lokalizacja: Leżajsk

Re: Parowy silnik impulsowy

Postautor: ksiksiu » 09 sty 2013, 20:56

Silnik elektryczny ma 90-95% sprawności więc czemu nie rozwija się szybkich pociągów i samochodów elektrycznych tylko spalinowe
To ja się tylko odniosę do tego, bo to moja branża. Czemu nie rozwija się szybkich pociągów? Rozwija się. Ostatnimi czasy transport po torach (pociągi i tramwaje) jest rozwijana bardzo prężnie. To już nie są stare maszyny napędzane silnikami szeregowymi, w których to regulacja prędkości była przy użyciu oporników grzejących się (i powodujących spore straty). Teraz wszędzie jest energoelektronika, która nie dość, że ułatwia sterowanie prędkością obrotową maszyn to jeszcze na dodatek polepsza sprawność.

Co do samochodów elektrycznych - napędowcy już dawno wszystko wymyślili, są silniki mające wysoką sprawność, są urządzenia do odzysku energii z hamowania. Jedynym problemem, który ciężko jest rozwiązać to magazynowanie energii elektrycznej. Akumulatory są kłopotliwe w użyciu, mają też kiepską żywotność. (Kolega Lis umieścił jakiś czas temu wpis dotyczący tego zagadnienia) Superkondensatory natomiast, o których sporo się ostatnio mówi, ciągle nie potrafią magazynować wystarczającej ilości energii.


Wróć do „Inne ciekawostki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron